Zhongxian Wu – mistrz Qi Gong w Polsce. Warsztaty i spotkania w 2026 roku

Janek nie przestaje mnie zaskakiwać… choć to, co napiszę teraz, zaskoczeniem nie jest. A właściwie to powinienem napisać, że nie tyle zaskakuje, ile konsekwentnie potwierdza moją opinię. Jaką? Do brzegu… zawsze miałem go za człowieka, który niejedno ćwiczył i niejednego doświadczył. Na ten przykład kiedyś dogrzebałem się do informacji o tak zwanym „Marszu Afgańskim”. Kupiłem … Dowiedz się więcej

Nowa twierdza króla

To był mój piąty wyjazd do Chin, jubileuszowy. Piąty jubileusz, nazywany „drewnianym”, symbolicznie oznacza, że związek jest już solidnie ugruntowany (jak drzewo z korzeniami), ale wciąż rośnie i rozwija się. To może trochę naciągana interpretacja, bo przecież w tej liczbie moich rajz mieszczą się też wyjazdy czysto jedzeniowo-turystyczne. Niemniej jednak miło mi jest tak myśleć. … Dowiedz się więcej

50 chorób Tai Chi i sposoby ich leczenia – part II

Patrz na część pierwszą Zapomniałem!!! Opublikowałem pierwszą część tego tekstu i obietnicę pokazania drugiej. Czas mijał, a ja byłem pewien, że dawno temu już to zrobiłem. No dobra — to teraz będzie dobry moment, zanim się ogarnę z jakimiś wspomnieniami z Chin. Jeśli ktoś z Was którejś z tych „chorób” nie zrozumie, to nie przejmujemy …

Mistrz Zhai o Zhang Zhuangu prawi

Mistrz Zhai Weichuan, pomimo słusznego już wieku, jest bardzo aktywny w szoszialach – oczywiście raczej w tych chińskich. Niemniej jednak jego filmy docierają do nas. Nie są to jakieś głupotki, jak to mawia mój wnuk, ale bardzo często bardzo wartościowe treści. Niestety, ponieważ on mówi tylko po chińsku, a wszelkie AI nie dają sobie z … Dowiedz się więcej

37 wierszy (01) – Rozpoczęcie

Podstawową metodą treningową w stylu Hao jest forma składająca się z 37 sekwencji ruchowych. Skompilował ją mistrz Zhai Weichuan — znany powszechnie jako Stary Mistrz, choć „stary” w tym przypadku odnosi się raczej do jego doświadczenia niż do, równie szacownego, wieku. Spod jego ręki (a zapewne również przy współudziale jego syna) wyszło wiele wersji form. … Dowiedz się więcej

Drugie życie gumy z gaci

Warsztaty z mistrzem trwają, lekko nie jest. Ponad pięć godzin nauki dziennie. Na razie generuje to multum notatek, masę nagrań i mętlik w głowie. Trzeba zapamiętać masę rzeczy, bo mistrz Zhai opowiada i pokazuje, co jest ważne. A ja nie umiem zapamiętać wszystkiego, co jest kluczowe, tyle jest tego. Jak to napisał nasz wieszcz narodowy: … Dowiedz się więcej

Etapy – niczym w Wyścigu Pokoju

To takie modne chyba było kiedyś. Opisywanie procesu nauki w postaci kolejnych etapów. Chenowcy, na ten przykład, mają książkę mistrza Chen Xiao Wanga „Pięć poziomów Taijiquan” (kupicie ją w sklepie Fundacji). Część z nich postrzega swoją praktykę poprzez słowa swojego idola. Czytałem tę pracę, mam nawet jeden egzemplarz z autografem autora. Jest to jakaś koncepcja, … Dowiedz się więcej

Magiczna siódemka

Wpis zawiera zaproszenie do udziału w treningach Będę się znów przyznawał. Bywały bowiem czasy, kiedy dość mocno napiętnowałem jakąkolwiek ingerencję w materiał prezentowany na treningach. Jeśli ktoś zmienił, chociażby przecinek w przekazie mistrza, bardzo mnie to bulwersowało. Uważałem, że, jak Oleńka Kmicicowi, nie jesteśmy godni… No, oczywiście z tymi ranami to nie przesadzajmy, ale zmiany, … Dowiedz się więcej

Pika to czy lanca?

Właśnie skończyło się letnie szkolenie z Tai Chi stylu Hao, prowadzone z Andrzeja Kalisza. Jak było? Jak zwykle. Pięć godzin dziennie, krótkie przerwy, dużo materiału, dużo samodzielnej pracy, ale i możliwość podglądania jak Andrzej uczy początkujących. Przydatne. Tak więc znów kilka odkryć w formie. Jakiś ruch, który robiłem pod złym kątem i trzeba to zmienić. … Dowiedz się więcej

Huśtawka

I tak… Ostatnio na treningu byłem świadkiem korekty, którą usłyszała moja znajoma. Słuchałem pilnie, bo choć nie była skierowana do mnie, to ja zawsze staram się słuchać czyichś poprawek i korekt, traktuję je tak, jakby były skierowane do mnie. Zresztą, święty nie jestem, bardzo często pasują do mnie jak Legia do Łazienkowskiej. Na szczęście na treningu … Dowiedz się więcej

