Żwirka wyprawa do Warszaffki

Wszystko zaczęło się od tego, że Andrzej Kalisz z racji Korony Kielce odwołał tygodniowe seminarium Yiquan, które miało być w Warszawie w lutym tego roku. Ale mimo tego zostałem zaproszony przez KO do odwiedzin, przynajmniej weekendowych, w naszej stolicy (Od KO: A co? Niech zażyje wielkiego świata 😉 ). No to stało się. KO postanowił … Dowiedz się więcej

W przerwie

Nadal jestem wyjechany precz. Na szczęście, to nie będzie tak długi wyjazd jak poprzednio, ale raz na jakiś czas muszę na tydzień wybyć z Wawy za chlebem. Nie lubię tak znikać z domu, bo mieszkając u kogoś, w najlepszych nawet warunkach, zawsze ma się jakieś poczucie tymczasowości, bo przecież nie ma jak na swoim. Ja … Dowiedz się więcej

Wieś w środku miasta

Byłem ostatnio na Yelonkach. Nie trening mnie tam zapędził, ale sprawy rodzinne. Nie mniej, kiedy wracałem do domu, nie mogłem sobie odmówić spaceru na tak zwanym „osiedlu studenckim”. Kiedy jeszcze mieszkałem na Yelonkach bywałem tam często i przez te 25 lat miejsce to niewiele się zmieniło. Dawniej było to dla mnie tylko i wyłącznie miejsce … Dowiedz się więcej

Motywacja

Motywacja – stan gotowości istoty rozumnej do podjęcia określonego działania. To wzbudzony potrzebą zespół procesów psychicznych i fizjologicznych określający podłoże zachowań i ich zmian. To wewnętrzny stan człowieka mający wymiar atrybutowy. za wikipedią … jest niezbędna do wszystkiego. I niestety, jest elementem, którego jako pierwszego zaczęło brakować. Bo ile ja znałem takich osób, że – … Dowiedz się więcej

Trzepak czyli ruski gym

Różne rzeczy przyszły do nas od Rosjan. Np. ruski miesiąc, albo jednorazowa maszynka do golenia (ponoć wynaleziona na śmietniku ambasady amerykańskiej). Kiedyś nawet myślałem, że ruskie pierogi też, ale nie, oni owszem jedzą, ale podobno nazywają polskimi. Jest jednak coś, co mogłoby przyjść z tamtego kierunku. To te ich trzepaki. Nie służą one bynajmniej do … Dowiedz się więcej

Worek pod gwiazdami

Po krótkiej przerwie znów wylądowałem na delegacji. Po przyjeździe okazało się, że moja salka, o której pisałem wcześniej (zobacz tutaj -> prywatna sala), jest niedostępna. Zaraz po nowym roku weszli tam robotnicy i ocieplili dach watą mineralną, ale jeszcze jej nie zabezpieczyli. Tak więc w powietrzu unosi się rakotwórczy pył i trenowanie na poddaszu byłoby … Dowiedz się więcej

Dolina Szwajcarska

Dolina Szwajcarska… Miejsce nieodłącznie związane z Warszawą. Wzmianka o nim znajduje się nawet w „Lalce” niejakiego Bolka Prusa. Pierwotnie teren obejmował 4.5 hektara dolinki nieopodal Warszawskich Łazienek. W XIX wieku było to miejsce traktowane przez warszawiaków jako letnisko. Znajdowało się tam podium dla orkiestry i wiele innych instalacji. Obecnie jest to niewielki skwerek schowany nieco … Dowiedz się więcej

Następna fajna miejscówka treningowa

Krótko… to miejsce odkryłem już trzy tygodnie temu, ale dziś postanowiłem je upublicznić. To plaża na Białołęce. Wypatrzyłem je w czasie porannych podróży do pracy… co jest o tyle dziwne, że zazwyczaj usypiam zaraz po wejściu do tramwaju. Wieczorkiem, w ramach spaceru, w czasie którego rozpamiętywałem wczorajsze zwycięstwo Legii nad Zawiszą, odwiedziłem okolice Mostu Północnego … Dowiedz się więcej

Tamtam

Dziś nie będzie o Taiji, ani o sztukach walki… dziś będzie o Tamtamie. Określenie Tamtam wymyśliła Danusia, nazywając tak naszą działeczkę, znajdującą się 100 kilometrów od Warszawy. To pewnie dla odróżnienia tego, że jesteśmy Tu, a możemy Tamtam. To nawet logiczna logika jest ;).

I tak, zapakowaliśmy się  w samochód ja, Młody i jego Sylwia, i ich pies rasy jambull (skrzyżowanie bullteriera i  jamnika), i pojechaliśmy. Godzinkę później byliśmy na miejscu.

Tamtam to totalna dziura. Kiedyś była tam wieś, ale obecnie mieszka tam już tylko jedna osoba. Jest też kilka działek rekreacyjnych, ale tylko niektóre są zagospodarowane.

Obrazek
pozostałości po wsi – na pierwszym planie powalona stodoła

Dowiedz się więcej