Gdzie ćwiczyć w sierpniu…

Może lato wróci… ale może nie koniecznie takie jak przez dwa ostatnie dni? Za gorąco – jak dla mnie. Ale żeby nie płakać, przejdę od razu do informacji. Treningowo w sierpniu możecie pojechać na obóz treningowy – jeden z wielu, które są organizowane przez szkoły w różnych częściach Polski. Niektóre propozycje znajdziecie w kalendarium. Chociaż … Dowiedz się więcej

Trening against astma – ćwiczymy przeponę

Dawno temu myślałem, że Qi Gong ma jakiś magiczny wpływ na nasze ciało. Teraz nieco mi się odmieniło. To żadna magia tylko ćwiczenie pozwalające nauczyć nasze ciało lepszej i wydajniejszej pracy. Jak te mechanizmy działają – nie do końca się orientuję, ale czy to takie ważne? Dlaczego więc starodawne chińskie systemy treningowe są dobre, a … Dowiedz się więcej

Practical Application ad. 1947

Grzebiąc z nudów w komputerze, będąc tak już pod koniec internetu, znalazłem ofertę sprzedaży książki. Zainteresowała ona mnie z kilku powodów. Po pierwsze – w tytule miała słowa „Practical Application”, po drugie – została wydana w 1947 (70 letni wolumin), a po trzecie – kosztowała tylko 25 PLN. To nie jest wielki wydatek, a że … Dowiedz się więcej

Tomasz Nowakowski – W poszukiwaniu inspiracji

Tomasz Nowakowski – Nauczyciel Tai Chi i Qi Gong, podróżnik, zdobywca, poszukiwacz. Poznałem go przy okazji moich pobytów na obozach łódzkiej Szkoły Tai Chi. Bardzo dobrze wspominam jego lekcje, na których miałem okazje bywać. Obecnie mieszka w Polsce. Oprócz tego, że dał się poznać jako dobry nauczyciel, to jest nieskończonym źródłem opowieści ze swoich licznych … Dowiedz się więcej

Lipcowe okazje treningowe

Tak, tak to nie pomyłka. Zazwyczaj tego nie robię, ale pojawiły się w lipcu imprezy, o których muszę przypomnieć, a nie chciałem pisać drugiego postu. Jeśli ktoś już czytał, to niech od razu przejdzie do NOWOŚCI. Lipiec, powinno być ciepło, wręcz upalnie. Może jeszcze będzie? Pogoda przypomina ostatnio strefę monsunową: upał, upał i nagle luuuu … Dowiedz się więcej

Cisza po burzy

Nie rozpieszcza nas w tym roku czerwcowa pogoda. Albo upały, albo zimno i leje. A deszcze w tym roku nie mają nic wspólnego z ciepłymi, letnimi burzami. Po prostu jakby ktoś wodą z lodem z kubła lał. Koleżanka podesłała wiadomość, że wczoraj na Tarchominie widziano trąbę powietrzną. W pierwszej chwili myślałem, że to ktoś zrobił … Dowiedz się więcej

…Znów mamy wakacje…

Jak w piosence… znanego ongiś kabaretu. Wakacje – a to znaczy, że szkoły zwalniają bieg jeśli chodzi o regularne zajęcia i przechodzą w tryb „uśpienia”. Niczym niedźwiedzie. Tyle, że misie kimają w zimie. Nie pozostaje nam nic innego, jak ćwiczyć samodzielnie i korzystać z mniej licznych zajęć organizowanych w różnych parkach i skwerach. Ostatnio zauważam … Dowiedz się więcej

Czerwiec wzywa do treningu

Od paru dni jest ciepło, co nie przeszkadza krótkim, kilkuminutowym obfitym opadom. Niestety ostatnio jeden taki mnie dorwał. Niby pięć minut przed i po było już ładne słoneczko, ale ja byłem przemoczony – dorwało mnie na Polu Mokotowskim. I tak jeden dzień na, w miarę, świeżym powietrzu poszedł się paść. Mam nadzieję, że alergia w … Dowiedz się więcej

… poćwiczyć w maju …

Rok już upłynął od kiedy propaguję treningi Tai Chi, Qi Gong i inne pokrewne sztuki treningowo-ćwiczebne. Nie będę w związku z tym pisał o pochodzeniu nazw miesięcy. Z tego co wiem, to żadnych nowych badań od tego czasu nie przeprowadzono, więc po co się powtarzać?. Co można poćwiczyć w maju? Powinienem zacząć od majówki… choć … Dowiedz się więcej

Mistrz Ly – trzecie spotkanie

Miniony weekend w Warszawie, na zaproszenie Fundacji Dantian, przebywał mistrz Antoine Ly, oczywiście jak zwykle w podróży do Polski towarzyszyła mu żona, Marianne Pluowier – swoją drogą nauczycielka wysokiego lotu (Co nieco o poprzednich wizytach mistrza). W czasie swojego pobytu tradycyjnie już poprowadził seminarium ze starego stylu. W planie było… no, plany były… ale jak … Dowiedz się więcej

China travel – u źródeł Tai Chi

Z tym tytułem to oczywiście drobna przesada, bo po pierwsze Kanton i okolice nigdy nie były źródłem Tai Chi, a po drugie, to ja tam naprawdę nie pojechałem szukać mistrza. Ale Chiny, to Chiny. Nasz wyjazd był stricte turystyczny czyli: zobaczyć, spróbować, odwiedzić. Nie mniej jednak, Jiuzhizy jako osoba też zainteresowana sztukami walk, także temu aspektowi … Dowiedz się więcej