Wstyd

Jak to mówił mój ojciec: „Wstyd to kraść i z ….”. Nie pamiętam, było coś o spadaniu z pewnych atrybutów niewieścich (jak by to mój idol od edukacji powiedział). O ile z tym drugim nie sposób się nie zgodzić, to z tym pierwszym — mam wątpliwość. Bo gdyby to był taki wstyd, to w Wawie … Dowiedz się więcej

Zaproszenie – KOnkrety

Miałem skrobnąć słów kilka na temat formy siedmioruchowej, której to mam zamiar uczyć w ramach treningów, które niedługo zacznę prowadzić. Przy okazji raz jeszcze zapraszam na dzień otwarty — już w czwartek (30 września 18:50 – reszta wiadomości pod tym linkiem). Jeśli ktoś próbował odnaleźć formę siedmioruchową w encyklopedii Wu Shu, to mógłby się zdziwić. … Dowiedz się więcej

Dzień otwarty

No i tak… Odważyłem się i postanowiłem spróbować swoich sił na rynku prowadzenia zajęć. Broniłem się dość długo przed praktyką instruktorską, bo praca nie dawała mi pewności regularnego pojawiania się na sali – teraz się to troszkę zmieniło. Ruszamy. Specjalnie piszę, że ruszamy, bo nie robię tego sam. Można by rzec – w dobrym towarzystwie. … Dowiedz się więcej

Siłom i godnościom osobistom…

Czasami chce mi się krzyczeć – niczym rysunkowemu Hi-manowi stojącemu na szczycie góry: „Na moc posępnego czerepu!!! Mocy przybywaj!”, czy jakoś tak. Durny to był film, teraz to widzę. W porównaniu z takim Samurajem Jack’iem – wręcz prostacki. Z tym, że nie o to mi chodzi, żeby rozkminiać teraz różnice w rysunkowych klasykach gatunku. Miałem … Dowiedz się więcej

Sobota z Tai Chi i nożem w plecach

Ja właściwie już nie wiem, jakie tytuły nadawać wpisom o pracowitym weekendzie. Bo w zasadzie wszystko już było. Prawda jest natomiast taka, że w tygodniu to jest tak zwana „orka”, czyli praca ważna i dająca dużo satysfakcji, ale… No właśnie, ciężko o niej pisać. Owszem, w moich „świętych” treningowych notesach jakieś zapiski się znajdują, ale … Dowiedz się więcej

Forma podwójna z szablą

Dawno temu wyszperane w internecie. Bardzo dawno… bo dostałem te pliki od Jiuzhizy w 2015 roku. Napisałem wtedy niewielki tekst ich dotyczący… i zapomniałem o nim. Aż tu niedawno Andrzej Kalisz mówi nam mniej więcej tak: „Dobra, jest w naszym przekazie coś, co łatwo da się zastosować na ulicy. To krótka podwójna forma z szablą. … Dowiedz się więcej

Dwa oblicza jednego trawnika

Ponieważ jestem wyjechany służbowo, i to na cały tydzień, pozostawiłem za sobą problemy ćwiczenia w grupie. Zresztą ostatnie zwierzenia o pojawiającym się dyskomforcie spowodowanym bałaganem treningowym spotkały się raczej chłodnym przyjęciem. Może faktycznie przesadzam. Jestem więc sobie w małym miasteczku (nazwę je kodowo TPG) nieopodal innego, dużego miasta. Nie będę wspominał jego nazwy i nie … Dowiedz się więcej

Samokrytyka…

Samokrytyka – to umiejętność przyznawania się do błędów (wedle definicji). Czyniona publicznie może być objawem odwagi (nie u mnie) lub moralnym ekshibicjonizmem (to też nie ja). Pomyślałem sobie, że jeśli o popełnie coś takiego na sobie, to może ktoś się nad sobą zaduma i przyzna się, że on też tak ma. Z ciekawostek historycznych. Już … Dowiedz się więcej

KO vs ateiści

No to debiut na forum nauki polskiej mam już za sobą. Odetchnąłem. Nauka polska pewnie też. Bo to stresujące jest. Zupełnie co innego jest gadać na lajfach różnych w gronie bliskich znajomych, a co innego takie poważne wystąpienie. Jakoś to przeszło – jest materiał do przemyśleń i poprawek na przyszłość. Jeśli tylko polska nauka będzie … Dowiedz się więcej

QiFit Festival

„QiFit festival” to impreza, która ma się odbyć niedługo w przepastnych przestrzeniach internetu. Więc będzie o tym, jak kontynuujemy pracę ze szkoleniami Online. Tym razem we współpracy z Fundacją Dantian chcielibyśmy pokazać spore spektrum treningowej działalności. Szczerze, to chciałbym powiedzieć, że robimy – ale po prawdzie to ja przy tym nie zrobiłem nic… poza zgłoszeniem … Dowiedz się więcej