Podróż życia – Treningi na Borneo

Nauczyciel Yap odebrał nas z lotniska i zawiózł na kolację. Dzięki Bogu, bo było już dość późno, my w obcym mieście, a jedyny sklep blisko hotelu nie oferował niczego ciekawego. Lody przełamaliśmy bardziej niż szybko. Dobre żarcie w prostej knajpie (tak, jak lubię), z lekkim miejscowym piwem (Tiger – jest dostępny na Bakalao), wszystko to … Dowiedz się więcej

Antoine Ly (1946-2026)

Niestety, mam do przekazania bardzo smutne wieści. Zmarł mistrz Antoine Ly. Jeśli ktoś z was nie wie, kim był, warto przypomnieć, że to wieloletni nauczyciel Janka Glińskiego. Żeby się nie rozpisywać, najlepiej oddadzą to słowa Janka, które pojawiły się dziś w Internecie. Z głębokim smutkiem dzielę się wiadomością o nagłym odejściu Mistrza Antoine Ly (Li … Dowiedz się więcej

Zatapianie czyli bydgoskie reminiscencje

Bydgoszcz. Ponoć sam mistrz Twardowski wraz ze swoimi sługami (diablicami Smołką i Węgliszką) umościli się w karczmie mieszczącej się na Starym Rynku w Bydgoszczy. Siedzieli tam i dokazywali cztery miesiące. Dla pokrycia kosztów załatwiali miejscowym różne drobnostki. A to jednemu bogactwo, drugiemu zdrowie lub telewizor większy niż ma somsiad. Jeden z nich chciał odmłodnieć, bo … Dowiedz się więcej

Nie ma lipy czyli pięć ćwiczeń rozluźniających mistrza Huanga

Mistrz Huang Sheng Shyan, uczeń Chen Man Chinga, któren to był uczniem Yang Cheng Fu. Ja już kilka razy o nim pisałem, pewnie dlatego, że wielokrotnie oglądałem już film o jego ćwiczeniach rozluźniających. Wszechwładny algorytm podrzuca mi czasami nowe filmy z jego udziałem. Same ćwiczenia rozluźniające (te konkretne oczywiście) uważam za jedne z najważniejszych praktyk … Dowiedz się więcej

Pod murami Guangfu vol.2

Ostatnio usłyszałem, że o ostatnim wyjeździe do Chin gadam i gadam, i skończyć nie mogę. Ano nie mogie (jakby to Wiech napisał), bo działo się i działo. Niestety, nie mam ostatnio czasu, żeby zbyt często poświęcać się pisaniu na bloga i moje plany wydawnicze ciągle się opóźniają. Całe szczęście – lista tematów, które chciałem upublicznić … Dowiedz się więcej

Pod murami Guangfu vol.1

Do Chin pojechałem ćwiczyć. Tak. Oprócz jedzenia, zwiedzania, atmosfery i przygody, czyli oprócz fanu i szpanu. Moim celem numer jeden było poćwiczyć. Oczywiście głównym celem tego zadania był warsztat z Nauczycielami z Guangfu, ale miałem też swój cel drugoplanowy. Bardzo chciałem ćwiczyć wśród ludzi. Że co? Niby w Polsce też mogę? No niby tak… tak … Dowiedz się więcej

Fu Gong Temple

Świątynia mieści się nieco na uboczu, nad samym brzegiem jeziora, po horyzont wypełnionego lotosami. I to właśnie te rośliny przyciągnęły nas poprzednim razem. Z daleka, z mostu, widzieliśmy lotosowe łany i wcinający się w nie biały pomost. Idąc wzdłuż muru udało nam się do niego dotrzeć. Dopiero na miejscu okazało się, że jest on przedłużeniem mauzoleum mistrza. Nieśmiało zagłębiliśmy się w spokojnym ogrodzie (tylko zza murów dochodziło muczenie krów). Tak było pięć lat temu.

Sztukmistrz z …

_ Nauczysz mnie kilku sztuczek do centrowania? – spytał kolega…– Sztuczek? Może lepiej jak będziemy ćwiczyli zasadę?– Jak się nauczę jakichś sztuczek, to może łatwiej zrozumiem zasady?… No i coś w tym jest. Początkowo trochę się zżymłem. Wiem, nie ma takiego słowa. Polski to trudny język. Ale qrdę, jak odmienić słowo zżymać? Ale wróćmy jednak … Dowiedz się więcej

Bartek w Białymstoku

Ciężko jest tytuły wymyślać… bo to wszystko już było. Taka jest praktyka Tai Chi. W zasadzie robisz rzeczy, które już kiedyś robiłeś, tylko że za każdym razem inaczej, nieco lepiej (mam nadzieję). Tym razem wróciłem do Białegostoku. To z tego miasta na wschodzie pochodzi drużyna Jagi i Arkadiusza, szefa tamtejszego oddziału YMAA. I w tę … Dowiedz się więcej

Olśnienie sobotniej nocy

Właściwie, to nie tyle nocy ile całego dnia, ale ten tytuł lepiej brzmi i pewnie przyciągnie więcej czytelników. No wiecie, że niby coś tam, coś tam… a tu nie! A było to tak. Na horyzoncie pojawiła się oferta warsztatów z Robertem Wąsem. Żal nie skorzystać z okazji. Wybrałem Białystok. Jak jeszcze pojawiła się szansa na … Dowiedz się więcej

Inne widzenie Tai Chi – part VII – Styl Xiong

Na ślad istnienia stylu Xiong wpadłem przypadkiem, grzebiąc sobie w YouTube. Taaak, wiem, można czas spędzać w bardziej pożyteczny sposób. Mogę jednak odeprzeć ten zarzut, że lepiej w necie niż w… no dobra, nieważne w czym. Czasami lubię podążać za proponowanymi filmami. I tym razem YT zaproponował mi film, jakich wiele. Chińczyka demonstrującego technikę z … Dowiedz się więcej

Yang Zhen Duo

W tym blogu to będzie pierwszy raz, kiedy piszę o takiej sytuacji. Chciałoby się powiedzieć, że ostatni, ale życie rządzi się swoimi prawami. Zmarł bowiem mistrz Yang Zhen Duo. Nie będę pisał, że wielki, choć jak czytałem – tak go czasami tytułowano. Nie lubię tego przydomka, bo „wielki” sugeruje, że inny jest mały. A dla … Dowiedz się więcej