Kung Fu (online) szał

Dwa tygodnie temu pisałem o nowy zjawisku w naszym treningowym świecie. O związanym z Koroną Kielce (przypominam — taka kodowa nazwa zjawiska) wysypie szkoleń On Line. Pojawiło się tego naprawdę dużo. Zanim jednak przejdę do meritum dzisiejszego postu, słów kilka o wnioskach z ostatniego czasu. Siłą rzeczy korzystam mocno z tych internetowych treningów i mam … Dowiedz się więcej

Aktualnie

No dobra… Mamy Koronę… Koronę Kielce (taką nazwę kodową stosujemy w komunikcji z Młodym). Każdy pewnie wie, o co chodzi. Pojawienie się tego zjawiska powaliło wszelkie plany na przyszłość – tę bliską i, niestety, dalszą też. Cóż robić, trzeba się pogodzić z ograniczeniami. Mam tylko nadzieję, że żadna z tych spiskowych teorii, których teraz mnóstwo … Dowiedz się więcej

Powoli raz jeszcze…

Najbardziej rozpoznawalną cechą Tai Chi jest wolne wykonywanie formy. W zależności od stylu, tempo jest albo wolne albo zmienne z przewagą wolnego. Te powolne ruchy, to jednocześnie wspaniała metoda treningowa, ale i przekleństwo całego stylu. Przekleństwo, bo niestety stwarza złudne wrażenie łatwości ćwiczenia, Przyciąga to do sal treningowych masę ludzi, którzy nie mają nawet najmniejszej … Dowiedz się więcej

Żwirek ćwiczy wraże Aikido

Aikido. Nie muszę chyba pisać, czym jest? Tak naprawdę wiem o nim tyle, co o przeczytałem w kilku książkach. W zasadzie wielkie nic. Może najwięcej przez pryzmat Seagala i jego filmów. Oczyma wyobraźni widziałem składanie w kostkę gaci na koniec treningu i ciągłe kłanianie się sobie. A jednak trochę im zazdrościłem. Przede wszystkim tego luzu … Dowiedz się więcej

Inne widzenie Tai Chi – part V – Yang Ban Hou ciąg dalszy

Dan Docherty napisał kiedyś, że już za czasów życia Yang Lu Chana (protoplasty stylu Yang) istniały trzy różniące się od siebie odmiany Tai Chi stylu Yang. Dlaczego tak było i dlaczego styl Yang jest tak podatny na modyfikacje? To pytanie, które nie należy do prostych. Te wersje Tai Chi, które znamy obecnie i które są … Dowiedz się więcej

Idziemy na wschód…

…tam musi być jakaś cywilizacja. Ten cytat pewnie wszyscy kojarzą. Ja chciałem słów kilka napisać o kierunkach geograficznych w odniesieniu do Tai Chi. Dokładnie chodzi mi zachowanie kierunków w czasie ćwiczenia formy. Często zdarza się, że w opisach formy trafiamy na takie sformułowanie: „Stań z twarzą skierowaną na północ”. Czasami tu zaczynał się problem, ponieważ … Dowiedz się więcej

Gry wojenne

I znów nie chodzi o znany film Spielberga. Będzie to materiał opublikowany daaawno temu na portalu warszawskiego oddziału YMAA w czasach kiedy nim administrowałem. Jest to tekst o pewnym nietypowym treningu, który na owe czasy widziałem tylko w Internecie. Potem okazjonalnie nawet mogłem go spróbować. Ostatnio nawet dość regularnie (mam nadzieję). Wolny sparing (nie że … Dowiedz się więcej

Ukraińskie oddychanie

Wygląda na to, że wbrew pozorom to nie Azjaci najmocniej pracowali z oddechem, tylko Rosjanie. Że to nie Qi Gong, czy różne odmiany Jogi albo Pranajama (cokolwiek to oznacza), stawiają oddech na pierwszym planie. Znów muszę zaznaczyć, że ilość praktyk oddechowych, z którymi się spotkałem, to nawet nie jest czubek góry lodowej, to raczej źdźbło … Dowiedz się więcej

Z braku czasu

Jest kilka praktyk, które możemy sobie tam ćwiczyć zawsze i wszędzie. Choćby założyć na palce kilka gumek recepturek i ćwiczyć tak zwaną pływającą ośmiornicę. W sam raz dla praktykujących Qin Na lub kradzieże kieszonkowe…

Centrowanie po latach

Sobotni wyjazd zaczął się niemal magicznie. Transport ogarnąłem w ostatniej chwili. Szczęśliwie, wygodna miejscówka w szarej Alfie Romeo, do samiusieńkiego Krakowa. Żeby się wyrobić na wyjazd, musiałem wstać o 7:00. I tak wstałem – punkt siódma. Myślałem, że to zasługa budzika, ale nie! Bo poprzedniego dnia ustawiałem skubanego bez okularów – w rezultacie miał zadzwonić … Dowiedz się więcej

