XXX-lecie YMAA w Polsce

Tak, to już minęło 30 lat od chwili powstania YMAA w Polsce. Kupa czasu. Sporo czasu spędziłem w tej organizacji, ćwicząc przekaz wg. mistrza Yang Jwing Minga. Pewnie wiele mógłby powiedzieć tu Jiuzhizy, który osobiście i naocznie był świadkiem jej powstawania (którego to zresztą poznałem na treningach YMAA – dokładnie na pchających dłoniach).O historiach związanych … Dowiedz się więcej

Proste praktyki – oddychanie stawów

Oddychanie stawów – brzmi niemal magicznie, ale to prosta, qi gongowa, praktyka – jak zresztą wskazuje na to pierwszy człon tytułu. Piszę o tym ćwiczeniu przy okazji. Okazało się, że koledze w pracy siadł bark. Ot, odmówił mu posłuszeństwa. Boli i zakres ruch kiepski. A nawet jeśli akurat nie boli, to, jak on sam mówił, … Dowiedz się więcej

Nowe odczytanie Tai Chi

Książki o Tai Chi, biblioteka, dobre książki, literatura o sztukach walki

„Nowe odczytanie Tai Chi”  – to tytuł książki.  Jest też druga część tytułu – „Podróż między materialnością a duchowością”. Trochę długo jak na dzisiejsze czasy. Ciekawe, ile musiałaby trwać impreza, na której wymyśliłbym tak długi tytuł? To oczywiście taka krotochwila – tytuł może nie sugeruje tematu o sztuce walki, ale mimo wszystko właśnie tak jest. … Dowiedz się więcej

Kak nazywajut etu pticu?

W poniedziałek miałem pojechać w delegację, ale w mojej pracy nigdy nic do końca nie wiadomo. Nie pojechałem. W zamian za to miałem okazję pojechać na trening Qi Gong z Janem Glińskim. Janek prowadzi spotkania Qi Gongowe na warszawskim Powiślu. Obecnie, z powodu zamknięcia Muzeum Azji i Pacyfiku, spotkania odbywają się po drugiej stronie ulicy w … Dowiedz się więcej

Szlifowanie gumowego bruku

Relacjonowałem ostatnio trening „Ośmiu kawałków brokatu”, który w Warszawie poprowadził mistrz Ly („Osiem kawałków wiedzy – relacja„) i jeszcze nie skończyłem uporządkować notatek z tej imprezy, a już następnego dnia nadarzyła się następna okazja do treningu. I znów pod wodzą mistrza Ly i jego żony. Tym razem tematem przewodnim była forma (przypominam: Lao Jia czyli … Dowiedz się więcej

Propozycje na wrzesień – Lato 2016

Wrzesień – prosty wydawałoby się źródłosłów. Wrzesień, bo kwitną wrzosy, takie jest najczęstsze  tłumaczenie tej nazwy, ale znalazłem też inne wyjaśnienie. Ponoć istnieje takie starosłowiańskie słowo „wresić” czyli młócić. Według tego nigdy nie było słowa „wrzosień” (od „wrzośnia” – starej nazwy wrzosu), a od początku wrzesień i miał on wyraźnie oddawać charakter czynności polowych, tak … Dowiedz się więcej

Osiem kawałków wiedzy – relacja

Osiem kawałków brokatu… to zna chyba każdy z nas. Na pewno zdecydowana większość. W różnych wersjach (zazwyczaj tych dość prostych) ćwiczył to chyba każdy, kto zainteresował się kiedykolwiek Qi Gongiem. Jak już kilka dni wcześniej pisałem, w piątkowe przedpołudnie (Danusia twierdzi, że skoro świt, bo o 9:00 rano) odbył się trening z mistrzem Ly oraz … Dowiedz się więcej

Tańczący pomiędzy drzewami

Jak już wiecie,  jestem wielkim zwolennikiem wszelakich praktyk treningowych wykonywanych: a) w przestrzeni otwartej (czyli parki i inne) b) z własnej woli d) bez nadzoru prowadzącego. Oczywiście nie chodzi o to, żeby olać ticzerów wszelakich, nie, oni są niezbędni, ale póki nie będziecie sami ćwiczyć, tego czego oni was uczą, będziecie się kręcić jak … … Dowiedz się więcej

Skwerek Berek – treningowa Warszawa

Skwerek Berek – to nowe (dla mnie) miejsce treningowe na mapie Warszawy. Skąd się wzięło? Ano jest blisko do Akademii Yiquan i, jak jest dobra pogoda, to żeby się nie męczyć na sali, Andrzej Kalisz organizuje treningi właśnie na tym kawałku zieleni. Jakby nagle pogoda się zepsuła, to można szybciutko przenieść się na salę. Skwerek … Dowiedz się więcej

Ba Duan Jin – Osiem kawałków brokatu

.Ba Duan Jin (八段錦; czyt. ba duan dżin; „Osiem Kawałków Brokatu”) jest zestawem ośmiu ćwiczeń dynamicznego qigongu o ponad 1000-letniej historii, z których każde usprawnia funkcjonowanie wybranych organów wewnętrznych, a jako kompletny zestaw – całego organizmu. Ćwiczenia, które określamy mianem qigongu mają w Chinach ponad 4000 lat nieprzerwanej, udokumentowanej historii. Poprzez wzmocnienie i uregulowanie przepływu … Dowiedz się więcej

