Salka na pięterku

Spis treści
  1. mała salka

Trochę rzadziej publikuję… z dwóch powodów, po pierwsze przyjechał do Polski mistrz Hong Zhi Tian i tym raczej jestem zajęty, drugi powód jest taki że nawet jeśli nie mamy treningu z mistrzem Hongiem to i tak nie bardzo mam siłę na cokolwiek.

Dziś w niedzielny poranek Marek zaordynował trening na Ursynowie… kawał drogi ode mnie. I w związku z tym, miałem okazję obejrzeć pewną salkę o której do tej pory tylko słyszałem.

Żeby się nie spóźnić poprzedniego dnia usiadłem do góglemaps żeby ustalić znaleźć salkę. Ursynów dla mnie to terra incognita. Co prawda pracuję tam już jakieś 6 lat ale naprawdę to znam tylko bardzo bliskie okolice stacji metra Natolin no i jeszcze drogę na trening boksu. I tak, im dłużej się wpatrywałem w monitor tym bardziej coś mi świtało w głowie. No tak, przecież miejsce gdzie się mam pojawić znajduję się niecałe 100 metrów obok miejsca gdzie uczę się boksu. No to ok, wiem jak trafić.

Okazało się, że tylko mnie udało się bez problemu. Reszta szukała. Nie ma lekko to Ursynów to pokręcona dzielnica. Nie ma nawet co liczyć na tambylców. Kiedy szukałem salki pierwszy raz dosłownie, błąkałem się po drugiej stronie ulicy i mimo, że pytałem się różnych ludzi, nikt tam nie słyszał o ośrodku sportowym oddalonym o kilkaset metrów. Cóż, Ursynów to sypialnia, ludzie tam wracają śpią i rano znów jadą do roboty.

20150614_103336
salka na pięterku – wejście

A sama salka? Należąca do Polskiego Związku Wu Shu jest nieduża. Ale za to fajnie wyposażona. Są maty i materace, lustra, drabinki i mnóstwo pacek oraz tarcz. W suficie zaś zauważyłem haki na worki. Choć po prawdzie haki są tak usytuowane, że worki nie mogą wisieć bez przerwy, to żeby je powiesić potrzebna jest chyba drabina. Chyba, że adepci PZWS w ramach treningu wchodzą sobie na bary i wieszają worki. Pod tym względem nasz bokserski korytarz jest dużo lepszy.

06-14@10-57-47-733
rozgrzewka/rozciąganie – ja stoję tyłem, musicie mi wierzyć że się rozciągam
(photo powered by jiuzhizi)
20150614_103214
tablica z rzeczonym ogłoszeniem

Na korytarzu znalazłem jeszcze informacje, że w salce odbywają się też treningi Tai Chi dla seniorów – projekt finansowany z czyjeś tam kasy. I fajnie, wszak nie każdego stać na takie przyjemności jakimi jest trening, a szczególnie może to tyczyć ludzi starszych, O jakości tych zajęć nic mi nie wiadomo – ale i tak polecam, jeśli znacie kogoś spełniającego kryterium seniora, a mającego ochotę poćwiczyć.

O treningach z mistrzem Hongiem nie będę pisał – o tym powstają już wpisy na innym blogu, jeśli macie ochotę poczytać to zapraszam (jiuzhizi blog).

mała salka

I jeszcze jedno. Za oknem zaobserwowałem łuczników. To było niespodziewane. Pomiędzy dwoma budynkami pod słupami podtrzymującymi łącznik strzelało kilkanaście osób (w tym wyraźnie niedożywione dziewczę w czerwonych pończoszkach). Fajnie, okazuje się że można, bez budowania profesjonalnych torów łuczniczych znaleźć miejsce na uprawianie tego sportu. Dobrze bo sport powinien być masowy, jego jakość i „wynikowość” to dla mnie rzeczy wtórne.

łucznicy na ursynowie salka
rzeczone dziewczę (trzecia z prawej) i to nie jest photoshop
(photo powered by jiuzhizi)

0 Replies to “Salka na pięterku”

  1. Fajnie, że strzelają, ale jakby lało, pewnie by musieli odwołać trening. Ja bym chciał, żeby był zadaszony tor łuczniczy w W-wie.

    1. Jakby wybudowali taki tor to wejściówka byłaby pod warunkiem że będziesz członkiem klubu i miał opłacone składki i będziesz zawodnikiem. Ciężko o miejsce dla amatora który chce po prostu spędzić aktywnie czas.

      1. Przepraszam bardzo u mnie na polu stoją tarcze i każdy kto zapłaci może sobie strzelać. chyba 200 zł na miesiąc. W sumie to nikt tego nie pilnuje, więc pewnie można i z partyzanta podejść.

          1. no nie wiem… masz 5 tarcz na różnej odegłości… nie wiem czego potrzebujesz jeszcze do strzelania? Wysikać się można bez kibelka:)

      2. No jeśli mają coś osiągnąć, to muszą mieć gdzie strzelać po zmroku i w złej pogodzie. Sale gimnastyczne mają ten minus, że nie są dostępne cały czas i trzeba zabierać ze sobą sprzęt (chyba). Tor łuczniczy z możliwością wykupienia składki rocznej przez każdego, to byłoby coś.

  2. Fajnie :). Zastanawiam się tylko po co na salce PZWS leżą materace? Sandziarze? Cwiczą tam jakieś inne sekcje?

    1. na pewno ćwiczy grupa pod wolne pchające ręce… kolega był ze dwa razy. Sandziarze chyba też ponoć są tam na wyposażeniu ochraniacze na tułów tylko akurat wyjechały.

A co Ty myślisz na ten temat? Dodaj komentarz