Gdzie ćwiczyć w sierpniu…

Tai Chi w Warszawie
widok, który kojarzy mi się z sierpniem…

Może lato wróci… ale może nie koniecznie takie jak przez dwa ostatnie dni? Za gorąco – jak dla mnie.

Ale żeby nie płakać, przejdę od razu do informacji. Treningowo w sierpniu możecie pojechać na obóz treningowy – jeden z wielu, które są organizowane przez szkoły w różnych częściach Polski. Niektóre propozycje znajdziecie w kalendarium. Chociaż zazwyczaj tego nie robię, to jednak chciałbym jeszcze raz zarekomendować udział w sierpniowych treningach organizowanych przez Akademię Yi Quan.

Tai Chi w Warszawie

Pod hasłem „Sierpień z Tai ChiAndrzej Kalisz organizuje treningi Tai Chi i Qi Gong. Z pełną ofertą możecie się zapoznać na stronach Akademii (Sierpień z Tai Chi) – nawet dla osób, które nie mają ochoty zapoznawać się z nową odmianą Tai Chi, do wyboru jest jeszcze Qi Gong. Będzie między innymi Qi Gong pięciu zwierząt. Wiem, że tłumów nie będzie więc naprawdę warto. Ja będę.

Ze stałych zajęć w Warszawie. W czwartki na Polu Mokotowskim Kaxia prowadzi Qi Gongi. W poniedziałki i czwartki w Królewskich Łazienkach spotykają się adepci Tai Chi pod znakiem Lao Jia.  A w soboty w okolicach Kordegardy, również w Królewskich Łazienkach, można zapoznać się z Qi Gongiem Lecącego Żurawia. Wszystkie te zajęcia są darmowe.

Z zajęć jednorazowych polecam Niedzielne Warsztaty Tuishou prowadzone przez Marka Balińskiego (Styl Chen). Polecam jeszcze coroczne letnie seminarium Tai Chi prowadzone przez Mariusza Pietrzaka (styl Yang) w tym roku w terminie 17.-19.08 na Polu Mokotowskim.

Poza Warszawą odbywają się zajęcia Łódzkiej „CH Sukcesja” (w każdą środę) – prowadzi Alicja.

Niby niewiele – ale chyba każdy dla siebie coś znajdzie?

Jeszcze tradycyjnie – Pełnia Księżyca w tym roku będzie 7-ego sierpnia. Ponoć w tym czasie mamy obniżoną krzepliwość krwi. Nie sprawdzę tego na sobie, bo i tak mam obniżoną, ale jeśli ktoś chciałby zrobić na sobie takie doświadczenie, to proszę o wyniki. W związku z tym zjawiskiem nie należy planować na ten wieczór żadnych walk z bronią ostrą – łatwiej wtedy o wypadek :).

Jeszcze jedna ciekawostka związana z Księżycem. Pisałem kiedyś o zjawisku błękitnego Księżyca – czyli występowaniu dwóch pełni w czasie miesiąca. (Będziemy mieli takie coś w przyszłym roku). Otóż pod koniec XIX wieku Księżyc faktycznie świecił na niebiesko! Było to związane z wybuchem wulkanu Krakatau. Pył unoszący się w powietrzu powodował niebieską barwę księżycowego światła. Ciekawe jaki to miało wpływ na trening?…

wpływ błękitnego Księżyca na trening nie został nigdy zbadany

Więcej wiadomości o zajęciach znajdziecie na stronie kalendarium

 

A co Ty myślisz na ten temat? Dodaj komentarz

%d bloggers like this: