Portret…

Portret, już drugi. Jestem chyba rozchwytywany jako model. Może powinienem popracować trochę nad muskulaturą? Jakby ktoś chciał, może stworzyć nową wersję dyskobola, albo coś? Przypomnę. Kilka lat temu Alicja, córka sami wiecie kogo, namalowała kilka karykatur naszej małej grupki ćwiczącej Chuo Jiao Fanzi. Załapałem się na jeden rysunek i choć posiadam tylko elektroniczną wersję tamtego … Dowiedz się więcej

Samokrytyka…

Samokrytyka – to umiejętność przyznawania się do błędów (wedle definicji). Czyniona publicznie może być objawem odwagi (nie u mnie) lub moralnym ekshibicjonizmem (to też nie ja). Pomyślałem sobie, że jeśli o popełnie coś takiego na sobie, to może ktoś się nad sobą zaduma i przyzna się, że on też tak ma. Z ciekawostek historycznych. Już … Dowiedz się więcej

KO vs ateiści

No to debiut na forum nauki polskiej mam już za sobą. Odetchnąłem. Nauka polska pewnie też. Bo to stresujące jest. Zupełnie co innego jest gadać na lajfach różnych w gronie bliskich znajomych, a co innego takie poważne wystąpienie. Jakoś to przeszło – jest materiał do przemyśleń i poprawek na przyszłość. Jeśli tylko polska nauka będzie … Dowiedz się więcej

Między profesory

Kiedy jakiś czas temu koleżanka przysłała mi zaproszenie do wzięcia udziału w III Wrocławski Kongres Chińskich Sztuk Walki, to szybciutko sprawdziłem kalendarz. Jednak do pierwszego kwietnia był jeszcze spory kawałek. Upewniłem się jeszcze czy na pewno miała mnie na myśli. Ale najciekawsze było to, że wcale nie mam tam sprawdzać biletów czy roznosić kanapek (kto … Dowiedz się więcej

Zdrowie spółka S.A.

do samodzielnego pokolorowanie Wiosna przyszła… Na Tarcho, to nawet dojechała wraz z nową obietnicą dociągnięcia linii metra. Jak to śpiewał klasyk ” i jeszcze jeden, i jeszcze raz”? Ja tam wierzę tylko w obietnice Danusi (a spróbowałbym nie…), więc nie idę jeszcze kopać dołów pod nową stację. A tak z rzeczy realnych, to spod ziemi … Dowiedz się więcej

Tai Chi Vs Biały Żuraw

Czyli słynna walka w Makau. Potyczka, która od lat wzbudza sensacje. Jedni przypominają, że jak się ćwiczy Tai Chi, to spokojnie można wyjść na ring. Drudzy oglądają i mówią… no owszem, można walczyć, ale żeby w taki sposób?  Wielu już się pewnie domyśliło, że to ów słynny pojedynek w Makau z 1954 roku (czyli daaawno). … Dowiedz się więcej

Żwirka wyprawa do Warszaffki

Wszystko zaczęło się od tego, że Andrzej Kalisz z racji Korony Kielce odwołał tygodniowe seminarium Yiquan, które miało być w Warszawie w lutym tego roku. Ale mimo tego zostałem zaproszony przez KO do odwiedzin, przynajmniej weekendowych, w naszej stolicy (Od KO: A co? Niech zażyje wielkiego świata 😉 ). No to stało się. KO postanowił … Dowiedz się więcej

Krakowski konkurent

Po śmierci forów dyskusyjnych, całe internetowe życie praktycznie przeniosło się do Facebooka. Ja, jako człowiek starej daty, postanowiłem wtedy uruchomić sobie niniejszego bloga. I tak od siedmiu lat mam możliwość pisania co tylko dusza zapragnie i jednocześnie odpowiadać za to tylko przed sobą. Bajeczka. Ostatnio musiałem dokonać niewielkiego przeglądu własnej „tfu_rczości”. Zrozumiałem, że jeśli ktoś … Dowiedz się więcej

Cała kordełka moja…

Tak że tak… odczuwalna minus dziewiętnaście… Dziś pobiłem swój własny rekord temperatury na treningu. Lekko nie było, ale na szczęście ostatnio za namową Żwirka nabyłem nowiutką zimową kurtałkę. Mało, że ciepła, to jeszcze cienka. Normalnie w siódmym niebie jestem. Do tego trochę innej garderoby i można ćwiczyć. Pole Mokotowskie przy tej pogodzie wygląda bajkowo. Po … Dowiedz się więcej

Brusiakowe Tai Chi

Parcie na piksele, to ja miałem od dawna. Moja chęć zaistnienia w internetach objawiała się w pisaniu tekstów. Po latach zrozumiałem, dlaczego nie jest to tak popularne? Dlaczego ludzie, którzy przynajmniej w teorii, powinni mieć coś do powiedzenia, tego nie robią? Prawda jest taka, że z tymi tekstami trzeba się kiedyś zmierzyć. Prędzej czy później … Dowiedz się więcej

Więcej ciszy

Jiuzhizy czasami mnie zaskakuje. Pomimo tego, że Tai Chi to on nie ćwiczy już od dawna i jego stosunek do tego treningu oscyluje trochę w kierunku: „Ale wiesz, że możesz robić rzeczy bardziej pożyteczne?”, to podrzuca mi co jakiś czas różne perełki. Może nie wszystkie pozwalają mi odkryć głębie istoty przepływu Qi pomiędzy meridianem osierdzia … Dowiedz się więcej

Niech się świeci pierwszy stycznia

W normalnych czasach staram się pierwszego stycznia wziąć udział w jakimś treningu. Zazwyczaj to są one troszeczkę luźniejsze. Ot spotykamy się, żeby złożyć sobie życzenia, poruszać się, spędzić trochę czasu na powietrzu. Ogólnie chodzi o to, by dobrze zacząć rok. Różnie to bywało – raz ćwiczyliśmy Chuo Jiao Fanzi, raz strzelaliśmy z łuku. Ot, robimy … Dowiedz się więcej

Mistrz Yang Jwing Ming o nauczaniu online

Kiedy niespełna rok temu podejmowałem temat nauczania online, nie myślałem, że to będzie jakiś trwały trend. I nawet w chwili, kiedy zaczynałem w tym działać, miałem przeświadczenie, że jak tylko wrócimy do „normalności” (hłe hłe hłe – kto by kiedykolwiek pomyślał, że tamten świat był normalny? a jednak), to wszyscy i nauczyciele, i uczniowie odwrócą … Dowiedz się więcej

Pięć pytań do – Jarek Szymański

Jarek Szymański, znany w niektórych kręgach jako nasz człowiek za wielkim murem. Z urodzenia Poznaniak, w latach osiemdziesiątych (w czasach wielkiej treningowej partyzantki) rozpoczynał swoją przygodę z Kung Fu od… karate. Potem była Modliszka. A potem trochę farta, trochę zbiegów okoliczności (jak sam twierdzi – przeznaczenia). Od roku 1990 rozpoczął poszukiwania nauczycieli w Państwie Środka. … Dowiedz się więcej

Nowa nadzieja

Tak! Odwołanie do Gwiezdnych Wojen jest świadome. Mamy ponoć drugą falę korony z Kielc, choć jakby to była druga, to ta pierwsza powinna być do niej podobna. Ale nie gadajmy tu o polityce. Znów zaczęły się jakieś ograniczenia. Choć po prawdzie to największe ograniczenia pojawiają się w ludzkich głowach. Niektórzy tak bardzo boją się o … Dowiedz się więcej

Wyngiel je we wiosce

To kultowy cytat z „Misia”, filmu który to można lubić lub nie — ale trzeba przyznać, że miał on spory wpływ na współczesny język polski. Co to ma wspólnego ze mną? No tylko to, że byłem „we wiosce”. Dokładnie w Wiosce Żywej Archeologii na warszawskim Bródnie. Zaiste ciekawe miejsce, gdzie można zobaczyć sowę, pokarmić gęsi … Dowiedz się więcej

Szlakiem wielkiej niedźwiedzicy

Niczym w starej piosence (tak, wiem, większość nie kojarzy), pociągnąłem na zachód. Do miasta Wrocławia. Słowo „pociągnąłem” jest tu jak najbardziej na miejscu, gdyż podróż swą odbywałem właśnie pociągiem. No cóż, nie wszystkie podróże muszą być dalekie. Czasu znów nie było dużo. Tak więc z góry przepraszam każdego, kogo nie powiadomiłem i nie zdążyłem się … Dowiedz się więcej

Wizja lokalna

Tego dnia wszystko sprzysięgło się przeciwko mnie. Los dawał mi znać, żeby nie wyłazić spod kołdry i nie jechać do Białegostoku. Ledwo kilka godzin wcześniej wróciłem z delegacji, oczywiście objazdami, bo jak to zwykle w piątek autostrady są zakorkowane w wyniku stłuczek innych wracających z podobnego jak moje wygnania. Oczywiście nie udało mi się położyć … Dowiedz się więcej

Pięć pytań do … – Rafał Szulkowski

W ramach projektu Tao Move, Marcin Wojewoda prowadzi wywiady z ciekawymi ludźmi związanymi ze światkiem treningowym. Jak mam okazję, to mu w tym pomagam – najczęściej zza kamery, trochę logistycznie. Pierwszym wywiadem, który przeprowadziliśmy, była rozmowa z Rafałem Szulkowskim. YMAAowskim instruktorem z Trójmiasta, którego na tych łamach nie muszę już chyba nikomu przedstawiać. Jeśli już … Dowiedz się więcej

Inne widzenie Tai Chi – styl Dong – part IV

Styl Dong (znany też jako styl Tung), to w zasadzie rodzinna odmiana stylu Yang. Czyli to jedno i to samo Tai Chi, tylko że nieco inaczej się wykonuje. W repertuarze mają też formy, których inne przekazy nie posiadają. W Polsce przekaz jest chyba nieobecny. Wiem jednak, że ich przedstawicieli można znaleźć we Francji i w … Dowiedz się więcej