ACHTUNG egzaMINY

Rzadko kiedy mogę powiedzieć o sobie, że jestem specjalistą w jakiejś dziedzinie. Takim w dziąsło szarpanym ekspertem, co to ma zawsze minę świadczącą o poważnym zatwardzeniu. W przypadku egzaminów mogę chyba spokojnie używać takiego tytułu. Ba, jeszcze trochę i zrobię o tym jaką dysertację, czymkolwiek to można popić. A więc egzaminy. Brałem udział w kilkunastu … Dowiedz się więcej

Angry birds

Był taki moment, w którym w szosialach bardzo popularny był film z mistrzem Chu Min Yi. Mandżurem uprawiającym Tai Chi stylu Wu w jego pekińskiej odmianie. Dziś Marek nazwałby go gadżeciarem, tak jak nazywa mnie, z powodu mojej skłonności do zbieractwa różnych rzeczy, które to, przynajmniej w teorii, przydatne są w treningu. Chu Min Yi wymyślał … Dowiedz się więcej

Skierniewickie Naadam

Naadam – tradycyjne święto Mongołów, odbywa się co roku na początku lipca. Święto państwowe Mongolii wpisane na listę niematerialnego dziedzictwa UNESCO. Nazwa zabawy pochodzi od mongolskiego słowa naadach, co oznacza „grać, dobrze się bawić”. Historia rozgrywek sięga czasów imperium Hunów. A dlaczego Skierniewickie? A dlatego, że w tym roku odbyło się właśnie w Skierniewicach. Co prawda nie wiem, dlaczego odbyło … Dowiedz się więcej

Machanie owieczką – beee

Bułgarski worek — owieczka wykonana z koźlej skóry, zwany też bułgarskim rożkiem. Według legendy narodowy sport bułgarskich pasterzy, którzy z nudów machali biednymi zwierzakami. Tyle wiedziałem, ale niedługo miałem się przekonać, czym to się je. A było to tak. W necie znalazłem ogłoszenie – „Bezpłatne szkolenie 3h – bułgarski worek — prowadzi najlepszy gość w Polsce”. To się … Dowiedz się więcej

Król papirusowych pand

Zaczęło się pechowo, nic nie zapowiadało szczęśliwego ciągu dalszego. Po treningu na Mokotowskim Polu uciekła mi siedemnastka. Nic to, nie ta, to następna – jak to na widok Basieńki, pomyślał sobie Pan Wołodyjowski zaraz po tym, jak go Krzysia do wiatru wystawiła. Ja jednak postanowiłem oszukać przeznaczenie. Zamiast czekać 20 minut na następny tramwaj. To … Dowiedz się więcej

Huśtawka

I tak… Ostatnio na treningu byłem świadkiem korekty, którą usłyszała moja znajoma. Słuchałem pilnie, bo choć nie była skierowana do mnie, to ja zawsze staram się słuchać czyichś poprawek i korekt, traktuję je tak, jakby były skierowane do mnie. Zresztą, święty nie jestem, bardzo często pasują do mnie jak Legia do Łazienkowskiej. Na szczęście na treningu … Dowiedz się więcej

Afgański marsz

Ten nie zna życia, kto nie służył w afgańskiej piechocie. Ja nie służyłem, ale mam jeszcze szanse. Mam nieuregulowany, choć dość jednoznaczny, stosunek do służby wojskowej. Kategoria B6, czyli odroczenie służby wojskowej na pół roku. Dość żartów. Dawno nie pisałem o książkach. To oczywiście nie znaczy, że przestałem czytać i zbierać. Wprost przeciwnie, ostatnio pojawiło … Dowiedz się więcej

KO na Piekiełku

Już tak jest… Jak nam życie dociśnie śrubę i już nam się zacznie wydawać, że jesteśmy w stanie się przyzwyczaić, że jakoś sobie porządkujemy świat wokół siebie, to nagle ktoś tam na górze dojdzie do wniosku, że nie… nie da się tak łatwo. Jeśli dało się nam coś zabrać, to można więcej i więcej, i … Dowiedz się więcej

Smocza wstęga

Smoki!!! Smoczy wojownicy! W Azji smoki spełniają trochę inną funkcję niż w Europie. Nie konsumują dziewic, nie palą wiosek, nie pilnują skarbów. Smoki były ważne. Smoczy tron oznaczał tron cesarza Chin. Smoki lubiły nurkować w wodzie i w ogóle. W Chinach uważano, że smoki sprowadzają opady, dlatego modlono się do nich o deszcz.  Ja nawet … Dowiedz się więcej

