Pięć mitów o Tai Chi, które skutecznie odstraszają młodych

Tai Chi? Za wolne, nudne, mało męczące i raczej dla emerytów? A może jeszcze do tego trochę ezoteryki i machania rękami w parku? Z takimi opiniami spotykam się całkiem często. Postanowiłem więc rozprawić się z pięcioma mitami, które skutecznie odstraszają młodych ludzi od tej praktyki. Bo Tai Chi to znacznie więcej niż spokojne poruszanie się po trawniku o świcie. I wcale nie trzeba mieć siwych włosów, żeby zacząć.

Dariusz Michalczewski – Tiger o emocjach w walce

Czy żeby skutecznie walczyć, trzeba nienawidzić przeciwnika? Dariusz Michalczewski mówił o boksie jako o czymś więcej niż wymianie ciosów – o obserwacji, wyczuciu czasu i umiejętności reagowania. Podobne zasady odnajduję w Tai Chi. Rozmawiam o emocjach, rywalizacji, rozluźnieniu Song i o tym, dlaczego partner treningowy nie powinien stawać się naszym wrogiem.

Warsztaty Tai Chi Wu/Hao – forma 26, aplikacje i kilka refleksji

Andrzej Kalisz demonstruje tablice Instytutu

Z powodów różnych nie bywam na zajęciach Akademii Yiquan regularnie. Wiele czynników się na taką decyzję złożyło, bez rozpisywania się – na pewno nie chodziło o to, że mi się nie chce albo że dostałem jakiś papier od mistrza Zhaia i mi nagle dupa urosła. W skrócie postanowiłem poćwiczyć więcej samodzielnie. Samodzielnie nie znaczy, że … Dowiedz się więcej

Tajemnica Cheng Man Chinga?

Dwa style, jeden nauczyciel. Skąd ta różnica? Kiedy ćwiczyłem styl Yang z przekazu mistrza Yang Jwing Minga, uważałem, że jest to jedyne poprawne wykonanie. To może źle świadczy, ale prawda jest taka: nikt w YMAA mnie tego nie uczył. Żadnej indoktrynacji ze strony kadry instruktorskiej nie pamiętam. To bardziej my, początkujący, mieliśmy jakąś zaćmę na … Dowiedz się więcej

Temat stary jak świat: Oddychanie w Tai Chi

Oddychanie w treningu Tai Chi, to temat długi i nieomal historyczny. Większość początkujących zadaje mi to pytanie: „A co z oddychaniem?”. Odpowiadam im, jak niegdyś mi odpowiedziano: „Oddychaj, inaczej umrzesz”. Sam próbowałem już mierzyć się z tym tematem na tym blogu. Zachciało mi się jeszcze raz. Kiedyś, na nieistniejącej już społecznościówce „Golden Line”, Tomasz Nowakowski … Dowiedz się więcej

Podróż życia – Treningi na Borneo

Nauczyciel Yap odebrał nas z lotniska i zawiózł na kolację. Dzięki Bogu, bo było już dość późno, my w obcym mieście, a jedyny sklep blisko hotelu nie oferował niczego ciekawego. Lody przełamaliśmy bardziej niż szybko. Dobre żarcie w prostej knajpie (tak, jak lubię), z lekkim miejscowym piwem (Tiger – jest dostępny na Bakalao), wszystko to … Dowiedz się więcej

Co jest ważne w Tai Chi – metody pięści (part 2)

Przed Tobą druga część cyklu poświęconego metodom Tai Chi Chuan. Tym razem przyglądamy się temu, co na pierwszy rzut oka wydaje się drobiazgiem – Tygrysiej Paszczy (Hu Kou 虎口). To właśnie ten niepozorny fragment dłoni decyduje o strukturze pięści, kierunku siły i jakości wykonania wielu technik. Czy w Tai Chi istnieje tylko jedna pięść? Okazuje się, że nie. Poznaj siedem sposobów jej ułożenia i zobacz, dlaczego nawet najmniejszy detal ma ogromne znaczenie.

Podróż życia – etap właściwy – z pewną dozą niepewności

Czy da się nauczyć czegokolwiek online, gdy chodzi o precyzyjny ruch i rozluźnienie? Zaryzykowałem i zacząłem lekcje przez ekran z nauczycielem na malezyjskim Borneo. Choć metoda okazała się akceptowalna, w końcu zapragnąłem sprawdzić, jak te pięć ćwiczeń rozluźniających działa w bezpośrednim kontakcie. To początek mojej podróży do Miri.

Podróży życia etap pierwszy – Singapur

Warszawa kontra Singapur – gdzie łatwiej o trening pod dachem? Zapraszam na relację z azjatyckiej wyprawy śladami sztuk walki. Odkryj park na dawnym lotnisku Kallang, absurdalne restrykcje w sklepach z bronią i sekretne, podziemne sale balowe. Przeczytaj o porannych ćwiczeniach dla seniorów oraz niespodziewanym, wspólnym treningu Tai Chi w lustrzanym tunelu.