Wizytacja…

Nasze popołudniowe treningi najczęściej odbywały się w mieście, za murami Guangfu. Mistrz postanowił połączyć trenowanie ze zwiedzaniem, więc mieliśmy codziennie inną, fajną treningową miejscówkę. Taki historyczny background. Kiedy wracaliśmy, zawsze mijaliśmy rozkrzyczaną grupę młodych chłopców, ganiających się w bocznej uliczce. Wszyscy w takich samych koszulkach, ot zabawy młodych dzieciaków wypuszczonych na przerwę. Niektórzy z nich … Dowiedz się więcej

Kiedy mistrz polewa…

Wszyscy znamy tę klasyczną opowieść, w której mistrz nalewa uczniowi herbatę, Ten, początkowo, czuje się zaszczycony tym, że sam mistrz napełnia jego czarkę. Potem jednak z przerażeniem zaczyna obserwować, jak herbata zaczyna przelewać się przez jej brzegi. Miała to być analogia do faktu, że jeśli chcemy nauczyć się czegoś nowego, musimy odrzucić poprzednie nauki, by … Dowiedz się więcej

Róża z Shaerrawedd

Nie wiem, czy jest potrzeba pisania, czym była owa tytułowa róża. Nie mniej jednak napiszę, nie wszyscy mogą być miłośnikami prozy Sapkowskiego. Choć ja akurat jestem od czasu, kiedy przeczytałem pierwsze opowiadanie o drodze, z której nie ma powrotu. To był literacki debiut pana Andrzeja, jeszcze bez Wiedźmina w roli głównej. wiedźmińska róża Czym była … Dowiedz się więcej

Spławikowanie – związki wędkarstwa i ćwiczenia Tai Chi

Cóż, związki te są niemal zerowe. W każdym razie tak ja to widzę. Może z racji tego, że nie wędkuję — to nie dla mnie. Nic się nie dzieje, a mnie się wędkowanie najbardziej kojarzy z piciem alkoholu nad wodą. W każdym razie ilość śmieci pozostawianych przez wędkujących na brzegach rzeki na to wskazuje. Termin … Dowiedz się więcej

Yun Zhang Ba Fa z widokiem na Wawel

Sobota rano przywitała mnie chłodem, nie ma co się dziwić, Kraków tak zawsze wita Warszawiaków. Niebagatelne znaczenie miało zapewne to, że miałem na sobie koszulkę z legijnym motywem (oczywiście pod bluzą – życie mi jeszcze miłe). Nic sobie z tego nie robiąc, maszerowałem o ósmej Plantami w kierunku Wisły. Jakiej tam Wisły, w Krakowie to … Dowiedz się więcej

Bagua

Nie licząc filmów i internetu, Bagua Zhang widywałem głównie na Skrze. Czyli tę sztukę walki znam głównie z widzenia. W czasach, kiedy na Skrze ćwiczyliśmy Chuo Jiao Fanzi, nieopodal naszego placyku trenował jeden gość. Nie znaliśmy się zbyt dobrze, ale z racji niepisanej wspólnoty ćwiczących zawsze pozdrawialiśmy się nawzajem. Między sobą nazywaliśmy go Bagłamanem, Bałaganmanem … Dowiedz się więcej

Zrób to sam…

Moje strzelanie z łuku, to żadna sztuka – to jeszcze jedna metoda spędzania czasu na powietrzu. Kiedyś pisało się świeżym, ale teraz to już sam nie wiem. W każdym razie, siedzenie w domu przed TV, to jakoś nie moja para kaloszy. Strzelam więc sobie do „zająca”, czyli celu skręconego z różnych folii zebranych w pracy … Dowiedz się więcej

Powitanie z bronią…

Jeszcze nie tak dawno pisałem, że raczej nie ćwiczę form z bronią, gdyż ich praktyka okazuje się zbyt czasochłonna. I co? Ja sobie coś napisałem, a los się ze mnie uśmiał… Obecnie mam w swoim treningowym repertuarze formę z mieczem stylu Hao, a ostatnio rozpoczęliśmy ćwiczyć formę z szablą. Co się zatem stało? Czy nagle … Dowiedz się więcej

Ludowe praktyki treningowe

Ostatnio miałem okazję dotrzeć na Pragę nieco wcześniej niż zwykle. Nie musiałem więc gnać na zajęcia w Akademii. Postanowiłem spędzić ten czas w parku Skaryszewskim. Miałem dodatkową bitą godzinę przed treningiem, którą postanowiłem spędzić, dla urozmaicenia, na treningu. Usadowiłem się nieopodal boiska, na którym dzielnie trenują piłkarze warszawskiego Drukarza. Miło było popatrzeć jak rośnie zaplecze … Dowiedz się więcej