Aberdeen – świat, którego nie ma…

Hongkong to nie jest – wbrew temu co nam się wydaje – państwo miasto. To pewien obszar, na który składają się różne miejscowości, np. miasto Victoria – stolica Hongkongu, lub Kowloon Walled City osiedle, które powstało w miejscu brytyjskiego fortu. Tym razem chciałbym napisać coś o innym mieście tej byłej, brytyjskiej kolonii. Aberdeen – to miejscówka znana

Mistrzów dwóch

Brzmi to jak tytuł filmu. Z X muzą jednak ma to tyle wspólnego, że film jest naturalną konsekwencją fotografii, a będzie trochę o fotografowaniu. Wrócę teraz pamięcią do ostatniego krakowskiego seminarium z mistrzem Yang Jwing Mingiem. Jest taki nieodzowny element wszystkich większych seminariów/zlotów/szkoleń czyli fotografia grupowa. To taki czas wyrwany z treningu, na który czeka pewna grupa

Mongolskie zapasy – 1913

Dziś będzie krótko, bo i strzępić klawiatury nie ma po co. Poniżej krótki, fajny film dokumentalny. Nagranie pochodzi z 1913 roku. Początkowo myślałem, że film jest opisany po rosyjsku. Zapomniałem, że cyrylica obowiązuje nie tylko w Rosji i niektórych krajach postsowieckich. Wujek gógiel stwierdził, że to język mongolski. Autotłumacz nie wniósł nic nowego. Wiem, że

Stare fotografie – chiński Sajgon

Na trzy, cztery… z czym się wam kojarzy słowo Sajgon? Tak, z sajgonkami – to nazwa, którą nadali amerykańscy żołnierze, którym spodobała się idea azjatyckiego fast foodu (nazwa angielska „spring rolls” jest dosłownym tłumaczeniem nazwy chińskiej). To wietnamskie miasto (obecna nazwa to Ho Shi Minh City) Polakom kojarzy się jeszcze z amerykańską interwencją w Wietnamie w

Tai Chi i III Rzesza

Ten tekst napisałem już dawno temu. W czasach w których nawet nie myślałem o prowadzeniu blaga. Pisałem go na potrzeby serwisu szkoły w której wtedy ćwiczyłem ale, że i szkoła, i serwis już nie istnieją to teraz postanowiłem nieco go odświeżyć i przypomnieć. Jego starszą wersję można znaleźć na www.neijia.net.pl – qrcze jaki ja byłem

76 rocznica urodzin Małego Smoka

To już 76 lat. Tyle lat upłynęło od urodzin Bruce Lee zwanego Małym Smokiem. Pewnie byłby dziś statecznym dziadkiem, otoczonym wianuszkiem smocząt, gdyby życie nie ułożyło mu się tak, jak się ułożyło. Kiedyś, w przepastnych zasobach internetu, odnalazłem kilka zdjęć świadczących o tym, że… no właśnie o czym? Teraz dochodzę do wniosku, że pisanie o

Tai Chi w USA – lata 60-te

Zaczęło się od odnalezienia jednej starej fotografii. Oczywiście w internecie, bo przecież nie na targu na Wolumenie. Na zdjęciu kobieta ćwicząca Taiji, a w tle kilku gostków wyraźnie oderwanych od biurka. Teraz jest moda na takie corpościemy, na zaprzęganie wschodniej filozofii i sztuki walki w kierat codzienności. W rezultacie zamiast czegoś, co może być odskocznią

Stare fotografie – Łucznictwo

Z dawno już nieobecnej serii „Stare fotografie”- dziś łucznictwo. Osobiście nie strzelam obecnie, choć łuk mam, to kwestia niedoboru czasu – nie da się robić wszystkiego na co się ma ochotę. Kiedy trochę strzelałem nie byłem jakimś specjalnym ortodoksem. Nie miałem refleksyjnego łuku, a prosty – polskiej produkcji. Ale radości wystarczyło. Szkoda tylko, że pod

