Seminarium Qi Gong
Kula Tai Chi i Biały Żuraw


25.09.2022 Warszawa
ODBYŁO SIĘ.
PEŁEN SUKCES

Nowa grupa na trening Tai Chi
Warszawa Powiśle


Zapisy na październik

Wrześniowe spotkania z Qi Gongiem

Uwaga!!! komunikat pogodowy!!!

(14,21,28.09) środę 10:30-12:00

Angry birds

Był taki moment, w którym w szosialach bardzo popularny był film z mistrzem Chu Min Yi. Mandżurem uprawiającym Tai Chi stylu Wu w jego pekińskiej odmianie. Dziś Marek nazwałby go gadżeciarem, tak jak nazywa mnie, z powodu mojej skłonności do zbieractwa różnych rzeczy, które to, przynajmniej w teorii, przydatne są w treningu. Chu Min Yi wymyślał […]

Grunt to podstawa

Kiedy ostatnio widziałem się z Rafałem Szulkowskim (seminarium w Białymstoku), ten wspomniał platformy, które widział na moich zdjęciach z Guangfu. Platformy są używane przez mistrza Zhaia do treningu pchających dłoni. Były jedną z pierwszych rzeczy, które rzuciły mi się w oczy pierwszego dnia pobytu. Tak szczerze, to początkowo nie zrobiły na mnie piorunującego wrażenia. Niskie […]

Wyjazdowo

Los rzucił mnie daleko od domu. No dobra, daleko jak daleko. To nie Syberia lub Kalahari tylko dwie godziny od Warszawy. Jednak już zamyka mi to udział w regularnych treningach. Jeszcze niedawno bardzo mi to przeszkadzało. Nie ma jednak tego złego, co na dobre nie wychodzi. Jakoś się przyzwyczaiłem do tego, że trzeba wyjść, znaleźć […]

Drugie życie folii bąbelkowej

Pozazdrościłem Rafałowi sali. Od jakiegoś czasu obserwuję na fejsie, jak się tworzy jego prywatny kwon. Muszę przyznać, że fachowo to wygląda. Rafał idzie po calaku, materiały z wyższej półki, pomoc inżynieryjna i projektowa na wysokim poziomie. Na dodatek wykonawstwo takie, że Danusia to by dużo dała, bym ja w domu takie ładne, proste kąty i […]

3V się bracie

Wieczorny trening w skaryszewskiej Strefie Tai Chi. Pogoda ładna, słońce za chmurami, więc upał nie katuje. Jedynie, niestety, trawy pylą i oczy mnie pieką. Qrcze to już efekt SKS(*1) – ciężko mi dogodzić pogodowo. Są dwa takie okresy w roku, kiedy nie jest za ciepło, nie za zimno i nie pyli. Czyli dwa razy po […]

Kettle w służbie narodu…

Tyle się mówi o tym, że trening ma niewielki sens. Mogą mówić co chcą, ja mam dowody na to, że to nie prawda. Wracając po pracy, mijam stoisko z owocami. Mijam je, bo owoce mają tam bardzo drogie. Liczą zapewne na to, że ludzie, biegnąc do metra, zrobią szybkie zakupy, nie zastanawiając się nad tym, czy wydadzą 2-3 […]

Strzelający z bicza…

Któż nie słyszał o tym, że bycie blogerem ma swoje dobre strony? Ja słyszałem i tak naprawdę, to na słyszeniu się skończyło. Do tej pory… Ale zacząć muszę od początku. Niedawno byłem na seminarium prowadzonym przez Andrzeja „Koonia” Jasztala. Tematem spotkania było posługiwanie się dziadowskim biczem, żeby się nie rozpisywać zapraszam do relacji na ten […]

Orzech Mandżurski

Tak ostatnio sobie z Danusią wspominaliśmy wyjazd do Chin i uświadomiłem sobie, że jest jeszcze jeden temat, o którym miałem napisać. I nie będą to tym razem wspomnienia o żarciu. A było to tak… Początek, co prawda, nie zapowiadał zupełnie, że wizyta w centrum Kantonu zaowocuje jakimś treningowym wątkiem. Tego dnia bowiem, wyruszyliśmy samodzielnie z […]

Pokrowiec…

Takie dzisiejsze odkrycie dotyczące gadżetów, ale nie tych fiutobyłsków jak np. składania włócznia albo zdalnie sterowany robot do ćwiczenia pchających dłoni, tylko takich przydatnych. Otóż wczoraj musiałem pojechać do Decathlonu (podaje nazwę sklepu bo będzie pozytywnie). Nie lubię tam jeździć, bo masa ludziów, szum i zgiełk. Wszędzie jakieś dzieciaki jeżdżą na rolkach czy to hulajnogach. […]

Sprzęt treningowy – rolka

 Nie ma Tai Chi bez wysiłku Nie ma treningu Tai Chi bez treningu siłowego. I nie ważne, że większość ćwiczących odrzuca tę prawdę. Ale rozumiem ich – ja też kiedyś odrzucałem. Przez lata słuchałem opinii mówiących, że forma jest tak wspaniale urządzoną metodą treningową. Załatwia wszystko i umiejętność walki, i poprawę zdrowia, a także siłę. […]

raz – dwa – pass i dwa karo

Od dawna nosiłem się z tym wpisem, a dziś trafiłem na filmy, które zachęciły mnie, żebym w końcu tę nosidłość urzeczywistnił. Rzecz będzie o pasie. Spoko, nie o tym ile kto z nas ma w pasie, będzie o pasie popularnie zwanym pasem judockim (choć w latach 60’tych w języku polskim funkcjonowało słowo dżudowym 😉 – […]

Lustro – gadżet czy narzędzie szatana?

