Baishi (拜师) w Tai Chi – ceremonia ucznia i moje doświadczenie z Chin

Baishi (拜师), to tradycyjna ceremonia w środowisku kung fu i w Chinach przyszło mi się z nią zmierzyć. Kiedy w lipcu 2025 gościł w Polsce mistrz Zhai Shi Zong, oprócz treningów szabli zdarzyło się jeszcze coś. Pod koniec warsztatów Andrzej Kalisz wziął mnie na bok i mówi tak: „Zaproponowano mi, żebym przystąpił do Baishy wobec … Dowiedz się więcej

Czy Tai Chi to sztuka walki?

Ileż takich rozmów już przerobiłem, a ile czytałem dyskusji o podobnych problemach innych. Czy Aikido nadaje się do walki, czy boks się nadaje? A taki Kyokushin, gdzie na zawodach ręce trzymają nisko, nie chroniąc zupełnie twarzy? Czy jakakolwiek sztuka walki sama w sobie nadaje się do walki? Ile procentów tej walki musi być w sztuce, … Dowiedz się więcej

Elegancja drewnianego ostrza

Niedawno spotkałem się z Łukaszem. Chłopak obecnie powoli wyrasta na kumatego gościa. Do tej pory miał bogate doświadczenie, ale teraz… jeździ po świecie, zażywa nauk u mistrzów różnorodnych. Łukasz jest przykładem człowieka, który miesza w garze swoich umiejętności niczym Szekspirowskie trzy wiedźmy. Ale do wszystkiego ma stosunek jak najbardziej poważny. Myślę, że jest człowiekiem, który … Dowiedz się więcej

Drugie życie gumy z gaci

Warsztaty z mistrzem trwają, lekko nie jest. Ponad pięć godzin nauki dziennie. Na razie generuje to multum notatek, masę nagrań i mętlik w głowie. Trzeba zapamiętać masę rzeczy, bo mistrz Zhai opowiada i pokazuje, co jest ważne. A ja nie umiem zapamiętać wszystkiego, co jest kluczowe, tyle jest tego. Jak to napisał nasz wieszcz narodowy: … Dowiedz się więcej

Jelenie rogi

O Kubie to będzie historia, lecz nie o wyspie gorącej, starych brykach i palemkach w rumie. Kuba, to stary znajomy ze Skry (również starej, notabene). Kiedy tam się pojawialiśmy on ćwiczył sobie nieopodal. Machał różnymi przedmiotami i chodził w kółko. Oczywiście nie chodzi o to, że oddawał się jakimś tańcom ku czci Uraborusa. Chodzenie po … Dowiedz się więcej

Młynek

Jakiś czas temu napisałem o „młynku”. Czyli o takim sposobie ćwiczenia, którego nazwa pochodzi od charakterystycznej zmiany partnerów. Wspomniałem o tej metodzie ćwiczeń przy okazji relacji z II Zlotu Grup Sparingowych. Na tejże imprezie „młynek” był często wykorzystywanym elementem na treningu obrony przed nożem. War (prowadzący trening) wycisnął z tej formuły pracy z partnerem wszytko, … Dowiedz się więcej

Zarządzanie znudzeniem

Znalazłem ostatnio w jakimś zakurzonym katalogu, w zapomnianym zakamarku starego dysku, film. To był krótki, zaledwie kilkudziesięciosekundowy klip, zawierający fragment egzaminu, który odbył się kiedyś w Warszawie. Zdaje się, że to był pamiętny dla mnie egzamin, na którym poległem w sposób niebywale spektakularny. Po prostu przerwałem wykonywanie formy, mówiąc przy tym: „następnym razem”. Wracając jednak … Dowiedz się więcej

KO przekracza nowy próg

Ktoś mi kiedyś powiedział, że najlepszym miejscem do treningu jest przysłowiowy targ w Indiach. Zapamiętałem to, choć niewiele mi to mówiło. Niby tam jest taka masa ludzi i gwar, że jeśli tam nauczysz się rozluźniać i skupiać na sobie, to już wszędzie będziesz mógł. Po latach okazało się, że to była chyba najważniejsza rzecz, którą … Dowiedz się więcej

Pięć pytań do … – Rafał Szulkowski

W ramach projektu Tao Move, Marcin Wojewoda prowadzi wywiady z ciekawymi ludźmi związanymi ze światkiem treningowym. Jak mam okazję, to mu w tym pomagam – najczęściej zza kamery, trochę logistycznie. Pierwszym wywiadem, który przeprowadziliśmy, była rozmowa z Rafałem Szulkowskim. YMAAowskim instruktorem z Trójmiasta, którego na tych łamach nie muszę już chyba nikomu przedstawiać. Jeśli już … Dowiedz się więcej