Stare fotografie – polska eksploracja Chin

Spis treści    MONGOLIA – 1927Przeglądając archiwa NAC (Narodowe Archiwum Cyfrowe) trafiłem na kilka fotografii pochodzących z lat 1927-1930 przedstawiających dwie polskie wyprawy badawcze. Pierwsza do Mongolii (1927), druga do Chin (1930). Ta druga to po prawdzie wyprawa do Mandżurii, która już wtedy miała mocno separatystyczne zapędy (od 1932 była już oddzielnym, choć tylko marionetkowym

Stare fotografie – sport dla ludu…

Stare fotografie… i znów Chiny, przełom lat 50-tych, 60-tych. Tym razem wspólnym lajt motywem będzie powszechne uprawianie sportu czyli, jak to nazywają Rosjanie, fizkultura. BTW – zauważyliście, że Rosjanie mają fioła na punkcie tworzenia nowych słów będących zlepkiem skrótów? Podobnie jak u Niemców, tylko że oni zlepiają całe wyrazy i wymawiają je tak, że od

A Health body breed a healthy spirit…

… czyli po naszemu mniej więcej „w zdrowy ciele zdrowy duch”. Powiedzieć to może każdy i pewnie każdemu to się już nie raz, nie dwa zdarzyło. Tym razem te słowa przypisano pewnemu mistrzowi Taiji stylu Wu. Mowa tu o Chu Min Yi. Był on „gaotu”, czyli takim wyjątkowym uczniem Wu Jianquana. Potem przez pewien czas

Tsingtao

Jutro jadę Tam Tam, więc kiedy wieczorem wracałem do domu wstąpiłem do sklepu kupić co nieco na wyjazd. Przy okazji na półce znalazłem jedną butelkę Tsingtao. Tsingtao to najpopularniejsze chińskie piwo (w każdym razie tak twierdzi internet). Wrzuciłem je do koszyczka, co tak będzie samo siebie stać. W zasadzie to żaden rarytas, ot nadaje się

Stare fotografie – Walki egzaminacyjne

Grzebania w internecie ciąg dalszy. Znalazłem tam coś takiego, co jest opisane jako „Narodowe Sztuki walki egzaminacyjne”. Od razu przyznam się bez bicia, moja znajomość chińskiego opiera się na tłumaczu googli. To co google wypluwają z siebie to nieczytelna papka jest. Dopiero potem grzebiąc w necie dowiaduje się czegoś więcej. A więc „walki egzaminacyjne” –

Stare fotografie – Taniec Lwów część II

Następna partia starych fotek pod wspólnym tytułem „Taniec Lwa” (pierwszą część można zobaczyć tu). Tym razem zdjęcia będą pochodzić z Chin. Od razu się trochę wytłumaczę, bo mam wrażenie, że coś pokręciłem totalnie. Wygląda na to, że niektóre fotki z Chin to jakieś występy ze smokiem. Ale ponieważ jestem totalnym dyletantem w tej dziedzinie, to

Stare fotografie – Taniec Lwów część I

Nie będę się silił na naukowe dywagacje. Nie znam się na tym, widziałem kilka razy na Youtubie i to wszystko. Napiszę więc co myślałem i mam nadzieję, że ktoś może coś więcej napisze. Ja chciałbym przede wszystkim pokazać kilka starych fotek. Proszę więc mnie nie wyśmiewać za ostro. Taniec lwów – niepoprawnie znany jako taniec

Stare fotografie – Taiji w Pekinie (1948)

Wiele osób wie, że uwielbiam stare fotografie. Takie jeszcze sprzed fotografii kolorowej. Niestety nie stać mnie na kolekcjonowanie takich perełek, a bardzo bym chciał mieć ich choć niewielki pliczek. Może w przyszłym życiu? Takie fotki mają duszę. I mogę to udowodnić. Kiedyś aparaty nie miały banków pamięci na wiele wiele giga pozwalających na pstrykanie bez