Tygrysi rok

Na polach rosną wybuchów krze,kule dzwonią jak szklanki.Pierwsza brygada lawiną przedo szturmu na Studzianki.Kruszy i łamie tygrysi ząbTygrysa bierz na cel i rąb /x2/w Tygrysa z działa rąb! To piosenka, którą znam z filmu „Czterej pancerni i pies” (tak, pies… nordycka psia krew… nie do pani, złociutka). Dobra, koniec żartów. Muszę chyba szybko wyjaśnić, co … Dowiedz się więcej

Pięć pytań do… Artur i Kasia Bednarek

Artura i Kasię poznałem zupełnie przez przypadek. Któregoś dnia namierzyłem ogłoszenie o strzelaniu z łuku w Wiosce Żywej Archeologii. Ucieszyłem się, bo to blisko i zapowiadało się na urokliwe miejsce. I tak było. Miejsce wspaniałe (polecam), ludzie na strzelaniu też, Piotr jako instruktor — inspirujący. Czas spędzony w tym miejscu absolutnie niezmarnowany. Kiedy już się … Dowiedz się więcej

Na mientkich nogach

Ostatni czas był średni, co zresztą daje się zauważyć w nieplanowanej przerwie w procesie produkcyjnym na niniejszym blogu. Nie ma wpisów, bo niewiele się działo. Przeszedłem najmodniejsze schorzenie nowoczesnej Europy, co wyeliminowało mnie na czas jakiś z treningów. Ale czas wracać. Na Tai Chi Hao już chodzę, na poranne treningi też, a na Chuo Jiao … Dowiedz się więcej

Dan praktyczny

To już drugi taki wpis. Właśnie znalazłem informację, mówiącą o śmierci Daniela Dochertego. Nawet nie wiedziałem, że miał na imię Daniel. Znałem go jako Dana. Dana Dochertego. Każdy, kto siedział choć trochę głębiej w Tai Chi, każdy, kto wychylał choćby nos poza własną salę, znał to nazwisko. Był to wszak człowiek, który łączył w sobie … Dowiedz się więcej

(Od)nowa

– Zacznę się uczyć łucznictwa od nowa – powiedział Piotr, kiedy wyszliśmy z treningu. Dłuższą chwilę musiałem przemyśleć jego słowa. Mój rozmówca jest bowiem jednym z niewielu mi znanych łuczników nieomal kompletnych.– Ale jak? Jak zapomnisz to wszytko, co umiesz? – Przez głowę przebiegały mi różne warianty. Od lobotomii począwszy aż po spożywanie przejrzałego salcesonu.– … Dowiedz się więcej

Bieganie na golasa

Znów się będę do czegoś przyznawał. Otóż około piętnastu lat temu, miałem swój pierwszy kontakt z Sistiemą (czasami pisaną jako Systema). Przyjechał wtedy do Warszawy, na zaproszenie dawno niewidzianego znajomego, jeden z bardziej zaawansowanych uczniów Michaiła Riabko. Co mnie wtedy podkusiło, żeby na te treningi pójść? Nie pomnę już. Przecież były to czasy, kiedy doktor … Dowiedz się więcej

Mętlik

– Jak się nazywa te ćwiczenie?, Te, które teraz robiliście? – spytał Nowy. Niedawno pojawił się na sali w Akademii, miał prawo nie wiedzieć. – „Pchające dłonie” — odpowiedziałem, bo właśnie to uskutecznialiśmy z Agnieszką przez większość treningu stojąc w kąciku sali — „pushing hands”. — jako że Nowy z pochodzenia jest Hiszpanem, chciałem błysnąć … Dowiedz się więcej

Napięcia mięśniowe vs tłumione emocje

Już kiedyś napisałem, że jestem zwolennikiem teorii, mówiąc o ścisłym połączeniu ciała fizycznego i emocjonalnego. Nie drążę jednak tego tematu w żaden systemowy sposób. Mam wrażenie, że to „podskórne odczucie” istnienia tego zjawiska w zupełności mi wystarczy. Nie mam zamiaru otwierać gabinetu i leczyć ludzi. A jeśli chodzi o mnie, wierzę (lub jak to drzewiej … Dowiedz się więcej