Podróż do Chin: Świątynia Konfucjusza w Quzhou i legenda Yue Feia

Zazwyczaj staram się po zakończonych szkoleniach poświęcić nieco czasu na zwiedzanie. Tym razem z powodów różnych przeciwieństw losu było inaczej. Niemniej jednak udało mi się co nieco zobaczyć, a nawet spełnić swoje marzenie. Trochę nieoczekiwanie, ale zawsze – o tym jednak na koniec. Niezmiennie fascynują mnie azjatyckie świątynie: ich kolorystyka, mnogość symboliki i ogólnie to, … Dowiedz się więcej

Tai Chi w Quzhou: ostatni dzień, pusta sala i tyczka przywracająca pamięć

Mniej poważny wpis o wizycie w Chinach. To był ostatni dzień pobytu w Quzhou. Wszystkie treningi za nami, pożegnania i toasty — to już minęło. Walizki spakowane, a ostatnia doba hotelowa zbliża się nieubłaganie ku końcowi. To chwila, której nie lubię, bo to niby jeszcze nie koniec, ale tu już nic więcej się nie może … Dowiedz się więcej

Taniec smoka – KO rządzi głową smoka

W czasie wizyty w Quzhou nasi gospodarze starali się urozmaić nam pobyt. Wszak nie tylko Tai Chi człowiek żyje. Po jednym z treningów, zapakowali nas w autobus i wywieźli na zwiedzanie pobliskiego miasteczka. Nie będę tego komentował, gdyż miejscówka zbytnio przypominała mi dokonania gubernatora Grigorija Potiomkina. Nie, żebym krytykował w czambuł wszystko jak leci. Bardzo … Dowiedz się więcej

JianJing – punkty, które musisz znać (04)

Są w Tai Chi rzeczy, które brzmią dobrze w teorii, ale trudno je złapać w praktyce. „Rozluźnij barki”, „opuść ramiona”, „nie używaj siły” — każdy to słyszał. Problem w tym, że większość z nas tylko myśli, że to robi. I tu, na arenę wchodzi cały na biało punkt GB21 (Jianjing), cały na biało. Bo to … Dowiedz się więcej

Baishi (拜师) w Tai Chi – ceremonia ucznia i moje doświadczenie z Chin

Baishi (拜师), to tradycyjna ceremonia w środowisku kung fu i w Chinach przyszło mi się z nią zmierzyć. Kiedy w lipcu 2025 gościł w Polsce mistrz Zhai Shi Zong, oprócz treningów szabli zdarzyło się jeszcze coś. Pod koniec warsztatów Andrzej Kalisz wziął mnie na bok i mówi tak: „Zaproponowano mi, żebym przystąpił do Baishy wobec … Dowiedz się więcej

Antoine Ly (1946-2026)

Niestety, mam do przekazania bardzo smutne wieści. Zmarł mistrz Antoine Ly. Jeśli ktoś z was nie wie, kim był, warto przypomnieć, że to wieloletni nauczyciel Janka Glińskiego. Żeby się nie rozpisywać, najlepiej oddadzą to słowa Janka, które pojawiły się dziś w Internecie. Z głębokim smutkiem dzielę się wiadomością o nagłym odejściu Mistrza Antoine Ly (Li … Dowiedz się więcej

Co jest ważne w Tai Chi – metody ciała (part 1)

Chciałem zacząć nowy cykl o metodach w Tai Chi. Czym one są? W zasadzie powinienem napisać, że będzie to cykl o zasadach obowiązujących w Tai Chi… ale słowo „metody” jest częściej spotykane w literaturze. Brzmi tak „zachodnio” bardzo. I tak mamy metody oczu, dłoni i innych mniej lub bardziej potrzebnych części ciała. Chciałbym od razu … Dowiedz się więcej

Tai Chi w Chinach – jak wygląda trening formy 108 w Quzhou

Dobra, trzeba się z tym zmierzyć. Mowa o Chinach. Bo przecież zwiedzanie, żarcie i inne przyjemności nie jest i nie było pierwszoplanowym celem tego wyjazdu. Wbrew temu, co mówi Rodor. Jechaliśmy poćwiczyć i… ale o tym to już inszą razą. Wprowadzenie Dawno temu mistrz Yang Jwing Ming opowiadał nam o zjawisku zwanym „Macdonalyzacją Kung Fu”. … Dowiedz się więcej

Zhongxian Wu – mistrz Qi Gong w Polsce. Warsztaty i spotkania w 2026 roku

Janek nie przestaje mnie zaskakiwać… choć to, co napiszę teraz, zaskoczeniem nie jest. A właściwie to powinienem napisać, że nie tyle zaskakuje, ile konsekwentnie potwierdza moją opinię. Jaką? Do brzegu… zawsze miałem go za człowieka, który niejedno ćwiczył i niejednego doświadczył. Na ten przykład kiedyś dogrzebałem się do informacji o tak zwanym „Marszu Afgańskim”. Kupiłem … Dowiedz się więcej

Będzie ładnie

Po poprzednim wpisie Żwirek marudził, że ja marudzę. Przeczytałem więc te moje wypociny i faktycznie – można moje słowa potraktować jako defetyzm. Tyle że dla mnie była to raczej tęsknota za niepowtarzalną atmosferą Guangfu. Jakoś dla mnie świadomość historycznego backgroundu tego miejsca ma znaczenie. A może z wiekiem sentymentalizuję się (jest w ogóle takwi wyraz?). … Dowiedz się więcej

Nowa twierdza króla

To był mój piąty wyjazd do Chin, jubileuszowy. Piąty jubileusz, nazywany „drewnianym”, symbolicznie oznacza, że związek jest już solidnie ugruntowany (jak drzewo z korzeniami), ale wciąż rośnie i rozwija się. To może trochę naciągana interpretacja, bo przecież w tej liczbie moich rajz mieszczą się też wyjazdy czysto jedzeniowo-turystyczne. Niemniej jednak miło mi jest tak myśleć. … Dowiedz się więcej