Uczył wilk razy kilka – uczyli i wilka

To było tak. Prowadziłem ostatnio w Fundacji spotkanie dla osób mających problemy astmatyczne. Jak już wspomniałem, na zajęciach pojawili się tylko moi znajomi. Niektórzy nawet z własnej woli. Między innymi wśród tych, których nie musiałem przymuszać groźbami karalnymi, był Piotr. Znamy się z treningów w Akademii Yi Quan, gdzie usiłujemy praktykować styl Hao. Po moich zajęciach … Dowiedz się więcej

KO i pół Karwowskiego

Dostałem ostatnio powiadomienie o piątej rocznicy prowadzenia tego bloga. Nie tam, żeby od razu jakieś gratulacje, po prostu znalazłem na mailu fakturę z dopisanym terminem zapłaty, a proste obliczenia, do których wystarczyły mi palce jednej ręki, pozwoliły stwierdzić, że to już. Jednocześnie, wykonując przy pomocy trzech pozostałych kończyn, niewielką pracę umysłową, wyliczyłem, że stuknęło mi … Dowiedz się więcej

Pogadalim my se…

Od czasu, kiedy pewnego sobotniego poranka, spotkałem w warszawskich Łazienkach niewielką grupę praktykującą sikhijskie sztuki walki, otrzymuję przez Internet informacje o ich działalności. Często zawierały one zaproszenie na coś, co się nazywa „Pantra”. Poszukiwania w Internecie początkowo dały zaskakujący efekt. Pantra przyjmowała wiele różnych twarzy, raz był to środek do mycia wanien, raz dobrze wyposażona … Dowiedz się więcej

Orka

Obserwując ćwiczących Tajwańczyków, zauważyłem, że często wybierają sobie jedno ćwiczenie i powtarzają je w kółko przez długi czas. Spacerując po parku Dean, widziałem kobietę, która z zapałem maszerowała w miejscu. Ćwiczyła szybko, wysoko unosząc kolano i przeciwległą rękę. Oczywiście mogła tylko czekać, aż zniknę za bambusowym gaikiem i ćwiczyć zaawansowane techniki Bagua, ale to mało … Dowiedz się więcej

Tai Chi o smaku kimchi

Kimchi — czyli coś na kształt kiszonej kapusty, często o lekko pikantnym posmaku. W odróżnieniu od naszej kapuchy, robi się ją na bazie kapusty pekińskiej. Ogólnie to azjatycki patent, jednak najczęściej bywa łączona z Koreą. Co to ma wspólnego z Tai Chi? Wyjdzie w toku. W poprzednią sobotę wybrałem się na spotkanie zorganizowane przez Grzegorza … Dowiedz się więcej

Jak to dwóch facetów sobie w krzakach pokazywało…

Niedzielny poranek. Pognało mnie do Królewskich Łazienek, gdzie nauczyłem się czegoś ciekawego o tym jak to „Podnoszenie igły z dna morza” w Lao Jia ma więcej wspólnego z „Naciskaniem dłonią” ze stylu Hao, niż z „Wyciąganie igły z dna morza” uczonego z przekazu mistrza Yanga. Może jednak to różnica w znaczeniu pomiędzy słowami „podnoszenie”, a … Dowiedz się więcej

100 dni – Powrót Jedi

Już od dawna odkryłem magiczną moc 100 dni treningu. Na czym owa moc polega? To proste, a co najważniejsze – nie wymaga żadnego wysiłku. Nie trzeba robić nic, absolutnie nic… wystarczy przez 100 dni powtarzać jedno ćwiczenie (oczywiście poza normalną praktyką). Nie będę powtórnie opisywał, co ta metoda daje, zapraszam do lektury. Osobiście, co jakiś … Dowiedz się więcej

Podróż na wschód…

Źle się nam, Polakom, kojarzy taka podróż. Choć jak ktoś ćwiczy i interesuje się tym wszystkim co wokół treningu, to na pewno słyszał o „Podróży na zachód” i jeszcze o przysłowiu mówiącym, że nawet ona zaczyna się od pierwszego kroku. Mój pierwszy krok, to przemarsz do łazienki i tam… no… drugie po prawej i można … Dowiedz się więcej

Szurający w liściach

Miało być dziś mało tekstu, czyli taki wpis jaki lubi Danusia – łatwy do korekty. Ale wyszło jak wyszło i, i tak nie jest źle. Dziś się wybrałem na bieganie. Urlop, fajna pogoda (tj. nie leje) i tyle wystarczy, a mnie takie bieganie dobrze robi. Skorzystałem więc z okazji, że Danusia wybrała się do fryzjera … Dowiedz się więcej

Wietnamska forma i powrót husarii

Nie jestem prawdziwym blogerem, z braku czasu na stukanie w klawisze, wpisy są opóźnione o dzień lub dwa. Z jednej strony tracą pewnie nieco na świeżości, ale z drugiej (mam nadzieję) zyskują na dystansie jaki się u mnie pojawia. Rozwiązanie to ma jeszcze tę zaletę, że czasami , z perspektywy czasu, dochodzę do wniosku, że … Dowiedz się więcej

