Temat stary jak świat: Oddychanie w Tai Chi

Oddychanie w treningu Tai Chi, to temat długi i nieomal historyczny. Większość początkujących zadaje mi to pytanie: „A co z oddychaniem?”. Odpowiadam im, jak niegdyś mi odpowiedziano: „Oddychaj, inaczej umrzesz”. Sam próbowałem już mierzyć się z tym tematem na tym blogu. Zachciało mi się jeszcze raz. Kiedyś, na nieistniejącej już społecznościówce „Golden Line”, Tomasz Nowakowski … Dowiedz się więcej

Podróży życia etap pierwszy – Singapur

Warszawa kontra Singapur – gdzie łatwiej o trening pod dachem? Zapraszam na relację z azjatyckiej wyprawy śladami sztuk walki. Odkryj park na dawnym lotnisku Kallang, absurdalne restrykcje w sklepach z bronią i sekretne, podziemne sale balowe. Przeczytaj o porannych ćwiczeniach dla seniorów oraz niespodziewanym, wspólnym treningu Tai Chi w lustrzanym tunelu.

Stara ścieżka

Stara ścieżka jest nieodłącznie połączona ze starą Skrą — tą sprzed przebudowy. Tę starą Skrę, leżącą u stóp na wpół zrujnowanego stadionu lekkoatletycznego, bardzo lubiłem. Miała ona w sobie coś na kształt opuszczonych tajskich świątyń, zanurzonych w dżungli — z dala od cywilizacji. Było to miejsce, do którego nie każdy miał odwagę wejść, szczególnie po … Dowiedz się więcej

Drugie życie gumy z gaci

Warsztaty z mistrzem trwają, lekko nie jest. Ponad pięć godzin nauki dziennie. Na razie generuje to multum notatek, masę nagrań i mętlik w głowie. Trzeba zapamiętać masę rzeczy, bo mistrz Zhai opowiada i pokazuje, co jest ważne. A ja nie umiem zapamiętać wszystkiego, co jest kluczowe, tyle jest tego. Jak to napisał nasz wieszcz narodowy: … Dowiedz się więcej

Zatapianie czyli bydgoskie reminiscencje

Bydgoszcz. Ponoć sam mistrz Twardowski wraz ze swoimi sługami (diablicami Smołką i Węgliszką) umościli się w karczmie mieszczącej się na Starym Rynku w Bydgoszczy. Siedzieli tam i dokazywali cztery miesiące. Dla pokrycia kosztów załatwiali miejscowym różne drobnostki. A to jednemu bogactwo, drugiemu zdrowie lub telewizor większy niż ma somsiad. Jeden z nich chciał odmłodnieć, bo … Dowiedz się więcej

Bujanie miecza

Ostatnimi czasy podobają mi się różne dziwne rzeczy. Jedną z nich jest tak zwana flankirovka. To współczesne określenie na historyczny taniec z szablami. Jako jego źródło pochodzenia wskazuje się Kaukaz i Rosję – choć ja bym obstawiał Bliski Wschód. Słowo „фланкировка” (flankirovka) pochodzi z języka rosyjskiego i oznacza taktykę militarną związaną z omijaniem lub obejściem … Dowiedz się więcej

Pod murami Guangfu vol.1

Do Chin pojechałem ćwiczyć. Tak. Oprócz jedzenia, zwiedzania, atmosfery i przygody, czyli oprócz fanu i szpanu. Moim celem numer jeden było poćwiczyć. Oczywiście głównym celem tego zadania był warsztat z Nauczycielami z Guangfu, ale miałem też swój cel drugoplanowy. Bardzo chciałem ćwiczyć wśród ludzi. Że co? Niby w Polsce też mogę? No niby tak… tak … Dowiedz się więcej

Trofeum spod Wonnych Wzgórz

Zauważyłem, że ilość wspomnień i ciekawych interakcji pomiędzy pierwszym, a obecnym wyjazdem do Guangfu, wzrosła niesamowicie. Mam teraz dużo więcej do opowiadania. Już nie mogę się doczekać następnej wyprawy, choć obawiam się, że z nadmiaru wrażeń, puszczą mi te… no… bezpieczniki – czy jakoś tam. Tym razem będzie o jednej z niewielu pamiątek, które przytargaliśmy … Dowiedz się więcej

Trzy sosny i Tai Chi: Jak natura wspiera treningi i oddech w parku nad Wisłą

W Guangfu jest świątynia Trzech Ciotek. Opiekunek okolicy. Są w niej trzy duże figury bóstw opiekuńczych. W parku nieopodal mojego domu rosną trzy sosny pod którymi dobrze mi się ćwiczy… przypadek? 😉

Mniej niż zero

Tak właśnie śpiewał przed laty pewien zapiewajło. Wtedy był wyrocznią młodego pokolenia, to co z niego zostało dziś, stawia pod znakiem zapytania moje dawne ideały. Ale jak zwykle, to nie o tym. Zima przyszła. Nareszcie. Do tej pory było raczej mokro, teraz, mimo że temperatury w granicach -10, to dużo zdrowiej jest ćwiczyć niż kilka … Dowiedz się więcej

Magiczna siódemka

Wpis zawiera zaproszenie do udziału w treningach Będę się znów przyznawał. Bywały bowiem czasy, kiedy dość mocno napiętnowałem jakąkolwiek ingerencję w materiał prezentowany na treningach. Jeśli ktoś zmienił, chociażby przecinek w przekazie mistrza, bardzo mnie to bulwersowało. Uważałem, że, jak Oleńka Kmicicowi, nie jesteśmy godni… No, oczywiście z tymi ranami to nie przesadzajmy, ale zmiany, … Dowiedz się więcej

