Cuda, miecze i coś jeszcze…

Przez cały poprzedni tydzień byłem zagorzałym fanem wszelakich portali pogodowych i podobnych im programów telewizyjnych. Wzięło się to stąd, że zorganizowałem przyjazd do Warszawy instruktora chińskiej szermierki mieczem i zebrałem od chętnych pieniądze na imprezę. Miała się ona odbyć na Polu Mokotowskim, w miejscu, gdzie najczęściej sobie ćwiczę. Choć

Treningowa Warszawa – Wiślana Ścieżka Łucznicza

Nowy Rok to, jak już kilkukrotnie pisałem (zobaczcie Siekierkowscy Zboczeńcy i Noworoczne Bieganie), to okazja na lekki trening. Bardziej towarzyski niż wyczynowo-techniczny, ale ja go traktuję jako dobrą wróżbę. W tym roku spotkanie było bardzo kameralne, bo okazało się, że w zasadzie jest nas w Warszawie dwóch, czyli ja i Jiuzhizi. Szczupłość kadr (szczupłość hłe hłe hłę

Siekierkowscy zboczeńcy

Pierwszy dzień nowego roku to już tradycyjnie spotkanie koleżeńsko – treningowe. Do tej pory spotkania te odbywały się na SKRZE, albo na Polach Mokotowskich. Jako że w tym roku organizowane at hoc, to i tematyka i miejsce były zupełnie inne. Przy tej okazji to świetny moment, żeby uzupełnić nieco mapę Warszawy w cyklu „Warszawa –

Salka na pięterku

Trochę rzadziej publikuję… z dwóch powodów, po pierwsze przyjechał do Polski mistrz Hong Zhi Tian i tym raczej jestem zajęty, drugi powód jest taki że nawet jeśli nie mamy treningu z mistrzem Hongiem to i tak nie bardzo mam siłę na cokolwiek. Dziś w niedzielny poranek Marek zaordynował trening na Ursynowie… kawał drogi ode mnie.

Qi Gong z góry Wudang – part II

Pewien czas temu umieściłem film, który powstał przy okazji seminarium ze Stephenem Selby’m na temat chińskiego łucznictwa konnego (nie będę się powtarzał, zobaczcie tu – Część pierwsza). Przy okazji prowadzący pokazywał też dwa zestawy ćwiczeń Wudang Qi Gong. Jeden z nich pochodził z klasztoru w górach Wudang, a drugi ponoć ma coś wspólnego z Taiji i