Tańczmy zamiast walczyć

Nie, dziś nie piłem… piszę to, bo przed chwilą jeszcze raz obejrzałem jeden z moich ulubionych filmików na Youtubie. Na filmie, grupa Maorysów tańczy swoje słynne tańce Haka.

Haka znaczy taniec..

w każdym przejawie tego dość przyjemnego zajęcia. To słowo z języka polinezyjczyków, my biali, zwykliśmy go kojarzyć z tańcem wojennym. A taki taniec wojenny, tańczony przed obliczem wroga nazywa się peruperu – czyli pieśń wojenna. Ze sztukami walki ma tyle wspólnego, że tańczy się to w klasycznym niskim mabu, i że musi nieść w sobie dużo siły/energii. Bezsprzecznie najpopularniejsza haka wojenna nosi nazwę haka Ka Mate. Mówi o wodzu Maorysów Te Rauparaha, który samotnie stawiał czoła swoim wrogom.

Mogę umrzeć! Mogę umrzeć! Mogę żyć! Mogę żyć!
Mogę umrzeć! Mogę umrzeć! Mogę żyć! Mogę żyć!
Tam stoi kudłaty człowiek,
który może spowodować wschód słońca
Jeden krok do góry! Drugi krok do góry!
Jeden krok do góry! Drugi krok do góry!
Słońce wzeszło!
Hī!

Dowiedz się więcej

Jak oni to robią…

Parę dni temu pisałem o Kuzushi – po Japońsku to słowo oznacza wychylenie, czyli takie ustawienie ciężaru ciała partnera/przeciwnika, aby kosztem wydatku minimalnej siły wykonać technikę (Więcej o Kuzushi przeczytacie tu). Kolega ukrywający się pod inicjałami (ale ja i tak wiem kto to taki, z Białego Stoku) napisał, że trzeba się przyjrzeć jak oni (tj. … Dowiedz się więcej

Skakanka

Nienawidzę skakanki – wiem, że to już pisałem, ale pozwolicie że powtórzę, bo mi to lepiej robi. Nienawidzę skakanki… Wiem, że większość z czytelników, a szczególnie czytelniczek, nie rozumie moich negatywnych uczuć do tego kawałka sznurka. Kiedyś to była taka podstawowa zabawka, którą miała większość dziewczynek. Chłopcy nie musieli – my pożyczaliśmy skakankę, jak trzeba … Dowiedz się więcej

Shaolin Shi Er Da Jin Gong część II

Poniżej zamieszczam drugą część tekstu Sławomira Pawłowskiego na temat Shaolińskiego Qi Gongu. Zapoznaliśmy się w nim z ogólnym rysem ćwiczeniem oraz ogólnymi zasadami wykonywania  ćwiczeń. Teraz czas na pierwszą serię ćwiczeń, tę najbardziej klasyczną. Zobacz pierwszą część artykułu.

Pozwoliłem sobie na drobną modyfikacje formy artykułu (i tak musiałem to zrobić bo oryginalny wordowski format nijak nie daje się przenieść do bloga.

Dowiedz się więcej

A co ? My gorsi ?

W dziale stare fotki umieściłem ostatnio zdjęcie dzieciaków objadających się owocami na patyku. Jiuzhizi – będąc fachowcem od wszystkiego co chińskie, jak zwykle uściślił moje amatorskie komentarze. Owoce na zdjęciach to kandyzowany głóg. kandyzowany chiński głóg Owoce głogu – nie ważne czy chińskiego czy europejskiego – od zawsze były traktowane jako źródło zdrowia. Oto co … Dowiedz się więcej

Stare fotografie – Chiny lata 50-te

Kolega podesłał, z komentarzem „Masz co się będziesz biedził. Na googlach bez znajomości Chińskiego i tak nic ciekawego nie znajdziesz”. Tak więc umieszczam, ale ze swoim komentarzem, na który sobie pozwalam. Wszystkie fotki (poza jedną) pochodzą z lat 50. Chińczycy mówią o czterech plagach – komary, pluskwy, szczury i wróble. Wróble uważano za złe. Za … Dowiedz się więcej