Tylko piach…

To fragment byłego przeboju, byłej gwiazdki piosenki. Tak mi się teraz ta fraza kręci po głowie. Już tłumaczę dlaczego. Jestem wyjechany na morze. Urlopuję, ale nie tak jak każdy normalny człowiek. Jestem na obozie u Andrzeja Kalisza. W zasadzie, jeśli chodzi o materiał, to nie ma jakichś fajerwerków. To impreza dla początkujących. Czyli uczymy się … Dowiedz się więcej

Katedra

Nie przepadam za tą miejscówką, ale traktuję ją jako rezerwową. Dziś, tak wyszło, że musiałem z niej skorzystać. W parku, gdzie zazwyczaj ćwiczę, sobotnie wieczory to już impreza na sztery fajery. Dużo ludzi, sporo oktanów i wszystkiego innego, co jest z tym związane. Poszedłem więc pod most. Przedmoście to długa, pozbawiona roślinności przestrzeń z wyrastającymi, co … Dowiedz się więcej

Upał

Wchodzi po piętrach coraz wyżejskoczyłzajął niebo.Uciekajmy do dziur. Nie jestem jakimś specjalnym miłośnikiem poezji. Taki „Sen o Warszawie” uwielbiam, a kilka rymowanek na „cześć” drużyny przeciwnej, oczywiście znam na pamięć. Szukałem jednak czegoś, żeby rozpocząć wpis… bo nijak nie szło. Nawet mi się ten wiersz nie podoba, tylko że inne były gorsze. Niestety, nie umiem … Dowiedz się więcej

Trening w ekspozycji społecznej

To nie ja wymyśliłem ten tytuł. Brak mi predyspozycji i za mało książek o samorozwoju przeczytałem (może ze dwie mi się przydarzyły?), żeby takie ciągi wyrazów układać. Tytuł wymyślił Michał Mania. Gość od Systemy i grupy Kontratak, psycholog i wykładowca. To ostatnie mogło spowodować, że będę od niego stronił, bo nie ufam ludziom, którzy grzebią innym w psyche. … Dowiedz się więcej

Koguci krok

Tekst poniżej jest przedrukiem znalezionym daawno temu w internatach. Tak dawno, że źródło z którego zapisałem sobie ten tekst, już nie istnieje. Proszę się do niego odnieść z dużą rezerwą. tłumaczenie Wiele technik w chińskich sztukach walki wywodzi swoje korzenie z bliskiej obserwacji natury. Tak samo jest w przypadku ćwiczenia znanego jako „kogut” („koguci krok”). … Dowiedz się więcej

FitKOcośtam

Produkowanie się na tym blogu ma kilka zalet (ilość wad pominę milczeniem). Otóż zawsze mam możliwość zmierzyć się ze sobą samym sprzed jakiegoś czasu. Mam naprawdę niewielkie szanse na udawanie przed światem, że ja zawsze myślałem to i tamto, i że zawsze mówiłem coś tam. To dobrze, bo czasami, kiedy ewolucja w nas zachodzi bardzo … Dowiedz się więcej

Machnij na to ręką

Tak, dokładnie, machnij na to ręką… Dziś Janek opowiedział mi swoją przygodę. Gdzieś w Azji (lokalizacja utajniona) rano, pomimo intensywności kilku dni poprzednich (a to już moja konfabulacja jest), Janek wyszedł poćwiczyć. Standardowo, jak to on, ćwiczył Jiben Gong, Tou Lu, szabla, miecz i kilka innych trudnych słów, a obok jakiś gość machał rękami. Góra-dół, … Dowiedz się więcej

Spotkanie z tańczącą w tle

Sobotni poranek, pogoda średnia, zimny wiatr, ale, co najważniejsze, nie pada. Skaryszak dopiero zdaje się zauważać nadchodzącą jesień. Zieleń drzew ciemnieje, a na ziemi pojawiają się pierwsze uschnięte liście. W zabytkowym ogrodzie różanym nadal kolorowo, choć kwiaty są już coraz mniejsze. Ja ustawiłem się z kumplem na trening w pięknych okolicznościach przyrody. On ćwiczy co … Dowiedz się więcej

ACHTUNG egzaMINY

Rzadko kiedy mogę powiedzieć o sobie, że jestem specjalistą w jakiejś dziedzinie. Takim w dziąsło szarpanym ekspertem, co to ma zawsze minę świadczącą o poważnym zatwardzeniu. W przypadku egzaminów mogę chyba spokojnie używać takiego tytułu. Ba, jeszcze trochę i zrobię o tym jaką dysertację, czymkolwiek to można popić. A więc egzaminy. Brałem udział w kilkunastu … Dowiedz się więcej

Afgański marsz

Ten nie zna życia, kto nie służył w afgańskiej piechocie. Ja nie służyłem, ale mam jeszcze szanse. Mam nieuregulowany, choć dość jednoznaczny, stosunek do służby wojskowej. Kategoria B6, czyli odroczenie służby wojskowej na pół roku. Dość żartów. Dawno nie pisałem o książkach. To oczywiście nie znaczy, że przestałem czytać i zbierać. Wprost przeciwnie, ostatnio pojawiło … Dowiedz się więcej