Nudy na pudy

Bo ile można pisać, że w Białymstoku dobrze mi się ćwiczy albo że Rafał robi dobre treningi? Pisałem już też, że dojazd do perły ściany wschodniej (nie mylić z lubelską perłą) jest już tak fajny, że można się tam wyrwać nawet dosłownie na chwilę. Wspominałem również o babce ziemniaczane i o

Po pijaku…

Rodor wygóglał i zafejsbukował, a ja to forwarduję (jedno zdanie, i trzy wyrazy z kosmosu wzięte…). Co na filmie widzimy? Otóż nie jest to centrowanie, choć dużo osób każde ćwiczenie przepychania się w parach tak by nazwało. To krótki 30 sek. klip przedstawiający ćwiczącego, stojącego na niestabilnym podium. Jego zadaniem jest nie

Propozycje na wrzesień – Lato 2016

Wrzesień – prosty wydawałoby się źródłosłów. Wrzesień, bo kwitną wrzosy, takie jest najczęstsze  tłumaczenie tej nazwy, ale znalazłem też inne wyjaśnienie. Ponoć istnieje takie starosłowiańskie słowo „wresić” czyli młócić. Według tego nigdy nie było słowa „wrzosień” (od „wrzośnia” – starej nazwy wrzosu), a od początku wrzesień i miał on wyraźnie oddawać charakter czynności polowych, tak

Piątkowa rozgrzewka

Dobra rozgrzewka, to ważna rzecz… W związku z tym przed piątkowym treningiem Chuo Jiao Fanzi, zafundowałem sobie 8 godzin kładzenia podłogi (u siebie w domu oczywiście), połączonego z przesuwaniem mebli i kilkoma innymi fajnymi czynnościami instalatorsko-budowlanymi. Takie prężenie muskułów przed Danusią (ale ona też ciężko pracowała, równo ze mną), niby że ja taki bohater swojego

Chińskie zapasy…

Zapasy to jedne z najbardziej naturalnych zachowań człowieka. W świecie zwierzęcym zresztą też. Koty, psy, ogólnie ssaki – lubią się siłować. Mniej lub bardziej przypomina to nasze ludzkie zachowania (oczywiście zwierzęta używają dodatkowo tego co mają najlepsze – zębów i pazurów). Do legendy przeszedł słynny niedźwiedź Wojtek, który oprócz noszenia skrzynek z amunicją i piciem

Mistrz się bawi…

W internecie znalazł się krótki film, na którym widać centrowanie. Jednym z ćwiczących (a raczej demonstrujących) jest mistrz Yang Jwing Ming. Demonstrujących – choć mistrz zawsze powtarzał, że do końca życia można się ciągle uczyć czegoś nowego. Film nagrany w czasie seminarium w Argentynie. Partnerem mistrza jest Roberto Dati, argentyński adept Taiji. Mało jest takich

Centrowanie Part VI – Być zwycięzcą, być zwycięzcą

Czas trochę posprzątać na blogu. Jakiś czas temu zapoczątkowałem cykl tekstów o centeringu i nawet go poniekąd zakończyłem (tu znajdziecie wszystkie siedem części). Została mała dziura w środku, którą mam zamiar niniejszym tekstem zapełnić. Myślę, że to nie jest definitywny koniec pisania o centrowaniu. Po pierwsze pojawił się już materiał na jeszcze jeden

Centrowanie Part IV – Trzy etapy nauki

Kiedy się czegoś uczysz – dobrze jest wiedzieć, co cię czeka. Przy centrowaniu jest mniej więcej tak samo. Rozwój każdego z nas można podzielić na etapy i w miarę jasno je opisać. Takie etapy są trzy. Jedni wiążą je egzaminami, a ja osobiście z pewnymi umiejętnościami pojawiającymi się w ciele i psychice ćwiczącego.

Centrowanie Part V – pułapka konfrontacji

Prędzej czy później każdy ma na to ochotę. Oczywiście każdy, kto ćwiczy centrowanie w jakimś konkretnym celu. Ja wiem, że cele mogą być różne, choć, wg mnie, tylko jeden ma sens (o czym później). Trenujemy i wydaje nam się, że jesteśmy dobrzy. Bo ileś tam egzaminów mamy za sobą, bo na sali ludzie mówią, że

Centrowanie part VII – Egzamin

Ten tekst jest raczej dla tych którzy ćwiczą w YMAA i na dokładkę chcą zdawać egzaminy. Ale i ludzie „spoza kręgu” mogą być zainteresowani tym, co my tak naprawdę pod tym terminem rozumiemy. Kto zdawał to wie. To chyba teraz największa przeszkoda żeby zdać egzamin. A centrowanie zdaje się na pierwsze trzy stopnie. Każdy stopień

Centrowanie Part III – emocje

Większość z nas przyszła ćwiczyć Taiji nie myśląc o jego sztukowalkowej naturze. Tak? Niech każdy sobie odpowie na to pytanie. Słyszeliśmy o chińskiej gimnastyce zdrowotnej, o medytacji w ruchu, o przepływach energii i nagle dostajemy w pakiecie centrowanie. Ludzie zabierający się za centrowanie dzielą się na kilka grup. Kobiety, które lubią być

Centrowanie Part II – Dobry partner

Dobry partner. Hmmm… to podstawa nauki centrowania. Kilka minut centrowania z dobrym partnerem może zastąpić wiele słów teorii czy najlepsze nawet demonstracje. I tu ten tekst powinienem się zakończyć. To byłby najkrótszy tekst w historii światowego blogingu. Ale nie ma tak dobrze. Zachciało mi się pisać, to do roboty.

Seminarium z Bartkiem

Miało być z Robertem i miały być egzaminy, ale w ostatniej chwili kontuzja pokrzyżowała plany (zdrowia, zdrowia, zdrowia). Ale termin nie przepadł. Zamiast Roberta przyjechał Bartek Grad. Też z Krakowa. Jeden i drugi, to pierwsza liga europejskiego YMAA. Warszawskie seminaria zawsze cieszą się dużą popularnością. Przyjeżdżają ludzie z innych sekcji. Dziś było ich wyjątkowo dużo.

Centrowanie Part I.

Czym jest? A właściwie, czym na pewno nie jest? Nie jest przepychaniem się. Nie jest też sztuką panowania nad czyimś centrum i ukrywaniem swojego. Nie jest wstępem do walki. Nie jest bezpośrednio rozwinięciem pchających dłoni. Nie jest też metodą ćwiczenia klinczu. Jest za to prostym narzędziem dającym podstawowe umiejętności wyczuwania kierunków sił i stosowania zasady