ACHTUNG egzaMINY

Rzadko kiedy mogę powiedzieć o sobie, że jestem specjalistą w jakiejś dziedzinie. Takim w dziąsło szarpanym ekspertem, co to ma zawsze minę świadczącą o poważnym zatwardzeniu. W przypadku egzaminów mogę chyba spokojnie używać takiego tytułu. Ba, jeszcze trochę i zrobię o tym jaką dysertację, czymkolwiek to można popić. A więc egzaminy. Brałem udział w kilkunastu … Dowiedz się więcej

Jako mistrz i nie mistrz

Jako mistrz i nie mistrz. Niczym w modnej swojego czasu piosence Atrakcyjnego Kaźmierza „…jako mąż i nie mąż – jest sprawcą wielu ciąż…”. Przez lata byłem świadkiem (i częstym uczestnikiem) dyskusji: „Czy osoba X lub Y jest mistrzem czy też zwykłym patałachem?”. Niedawno, pisząc o mistrzu Yang Jwing Mingu, temat trochę odżył, a przecież przez … Dowiedz się więcej

Pięć pytań do… Włodzimierz Hrymniak

Włodek to instruktor szkoły I’Liq Chuan Polska – więcej na ten temat znajdziecie w zakładce „Gdzie warto ćwiczyć„. Ćwiczyliśmy w tej samej sekcji (w warszawskim YMAA) kilkanaście lat. Bardzo lubiłem treningi, które prowadził. Był bardzo zaangażowanym praktykiem. Zdał egzamin na bardzo wysoki stopień YMAA – czwarty, to naprawdę wysoko. Nagle zniknął. Oczywiście nadal go widywałem, … Dowiedz się więcej

Jednego już mamy…

…i jeszcze jedno wydarzenie z krakowskiego wyjazdu… Korzystając z okazji, na sobotnim popołudniowym treningu doszło do małej uroczystości. Jej fragment udało mi się nagrać. Tak więc nagranie to można sobie obejrzeć poniżej. Tego popołudnia Mistrz Yang Jwing Ming zdecydował, że przekaże nam nieco podstawowej wiedzy teoretycznej na temat funkcjonowania ludzkiego ciała. Było też o metodach … Dowiedz się więcej

Kraków – dzień ostatni

Niedziela – wczoraj w nocy udało mi się odkręcić kaloryfer w hostelu, więc w końcu mieliśmy ciepło. Przez chwilę czuję się niemal jak jaki półbóg. Ostatecznie dałem ludzkości (reprezentowanej przez Danusię) ciepło i wykonałem pracę, której nie dała rady cała obsługa hotelu przez dwa dni. Uczucie utrzymywało się do treningu… TRENING PORANNY Zaczęliśmy od fa … Dowiedz się więcej

Kraków – dzień pierwszy – trening

W Krakowie wszędzie jest blisko. Na mapie to wygląda inaczej. Ja jestem przyzwyczajony do Warszawy, gdzie wszędzie jest daleko. Tu każda podróż to godzina minimum. A w CK Krakowie, mimo że sala treningowa jest praktycznie w Tyńcu, to autobus jedzie tam niecałe 20 minut, potem 1200 metrów i jesteśmy na sali. Na przystanku spotykam jeszcze … Dowiedz się więcej