Pchające dłonie rodziny Fu

Dostałem ostatnio list (oczywiście elektroniczny, bo takich papierowych to już dawno, dawno nie dostawałem). Kolega pisał, że ostatnio „wkręcił się” w ćwiczenie formy. W dalszych słowach listu stwierdził, że jednak forma od Fu Zhong Wen’a bardziej mu pasuje. Każdemu wedle uważania. Z ciekawości rzuciłem okiem na jutuba. Fajna ta forma, choć zostanę przy swojej, jakby … Dowiedz się więcej

Shaolin Shi Er Da Jin Gong część I

Dzięki pośrednictwu Dariusza Muraszko pozyskałem do publikacji artykuł (choć to nie najlepsze słowo, bo materiał swoim rozmiarem przypomina niewielką broszurkę) poświęconą zaawansowanemu treningowi wewnętrznemu pochodzącego z klasztoru Shaolin. Autorem tego materiału jest Sławomir Pawłowski, który uczył się tej praktyki od mnichów z klasztoru Shoalin w czasie swoich pobytów w Chinach. (więcej o autorze przeczytacie tu) … Dowiedz się więcej

Kanciapa trenera

Dziś poniedziałek, więc na tapecie mamy boks. Trening jak zwykle męczący, trochę mi teraz w czasie pisania ręce drżą, bo sporo ćwiczyliśmy przyjmowania uderzeń na przedramiona, a mój partner mimo młodego wieku, wcale mnie nie oszczędzał. Do notesika trafiła za to nowa kombinacja uderzeń z wymuszonym unikiem. Po treningu miałem możliwość rozejrzeć się po magazynku … Dowiedz się więcej

Wykorzenienie

Dziś, mimo pięknej pogody, musiałem spędzić kupę czasu w środkach masowego rażenia, tj. transportu. Całe szczęście, że to sobota więc spokojnie można posiedzieć i poczytać. Bez większego zastanowienia złapałem żółtą książeczkę – „Zapasy i Judo” z serii Biblioteka Szkolnego Klubu Sportowego. To stara książeczka, wydana w latach 70, w czasach kiedy jeszcze wydawano poradniki dla … Dowiedz się więcej

To z głodu…

Pamiętacie, że kupiłem kilka starych książek? Między innymi książkę kucharską z 1914. To niewielka broszurka o praktycznie zerowej wartości materialnej. Ale znalazłem tam coś fajnego… No, teoretycznie to nie ma nic wspólnego w tematem bloga, ale to ja o tym decyduję… Prawda? A oto znaleziony przeze mnie przepis: PASZTECIKI Z MÓZGU W KLARZE (!!!) prawda, … Dowiedz się więcej

Tam na górze stała…

Muzycznie dziś ale nie do końca, bo będzie też wspomnieniowo. Specjalnie dla moich kolegów niektórych, którym wiem, że się może spodobać. A bo to konie ładne, oj ładne na filmie. I jak takie teledyski oglądam, to aż mi żal …. ściska że tak nie umiem. Nie umiem, bo mi tych koni trochę szkoda. Naprawdę. Jak … Dowiedz się więcej

Symbol In Yang w ujęciu Kanadyjczyka

Warszawski oddział YMAA organizuje co jakiś czas spotkanie z Joshua Craigiem, kanadyjskim nauczycielem I Liq Chuan. Nigdy wcześniej nie widziałem Kanadyjczyka, no chyba że w filmach Monthy Pythona (np. Lumberjack), ale nie był to oczywiście powód żeby jechać. Zainteresował mnie temat zajęć – „Symbol In Yang w chińskich wewnętrznych formach ruchu”. Symbol Taiji W YMAA-owskim … Dowiedz się więcej

Tai Chi po japońsku?

Książki o Tai Chi, biblioteka, dobre książki, literatura o sztukach walki

Tai Chi po japońsku… brzmi jak wegetariański schabowy. Wegetarianie mają coś takiego (oczywiście nie wszyscy), że muszą udowadniać, że ich jedzenie w niczym nie ustępuje normalnej diecie. I stąd wegetariański smalec (???), wegetariański kurczak. Dla mnie, oczywiście, każdy kurczak jest wegetariański, bo przecież żaden nie je mięsa (wiem, że to dowcip nie najwyższych lotów). A … Dowiedz się więcej

Staw za stawem… winda dla siły

Cytat z książki „Taiji styl Yang – zaawansowany styl Yang Chen Fu”

Zhang San Feng pisał:

«Całe ciało, staw za stawem,

jest nawleczone na podobieństwo łańcucha, którego nie wolno rozerwać».

