QiFit Festival

QiFit festival” to impreza, która ma się odbyć niedługo w przepastnych przestrzeniach internetu. Więc będzie o tym, jak kontynuujemy pracę ze szkoleniami Online. Tym razem we współpracy z Fundacją Dantian chcielibyśmy pokazać spore spektrum treningowej działalności. Szczerze, to chciałbym powiedzieć, że robimy – ale po prawdzie to ja przy tym nie zrobiłem nic… poza zgłoszeniem akcesu do wystąpienia. Tak, bowiem znalazłem się w tym szacownym gronie i ja się będę tam prezentował.

Festiwal ma numerek pierwszy. Można więc mieć nadzieję, że odbędą się też edycje o wyższej numeracji. Za rok? Może już w przestrzeni fizycznej? Fajnie by było.

Jaki jest cel takiej imprezy? Otóż zauważcie, że w zasadzie większość z nas jest zamknięta we własnym, niewielkim świecie treningowym. Ćwiczymy coś, co ja określam hasłem „swoje” i tak naprawdę niewiele wiemy o tym, co robią inni. Teraz na takiej imprezie będzie można zobaczyć jak to wygląda u innych instruktorów. Jak wygląda ten człowiek, które posty czasami mi się wyświetlają na fejsie? To nie tylko dla osób, które poszukują jakichś przestrzeni dla siebie. Dużo skorzystają też ci, którzy są już mocno zaangażowani w swoich przekazach. Będzie można, bez żadnych zobowiązań, posłuchać kilku ciekawych osób.

Czy poćwiczyć? Będzie też i taka możliwość… Niektóre moduły przewidziane są nawet na jednogodzinne sesje (jednak nie mniej niż 15 minut). To tyle, żeby nie zanudzić i żeby przekazać jakąś ideę. Ale za mało, żeby nauczyć – by praktykować. Taka formuła – nie krytykuję. Dłuższe moduły mogłoby spowodować, że każdy skorzystałby z dwóch, trzech i potem, po prostu, albo by się zanudził, albo najzwyczajniej przetrenował. A tak, będzie można odpalić kompa, przyszykować piwerko, jakieś serki do tego i z miną znawcy – kiwać głową. A jak się spodoba, to zagłębić się w temat.

festiwal będzie się rozwijał… to moja ulubiona fotka z jego drugiej edycji już w 2022

Przejdźmy jednak do szczegółów. Cała impreza odbędzie się 6 i 7 marca (sobota i niedziela), w czterech wejściach. Jak wziąć udział? Zapisać się w grupie Facebookowej i zarezerwować sobie czas na następny weekend. Nawet jak ktoś nie da rady, to cały materiał będzie zarejestrowany i udostępniony przez następne 10 dni.

Kto wystąpi? Całą grupę macie dostępną na zdjęciu powyżej (NIe! Nie na tym w błocie, tylko na samej górze). Ale po kolei, to będzie tak:

Jan GlińskiCo to jest Qi — między metafizyką a biofizyką oraz Klasyczne style Taiji na przykładzie Yangjialaojia.
Odważnie… szczególnie, że chyba znam więcej osób, które nie wierzą w Qi, niż tych, którzy w to wierzą. Ale, jak znam Janka, będzie to ciekawe dla obydwu stron. Śmiem nazywać Janka jednym z moich nauczycieli. I polecam serdecznie.

Andrzej KaliszMoje Trzy Ścieżki. Yiquan – Taijiquan – Qigong.
O Andrzeju pisałem już wielokrotnie. To również człowiek, który przez wiele lat wpływał na moją praktykę. Tym razem będzie można zobaczyć, czym tak naprawdę jest ten Yiquan i czy to prawda, że adepci tej szkoły tylko stoją i się nie ruszają ;). Będzie ciekawie.

Jarosław JamrózDao Yin. Droga do wnętrza.
Jarka (jeśli wolno mi tak mówić) znam tylko zdalnie. To znaczy – jego nazwisko jest mi znane z internetu. Ale jeśli poczytacie sobie jego e-cv, to okaże się, że warto go będzie posłuchać.