Kwiecień – zapowiedzi treningów

Kwiecień – w tym roku mało przeplata. Mniej w nim zimy – więcej lata, póki co. Tekst piszę mocno spóźniony, gdyż w tym miesiącu czas zwariował i nie bardzo mam kiedy pochylić się nad tym blogiem. Ale nic to – widać tak musi być. Wróćmy do kwietnia – typowo polska nazwa miesiąca: oznacza kwitnące kwiaty. Dawniej … Dowiedz się więcej

Kwiecień – mistrzowski miesiąc

Narzekałem, że Polska jest omijana przez wszelkiego rodzaju mistrzów. Kiedyś narzekałem, ale w kwietniu 2017 narzekać nie mogę. Zjedzie się ich wielu. Od pewnego czasu nie anonsuję już pojedynczych imprez – ograniczając się do comiesięcznych podsumowań i prowadzenia kalendarium (serdecznie zapraszam), ale teraz trzeba coś skrobnąć nieco wcześniej, może ktoś będzie zainteresowany i weźmie udział. … Dowiedz się więcej

Marzec – zapowiedzi treningów

Marzec…. to już pierwsze zajawki wiosny, może jeszcze nie tyle początek wiosny, co koniec zimy. Nieprzyjemny koniec. Robi się cieplej więc śnieg się topi, ale ziemia jest zimna więc woda nie odparowywuje i robi się błoto. Mogłoby się wydawać, że nazwa właśnie pochodzi o tego błota które to się maże (ale wtedy pewnie by się … Dowiedz się więcej

TOP 5 – ćwiczenia siedzące

Nie jest dobrze. Przejechał mnie samochód… tak po prawdzie, to mam kontuzjowaną nogę, ale Danusia twierdzi, że wygląda to na wypadek komunikacyjny i to co najmniej z udziałem TGV. I tak od piątku. Zły jestem na siebie, bo dzień po dniu wypadają mi treningi. Oczywiście można sobie w domu praktykować, ale tak się cieszyłem na … Dowiedz się więcej

Luty – propozycje treningowe

Ćwiczymy dalej. Mamy już luty, najkrótszy miesiąc w roku. Tłumaczenie dlaczego to właśnie luty ma tylko 28 dni, wydaje się pokrętne. Otóż to drugi miesiąc w roku i Rzymianie uważali, że jest pechowy, a że trzeba było jakoś pokombinować z długością 12 miesięcy, aby wyszedł z tego rok odpowiadający 12 pełniom księżyca, to wypadło na … Dowiedz się więcej

Rok Szalonej Qry

Tak niespecjalnie obchodzę innostranne święta. Ot, wolę słowiańską noc Kupały od hamerykańskiego święta murarzy. To samo się tyczy świąt chińskich. Jakoś niespecjalnie je obchodzę. Jak prowadzę tego, pożal się Panie, bloga trzeci rok (o, żesz ty…), to jakoś specjalnie się nie rozwodziłem o azjatyckich świętach. Raz Jiuzhizi zorganizował jakieś spotkanie z okazji „Święta środka jesieni„, … Dowiedz się więcej

Dan Cao czyli w koło Macieju…

Tak… już dawno chciałem skrobnąć słów kilka na ten temat. Dan Cao, cóż to takiego? To prosta metoda treningowa, polegająca na wykonywaniu jednej techniki na obie strony. Raz za razem, co tłumaczy skąd mamy to tytułowe: „w koło Macieju”. Ćwiczenie na „lewą stronę” to bardzo dobra metoda treningowa. Wymaga zebrania w sobie całej wiedzy na … Dowiedz się więcej

Qi Gong z rana jak śmietana…

…i znów upłynęło 100 dni. Skończyło się niedawno, ale musiałem złożyć daninę bożkowi Arbajtolusowi i tera mam czasu troszkę wystukać słów kilka. Przypomnę pokrótce o co chodzi. Czasami podejmuję wyzwania (sam siebie wyzywam, ale jeśli ktoś miałby ochotę 🙂 ) 100 dni treningu. Przez wzmiankowaną setkę dni, oprócz zwykłej praktyki, praktykuję jeden wybrany zestaw ćwiczeń. … Dowiedz się więcej

Wypoczynek – jak trenować w przerwach między treningami…

Będzie trochę na zadany temat. Na jednym z ostatnich treningów padło takie zdanie: „Piszesz o trenowaniu, a napisz o wypoczywaniu”. Trudne. Jakbym umiał wypoczywać, to pewnie nie waliłbym co jakiś czas czupryną w klawiaturę siedząc w pracy. Z odpoczynkiem sprawa jest skomplikowana. Bo jak się urobić po łokcie, to wiemy. Wystarczy pójść do arbajtu i … Dowiedz się więcej

Treningowa Warszawa – Wiślana Ścieżka Łucznicza

Nowy Rok to, jak już kilkukrotnie pisałem (zobaczcie Siekierkowscy Zboczeńcy i Noworoczne Bieganie), to okazja na lekki trening. Bardziej towarzyski niż wyczynowo-techniczny, ale ja go traktuję jako dobrą wróżbę. W tym roku spotkanie było bardzo kameralne. Okazało się bowiem, że w zasadzie jest nas w Warszawie dwóch, czyli ja i Jiuzhizi. Szczupłość kadr (szczupłość hłe hłe hłę … Dowiedz się więcej