Wietnamska forma i powrót husarii

Nie jestem prawdziwym blogerem, z braku czasu na stukanie w klawisze, wpisy są opóźnione o dzień lub dwa. Z jednej strony tracą pewnie nieco na świeżości, ale z drugiej (mam nadzieję) zyskują na dystansie jaki się u mnie pojawia. Rozwiązanie to ma jeszcze tę zaletę, że czasami , z perspektywy czasu, dochodzę do wniosku, że … Dowiedz się więcej

KOD w Kantonie

Bez naszego przewodnika byśmy tu zginęli. I nie chodzi o to, że z głodu, bo w sklepie można wszystko kupić podając towar osobie przy kasie, ale na pewno nie zobaczylibyśmy i nie spróbowali tylu rzeczy co teraz. Bo co ja bym mógł…? Jedynie wskazać pani na chybił trafił pozycje w menu. Czułbym się jak Brusiak … Dowiedz się więcej