Magia dźwięków Heng i Haa

Ciąg dalszy mojego grzebania w sieci po zakupie książki „TAI-CHI CHUAN. Its Effects and Practical Application” (Tu można o niej przeczytać). Ale tym razem zacznę o innej książce. Jedną z pierwszych (większych wydawnictw) wydanych w Polsce, jeszcze w latach 90 zeszłego wieku (niby nie tak dawno, ale to już historia), była książka „Droga Tai Chi” autorstwa … Dowiedz się więcej

Oddychanie

Prowadząc ostatnio zajęcia w muzeum Azji i Pacyfiku zauważyłem, że nie dla wszystkich jasne było czym różnią się podstawowe sposoby oddychania. To problem, bo po pierwsze – zbyt dużo czasu traci się wtedy na tłumaczenie jak oddech ma wyglądać, po drugie – ćwiczący nie może się skupić na istocie ćwiczenia, bo myśli o oddechu, a … Dowiedz się więcej

Film dla kobiet

Coś dla pań będzie… niekoniecznie na Dzień Kobiet. Żeby nie było, że jakoś tylko raz do roku odzywa się we mnie dżemtelmen, umieszczę kilka zdjęć Kushti, czyli panów o ładnej muskulaturze, ku uciesze płci żeńskiej – może trochę spoconych, ziemią usmarowanych, ale badania naukowe potwierdzają, że kobiety podświadomie czasami tęsknią do takich pięknych brutali. Ale … Dowiedz się więcej

TOP 5 – ćwiczenia siedzące

Nie jest dobrze. Przejechał mnie samochód… tak po prawdzie, to mam kontuzjowaną nogę, ale Danusia twierdzi, że wygląda to na wypadek komunikacyjny i to co najmniej z udziałem TGV. I tak od piątku. Zły jestem na siebie, bo dzień po dniu wypadają mi treningi. Oczywiście można sobie w domu praktykować, ale tak się cieszyłem na … Dowiedz się więcej

Mistrz osiemnastu broni

Nastrój mam wakacyjny, więc opowiem Wam bajkę. Niczym pies Pankracy. Kto pamięta ten wie. Był taki pies, z włóczki, który w piątek opowiadał bajki w telewizorze – był nieprawdziwy. Tak jak w Wiadomościach, czy innych programach o polityce i ekonomi, tyle tylko, że ten uczciwie się do tego przyznawał, że to bajki. I ja się przyznam … Dowiedz się więcej

Yi Quan – system zdrowotny część I

Znalazłem kilka filmów w sieci. Dotyczą zdrowotnej wersji Yi Quanu. Myślę, że warto się im przyjrzeć, bo po pierwsze – zawierają masę przydatnych informacji – po drugie są po polsku, więc odpadnie bariera komunikacyjna, po trzecie autorem jest Andrzej Kalisz, więc jeśli kogoś to zainteresuje, to naukę może kontynuować. zdrowotny Yi Quan Cóż to takiego … Dowiedz się więcej

Proste praktyki – oddychanie stawów

Oddychanie stawów – brzmi niemal magicznie, ale to prosta, qi gongowa, praktyka – jak zresztą wskazuje na to pierwszy człon tytułu. Piszę o tym ćwiczeniu przy okazji. Okazało się, że koledze w pracy siadł bark. Ot, odmówił mu posłuszeństwa. Boli i zakres ruch kiepski. A nawet jeśli akurat nie boli, to, jak on sam mówił, … Dowiedz się więcej

Kak nazywajut etu pticu?

W poniedziałek miałem pojechać w delegację, ale w mojej pracy nigdy nic do końca nie wiadomo. Nie pojechałem. W zamian za to miałem okazję pojechać na trening Qi Gong z Janem Glińskim. Janek prowadzi spotkania Qi Gongowe na warszawskim Powiślu. Obecnie, z powodu zamknięcia Muzeum Azji i Pacyfiku, spotkania odbywają się po drugiej stronie ulicy w … Dowiedz się więcej

kro-KO-dyl w krainie Kingi

Ten krokodyl to niby ja, a Kinga to instruktorka od kettli , czyli Kinga Kubica. Ale po kolei. W niedzielę prowadzę zajęcia na plaży (serdecznie zapraszam w każdą niedzielę o 11:45), a tydzień temu okazało, że w tym samym czasie na sąsiedniej plaży prowadzone są treningi z kettlami. Kettle dobra rzecz, a jak już jest … Dowiedz się więcej

Piątkowy wieczór – zabawa z piłeczkami

To będzie następny tekst z serii: „Proste przyrządy treningowe”. Tym razem będzie o małych, miękkich piłeczkach. Wiem, o piłeczkach już było: o piłeczkach do ściskania, o kulach do kręcenia wiele razy i o dużej piłce do turlania po ścianie. Piłka to jednak bardzo wdzięczny obiekt treningowy i zastosowań ma duuużo. Już od dłuższego czasu noszę … Dowiedz się więcej

Poniedziałkowe oddychanie

Mam krótką przerwę w wyjazdach na wschód. Akurat w poniedziałek wypada trening Taiji w Akademii Yi Quan, ale Rodor doniósł mi, że w tym tygodniu poniedziałkowy trening odwołany. Cóż, uwierzyłem – nie sprawdziłem czy przypadkiem mnie nie wkręcał. Może chciał opanować jakieś techniki pod moją nieobecność, by potem szpanować w parku? W każdym razie, trzeba … Dowiedz się więcej