Orzech Mandżurski

Tak ostatnio sobie z Danusią wspominaliśmy wyjazd do Chin i uświadomiłem sobie, że jest jeszcze jeden temat, o którym miałem napisać. I nie będą to tym razem wspomnienia o żarciu. A było to tak… Początek, co prawda, nie zapowiadał zupełnie, że wizyta w centrum Kantonu zaowocuje jakimś treningowym wątkiem. Tego dnia bowiem, wyruszyliśmy samodzielnie z … Dowiedz się więcej

Wielki Chiński Lekarz Nóg…

Miałem pisać co nieco na temat moich postępów w badaniach nad moxą. Moxa (zwana inaczej przyżeganiem), to taka wersja akupunktury polegająca na ogrzewaniu punktów akupunkturowych przy pomocy specjalnych piołunowych pałeczek. Ale na początek nieco historii. Dawno, dawno temu (ale dinozaurów już na świecie nie było) usłyszałem opowieść o młodej dziewczynie, która miała problemy ze snem. … Dowiedz się więcej

AQpunktura

Będzie o moim wczorajszym spotkaniu. Akupunktura dobrze się kojarzy… po pierwsze mój (teoretyczny – patrz tutaj) wuj jest sławą w tej dziedzinie, a po drugie w kultowym serialu „Samuraj Jack” jest postać niejakiego Aku (悪 – w kanji), którego to, choć może jest stworem do gruntu przeżartym złem, bardzo lubię. Tym razem będzie jednak o … Dowiedz się więcej

Maść z kotkiem

Już trochę napisałem na temat tradycyjnej medycyny chińskiej, więc może trochę pociągnę ten temat dalej. Dziś rano przeglądałem sobie znany portal aukcyjny (jak chcą, żebym wymieniał ich nazwę, to zapraszam do negocjacji) i trafiłem tam na maść tygrysią. Pamiętacie jeszcze coś takiego? Niedawno znalazłem to na ulicy. Leżało w śniegu i tak jakoś od razu … Dowiedz się więcej