Fajnie jest mieć lustra na sali. Pozwalają na samodzielną pracę nad poprawnością pozycji, ale mają też swoje ciemne strony. A możliwość samodzielnej pracy to jest właśnie to, co mnie pociąga w ćwiczeniu sztuk walk. Ale po kolei. Kiedy przychodzi zima jest… każdy widzi jak jest. No, może nie ma na razie śniegu, to tym starszym […]

Woreczek ryżu

Nie będzie o głodzie w Azji południowo-wschodniej, będzie o prostym przyrządzie treningowy. Niby znanym, ale nie docenianym. Tym czyś będzie prosty woreczek zawierający ryż błyskawiczny. Do gotowania nie polecam, bo to żywność przetworzona. Do treningów jednak się nadaje i co najważniejsze jest ogólnodostępny i pieruńsko tani. Na ten fajny pomysł wpadł Marek Sykała, ojciec dyrektor […]

Mała gumowa piłeczka…

… była już obiektem żartów, ale i bohaterką filmów. Spotkałem się także z tym, że służyła ona do pewnych praktyk nei gongowych. U mnie w domu jest przyrządem treningowym, i to takim z serii prosty i fajny sprzęt treningowy. Najbardziej lubię w nim to, że jest tani. Dla mnie tani w dwójnasób, bo swój egzemplarz […]

Stojący worek bokserski

Widywałem takie worki na portalach aukcyjnych, ale zawsze myślałem, że to raczej zabawki dla dzieci. Dmuchane worki, mocno obciążone w swojej dolnej części (najczęściej wodą) można ustawić w ogrodzie tak, by młodociany adept mógł się wyszaleć kopiąc go i uderzając. Działa to niczym wańka-wstańka. Potem w necie znalazłem kilka przykładów bardziej profesjonalnego zastosowania takich worków. […]

Magiczne kółko

Przyrząd treningowy – dziś trafiłem na to przypadkiem, w pewnej kanciapie treningowej na Ursynowie. Obok tarcz, pacek i innej kopano-uderzanej drobnicy, leżało takie coś (patrz na zdjęcie obok). To prosty konstrukcyjnie przyrząd, służący do ściskania i rozciągania, składa się ze sprężynującej obręczy powleczonej plastikiem oraz wygodnych uchwytów. Mam wrażenie, że on używany najczęściej w czasie […]

Salka na pięterku

Trochę rzadziej publikuję… z dwóch powodów, po pierwsze przyjechał do Polski mistrz Hong Zhi Tian i tym raczej jestem zajęty, drugi powód jest taki że nawet jeśli nie mamy treningu z mistrzem Hongiem to i tak nie bardzo mam siłę na cokolwiek. Dziś w niedzielny poranek Marek zaordynował trening na Ursynowie… kawał drogi ode mnie. […]

Kula Taiji rodziny Yang

Praktyka z kulą może przybierać rozmaite formy. W zależności od tego co ćwiczymy, używamy też różnych, pod względem wielkości i materiału, z którego są wykonane, kul. Na poniższym rysunku możemy zobaczyć jedną z nich. Rysunek jest zatytułowany „Kula z Taiji rodziny Yang”. Tym razem to nie jest kula opisana i propagowana w YMAA, choć w […]

Sprzęt treningowy – dysk sensoryczny

Z serii – tani sprzęt treningowy. Za naprawdę niewielkie pieniądze można kupić coś, co się nazywa się dyskiem sensorycznym. Nazwa brzmi poważnie, ale kryje się pod nią zwykły gumowy dysk nadmuchiwany powietrzem. Jego tanią wersję można nabyć już od 30 PLN, ale spokojnie można znaleźć i droższe egzemplarze. Jedyną wadą tych tanich sztuk jest ich […]

A Health body breed a healthy spirit…

… czyli po naszemu mniej więcej „w zdrowy ciele zdrowy duch”. Powiedzieć to może każdy i pewnie każdemu to się już nie raz, nie dwa zdarzyło. Tym razem te słowa przypisano pewnemu mistrzowi Taiji stylu Wu. Mowa tu o Chu Min Yi. Był on „gaotu”, czyli takim wyjątkowym uczniem Wu Jianquana. Potem przez pewien czas […]

Mój prywatny kat…

Kiedyś pisałem o tym, że ćwiczę boks. Rzadko, stanowczo za rzadko, ale to jest właśnie sztuka wyborów. Z czegoś muszę zrezygnować, bo przecież trzeba w życiu znaleźć czas na pracę i inne „przyjemności”. Tak więc uczęszczam sobie na ten boks ku wesołości mojego trenera, który usiłuje mi wbić do głowy różne bokserskie sztuczki. Ale próbuje, […]