Inny mistrz pisał znów:

«Według kolejności, pozycja za pozycją ciągle następują jedna po drugiej».
article-history-yang-chen-fu-260410
Yang Chen Fu

Oba te cytaty mówią o tym samym. W pierwszej wypowiedzi mówi się o tym, że podczas ruchu ciało powinno działać zgodnie, jako całość. W drugiej wypowiedzi mówi się o ciągłości formy. Te cytaty mówią o dwóch ważnych aspektach praktyki. Pierwszy odnosi się do wielkich kręgów, związanych z obrotami ciała, zmianą – i jest to bardzo dosłowne przedstawienie problemu. Drugi cytat jest nie mniej ważny niż pierwszy, a może i jest cenniejszy. Mówi on o niewielkich przejściowych ruchach od jednej do drugiej pozycji, charakteryzujących się niewielką amplitudą ruchu i często niewidocznych.

Dowiedz się więcej

Stare fotografie – Taniec Lwów część II

Następna partia starych fotek pod wspólnym tytułem „Taniec Lwa” (pierwszą część można zobaczyć tu). Tym razem zdjęcia będą pochodzić z Chin. Od razu się trochę wytłumaczę, bo mam wrażenie, że coś pokręciłem totalnie. Wygląda na to, że niektóre fotki z Chin to jakieś występy ze smokiem. Ale ponieważ jestem totalnym dyletantem w tej dziedzinie, to … Dowiedz się więcej

Maść z kotkiem

Już trochę napisałem na temat tradycyjnej medycyny chińskiej, więc może trochę pociągnę ten temat dalej. Dziś rano przeglądałem sobie znany portal aukcyjny (jak chcą, żebym wymieniał ich nazwę, to zapraszam do negocjacji) i trafiłem tam na maść tygrysią. Pamiętacie jeszcze coś takiego? Niedawno znalazłem to na ulicy. Leżało w śniegu i tak jakoś od razu … Dowiedz się więcej

Boks

Wróciłem na boks. Słowo wróciłem, jest oczywiście lekką przesadą, bo moja poprzednia przygoda z tym szlachetnym sportem trwała bardzo krótko. Teraz to już ponad miesiąc. Specjalnie czekałem z tym wpisem, żeby się nie okazało, że chwaliłem się, chwaliłem i poszedłem raz żeby mieć o czym pisać. Chodzę raz w tygodniu, bo na tyle starcza mi … Dowiedz się więcej

Wiosna w kręgu…

Marzec, a pogoda jak w Święta Wielkiejnocy. Czyli ciepło i bezwietrznie. Tak więc rano wybrałem się do Lasu Bielańskiego. Las już powoli budzi się do życia. Są już pączki i trochę listków. Każdy ma swoje ulubione miejsce, w którym dobrze mu się trenuje. Jedni preferują Skrę, inni Pola Mokotowskie. W moim wypadku, kiedy jeszcze mieszkałem … Dowiedz się więcej

Keep Balance 2014

Pojawił się film Akademii Yiquan z ostatniego ich warsztatu. Pisałem już o tym w poście Yiquan – spotkanie sparingowe. Nawet nie wiedziałem, że nosił on nazwę Keep Balance 2014. Załapałem się na kilka scen. Wedle opisu : Spotkanie Tui Shou sparing z udziałem adeptów Yiquan, I Liq Chuan, Taijiquan i Xingyiquan/Baguazhang. Keep Balance Dużo lepsza … Dowiedz się więcej

Tajne techniki Gong Fu…

Fotka poniżej pochodzi z dzisiejszego treningu. Z nas lał się pot, a z naszych wyimaginowanych przeciwników lała się krew. Huk śmiertelnych technik rozlegał się wokół, a ten spał. Trzeba przyznać, że większość treningu szalał między nami niczym diabeł tasmański w kreskówce WB. Sen sprawiedliwego Podobny przypadek miałem kiedyś na treningu Taiji. Wziąłem mojego Młodego na … Dowiedz się więcej