Tao Move

Kiedy zadzwonił do mnie kumpel z propozycją stworzenia kilku treningów On Line, pomyślałem sobie: „po co?”, a potem rzuciłem standardowe: „to się nie uda”. Ja już tak mam – biorąc udział w różnych projektach, jestem tym, który wyszukuje dziury i słabe strony. Tego brakuje, to źle działa, to przeszkadza. Oczywiście staram się bez malkontenctwa, tak … Dowiedz się więcej

Żwirek ćwiczy wraże Aikido

Aikido. Nie muszę chyba pisać, czym jest? Tak naprawdę wiem o nim tyle, co o przeczytałem w kilku książkach. W zasadzie wielkie nic. Może najwięcej przez pryzmat Seagala i jego filmów. Oczyma wyobraźni widziałem składanie w kostkę gaci na koniec treningu i ciągłe kłanianie się sobie. A jednak trochę im zazdrościłem. Przede wszystkim tego luzu … Dowiedz się więcej

Łódzkie amfiteatry

Widać, że mam już jakiś problem tytułologiczny, bo wymyślenie tytułu tego wpisu okazało się problemem większym, niż napisanie całego tekstu. Więc do brzegu. Sobotni poranek, budzik, dwadzieścia sekund, żeby wrócić do rzeczywistości. Nie było to proste, sen miałem głęboki, a kołderka cieplutka nie pomagała. Byłem umówiony, więc nie ma przebacz. Jechałem tego dnia do Łodzi. … Dowiedz się więcej

Jak w Casino de Paris

Była impreza. Oczywiście treningowa. Imprezy wysokoprocentowe coraz rzadziej są moim udziałem. Wizja zmarnowanego następnego dnia jest wystarczająco odstraszająca. Imprezę zorganizował Rodor i chwała mu za to. Nie pisałem wcześniej bo naprawdę nie chcieliśmy tłumów – po pierwsze, a po drugie:  tą niewielką pulę biletową wyczerpaliśmy w kilka minut. Wystarczyły dwa hasła: Marcin Bąk i La … Dowiedz się więcej

Moda

Podobno najwięcej można zarobić, pisząc bloga o modzie. Tak i ja postanowiłem. Jak doszedłem do kwestii mody? Nie żebym był jej jakąś szczególną ikoną, ale ostatnio zdarzyło mi się zapomnieć treningowych spodni.  Ćwiczyłem więc w jeansach, co uświadomiło mi, które techniki można w codziennym ubraniu wykonać, a z którymi jest ciężko. Tak sobie pomyślałem, że … Dowiedz się więcej

Idziemy na wschód…

…tam musi być jakaś cywilizacja. Ten cytat pewnie wszyscy kojarzą. Ja chciałem słów kilka napisać o kierunkach geograficznych w odniesieniu do Tai Chi. Dokładnie chodzi mi zachowanie kierunków w czasie ćwiczenia formy. Często zdarza się, że w opisach formy trafiamy na takie sformułowanie: „Stań z twarzą skierowaną na północ”. Czasami tu zaczynał się problem, ponieważ … Dowiedz się więcej

Judoka ze Sławuty

Tytułowym judoką był Moshe Feldenkrais, urodzony w 1904 w Sławucie. Miasto to wówczas leżało na terenie Rosji (potem przypadło ZSRR, było oddalone o kilkanaście kilometrów od granicy z Polską, obecnie leży w Ukrainie). Ongiś miasto było siedzibą rodu Sanguszków i widziało nie jedno w czasie powstania styczniowego — ale to niestety stare czasy. Sławuta była … Dowiedz się więcej

Miszcz Marian i królestwo kurzu

– By skuteczniejszym być, wolniej ćwiczyć musisz – powiedział Miszczowi Marianowi przygodnie spotkany w lesie magik od ezo Tai Chi – tak, by aura twa wirować przestała..– Czyli, jeśli będę wyrywał mu rękę przez godzinę, moja technika będzie lepsza… – myśl taka niczym wiewiórka przemknęła przez głowę Mariana. Marian złapał ją, przeżuł i wypluwszy zbędną … Dowiedz się więcej

Zastosowania – part III (być jak Seagal)

Tak, to nie przypadek. Była część pierwsza, w której napisałem, dlaczego zastosowania nie działają, a pomimo to należy je ćwiczyć. Nie było części drugiej, a jest od razu część trzecia. To taki specjalny zabieg, myślę bowiem, że jeśli kogoś ten temat zainteresował, to druga część mogłaby go zmylić. A tak zamienię kolejność, a dlaczego tak … Dowiedz się więcej

Powitanie z bronią…

Jeszcze nie tak dawno pisałem, że raczej nie ćwiczę form z bronią, gdyż ich praktyka okazuje się zbyt czasochłonna. I co? Ja sobie coś napisałem, a los się ze mnie uśmiał… Obecnie mam w swoim treningowym repertuarze formę z mieczem stylu Hao, a ostatnio rozpoczęliśmy ćwiczyć formę z szablą. Co się zatem stało? Czy nagle … Dowiedz się więcej