Park Praski – Warszawskie miejsca trenigowe

Maszerując w niedzielne popołudnie nad Wisłą, mam okazję minąć jeden z warszawskich parków. Idąc od Wileńskiego (zwyczajowa nazwa tego miejsca to Śpiący, lub Czterej Śpiący), zaraz za cerkwią pod wezwaniem Cyryla i Metodego, rozpoczyna się Park Praski. Miejsce o długiej i ciekawej historii. Treningowo może nie najlepsze, ale o tym w swoim czasie. Niedawno czytałem … Dowiedz się więcej

Protokół Buddy

„Protokół Buddy” brzmi prawie tak tajemniczo jak „Raport pelikana”. Ale dziś nie będzie nic aż tak tajemniczego. Łukasz, zwany także Buddą (Fotuo), to mój brat w treningu Chuo Jiao Fanzi. Ale tak po prawdzie, to znamy się od nie pamiętam już jak dawno i wiele wspólnie sal treningowych odwiedziliśmy. Jakie są obecne losy Łukasza? Nie … Dowiedz się więcej

Propozycje na sierpień – Lato 2016

W przypadku sierpnia źródłosłów nazwy tego miesiąca jest prosty. Dawniej nazywano ten miesiąc „sirzpień” (ale rz nie czytany jako ż). To czas żniw – najważniejszej pracy dla rolników w całym roku. Od pomyślności żniw zależało wszystko – to czy chłop będzie miał co jeść przez cały rok, ale i też bogactwo feudała od tego zależało. … Dowiedz się więcej

kro-KO-dyl w krainie Kingi

Ten krokodyl to niby ja, a Kinga to instruktorka od kettli , czyli Kinga Kubica. Ale po kolei. W niedzielę prowadzę zajęcia na plaży (serdecznie zapraszam w każdą niedzielę o 11:45), a tydzień temu okazało, że w tym samym czasie na sąsiedniej plaży prowadzone są treningi z kettlami. Kettle dobra rzecz, a jak już jest … Dowiedz się więcej

Zwierzyniec

Z czym się kojarzy słowo „Zwierzyniec”? Wawiakowi, takiemu młodszej generacji – z niczym, takiemu starszemu – z pewnym programem telewizyjnym, w którym to: „te co skaczą i pływają na nasz program zapraszają. Kwa, kwa, kwa…”. Czyli funkcjonujące w latach 80-tych TV-opowieści o zwierzętach dla dzieci i wczesnej młodzieży. Co ciekawe, o zwierzętach pięknie opowiadał pan … Dowiedz się więcej

Piątkowa rozgrzewka

Dobra rozgrzewka, to ważna rzecz… W związku z tym przed piątkowym treningiem Chuo Jiao Fanzi, zafundowałem sobie 8 godzin kładzenia podłogi (u siebie w domu oczywiście), połączonego z przesuwaniem mebli i kilkoma innymi fajnymi czynnościami instalatorsko-budowlanymi. Takie prężenie muskułów przed Danusią (ale ona też ciężko pracowała, równo ze mną), niby że ja taki bohater swojego … Dowiedz się więcej

Adasię ?

Właśnie. A da się? Da… Co się da? Dojdziemy do tego powoli. Przechodzę koło tego miejsca około 40 razy w miesiącu (z i do pracy), a dopiero dziś go zauważyłem. Może dla tego, że to na placu zabaw? A dzieci to ostatnia rzecz, która akurat teraz przyciąga moją uwagę. Co innego ich opiekunki lub młode … Dowiedz się więcej

Piątkowy wieczór – zabawa z piłeczkami

To będzie następny tekst z serii: „Proste przyrządy treningowe”. Tym razem będzie o małych, miękkich piłeczkach. Wiem, o piłeczkach już było: o piłeczkach do ściskania, o kulach do kręcenia wiele razy i o dużej piłce do turlania po ścianie. Piłka to jednak bardzo wdzięczny obiekt treningowy i zastosowań ma duuużo. Już od dłuższego czasu noszę … Dowiedz się więcej

Tai Chi nad Wisłą

Tai Chi nad Wisłą to nie jest oficjalna nazwa treningów, które mam okazję prowadzić. Tak sam je sobie nazwałem. Ładnie brzmi i oddaje okoliczności, w których to wszystko się dzieje. Impreza, zorganizowana przez firmę „Strefa Sportu nad Wisłą” reprezentowaną przez przemiłą parę: Kasię i Artura, odbywa się na plaży w okolicach ZOO. Tai Chi nad … Dowiedz się więcej

Tai Chi i dzieci

Tak mi się ostatnio przydarzyło. Trawy i topole przestały pylić, więc ja mogę powoli wracać do ćwiczenia na trawnikach. I całe szczęście, bo sezon skakania na sali definitywnie się zakończył. Dzisiejszy tytuł może być mylący, bo nie będzie o tym jak uczyć dzieci Tai Chi. Czasami pada takie stwierdzenie, że ja bym chciał(-a), żeby moje … Dowiedz się więcej

Wiem co jem? – różności…

Nazbierało się. Przy ostatniej wizycie na Bakalarskiej upał mnie o mało nie zabił. Znów odczuwalna ponad 40 stopni. Qrcze, gdzie te wspaniałe lata, gdzie temperatura dochodziła do 26 stopni i wszyscy byli zadowoleni? Ja chyba mam przodków na północy, a nie w Turcji. Teraz, po tym jak islandzcy wikingowi wykopali albiońskie metroseksualne panienki z Mistrzostw … Dowiedz się więcej