Mniej niż zero

Tak właśnie śpiewał przed laty pewien zapiewajło. Wtedy był wyrocznią młodego pokolenia, to co z niego zostało dziś, stawia pod znakiem zapytania moje dawne ideały. Ale jak zwykle, to nie o tym. Zima przyszła. Nareszcie. Do tej pory było raczej mokro, teraz, mimo że temperatury w granicach -10, to dużo zdrowiej jest ćwiczyć niż kilka … Dowiedz się więcej

Cała kordełka moja…

Tak że tak… odczuwalna minus dziewiętnaście… Dziś pobiłem swój własny rekord temperatury na treningu. Lekko nie było, ale na szczęście ostatnio za namową Żwirka nabyłem nowiutką zimową kurtałkę. Mało, że ciepła, to jeszcze cienka. Normalnie w siódmym niebie jestem. Do tego trochę innej garderoby i można ćwiczyć. Pole Mokotowskie przy tej pogodzie wygląda bajkowo. Po … Dowiedz się więcej

Cały na biało….

Świat jest czarno-biały. Ostatnio ćwiczyłem w nocy, pomiędzy drzewami, które nawet cienia nie rzucały. Było tak ciemno, że kiedy ćwiczyłem formę, minęło mnie trzech młodzieńców śpieszących na imprezę, która to regularnie odbywa się na okolicznej plaży. Pomimo latarek nie zauważyli mnie. Jak dla mnie, to dobry prognostyk ;). Ale do brzegu, w ten weekend było … Dowiedz się więcej