Anastasia i Tomek Nowakowscy4 Pustki Tao oraz Taiji jako filozofia życia.
To moja ulubiona para nauczycieli. Tomka przedstawiać nie muszę. Treningi z nim zawsze przynoszą pozytywne efekty. Treningów Anastazji troszkę się boję… ale to nie jej wina, tylko mojej sztywności. Czekam niecierpliwie na ich prezentacje.

Tomek EichelbergerQigong źródłem spontaniczności.
To następny uczestnik, którego jeszcze nie zdążyłem poznać osobiście. I bardzo żałuję… Sam tytuł brzmi interesująco. Spontaniczność jest czymś, o co w tych ciężkich czasach trochę trudno.

Katarzyna Kieraś-Kędziak Codzienny rytuał zdrowia.
Kasia (znów sobie pozwolę na zdrobnienie), czyli znana szerzej jako Kahuna, o której też czasami tu wspominałem. Kasia jest zaawansowaną adeptką Tai Chi Laojia. Uczennicą Janka. Z tego co rozumiem, pokaże coś, co nazywa się rytuałem zdrowia, a ja to widzę jako Jibengong Yangjialaojia. Warto zobaczyć jak ona to robi.

Marzena Maya RostkowskaByć w kontakcie.
Na swoim blogu zazwyczaj piszę o niej Marzenka, to i teraz sobie pozwolę. Tytuł może być mylący, ale będzie o zrozumieniu własnego ciała. Marzenka jest dobrym nauczycielem. Wielokrotnie miałem możliwość skorzystać z jej nauk.

ja w kółku

Krzysztof KO Operacz Proste Praktyki.
I ten tego. No… Ja też będę. Bez fałszywej skromności napiszę tak: no mam trochę tremy, ale dołożę wszelkich starań, żeby się nie zbłaźnić. Chciałem powiedzieć coś o swoim projekcie, czyli „Tai Chi po polsku” oraz rozpocząć serial „Proste praktyki”, w czasie których pokażę dwa proste, prozdrowotne ćwiczenia wraz z omówieniem. Jedno takie ogólne, bezstylowe a drugie, które zaczerpnąłem z Chuo Jiao Fanzji i troszkę przerobiłem. Mam nadzieję, że bogowie CJF mi wybaczą.

Lena ChiCzłowiek a Wszechświat. Spiralne wzorce ruchowe dla zdrowia.
Z Leną to jest tak.. To ona jest największą dla mnie niespodzianką. Ale mam nadzieję, że staniemy kiedyś twarzą w twarz. Na pewno obejrzę z ciekawością.

Zuzanna GrzywaczWewnętrzny spokój w praktyce Qigong.
Kiedyś mówiłem do niej per Zuzia, kiedy jeszcze poznałem ją na którymś z obozów w Brennej. O tamtego czasu nic nie straciła na entuzjazmie i autentyczności. I choć specjalizuje się w treningu dla kobiet, to warto będzie obejrzeć.

Marta Pociejewska i Feroz RanzooQi Balans w relacjach.
Martę znam dobrze i z czasów funkcjonowania warszawskiego YMAA, i z działalności w Tao Move. Jej partnera widziałem przez internet raz. Ciekaw jestem, co razem przygotowali?

Łukasz DuszakPokochaj Kung-Fu, a Kung-Fu pokocha Ciebie.
Łukasz ćwiczy w Chinach i ma dużo do powiedzenia o tym, jak trening wygląda. Bardzo jestem ciekaw ile jego obserwacji jest zgodnych z moimi? A nawet jeśli nie są, to trzeba będzie to sobie jeszcze raz poukładać. Na pewno nie można Łukaszowi odmówić entuzjazmu.

Marcin Wojewoda, który będzie to wszystko spinał, prowadził i kierował. Jako wodzirej lub może lepiej powinienem powiedzieć – konferansjer, bo weźmie i mnie więcej nie zaprosi. Oprócz tego opowie o nowych projektach, w których mam zamiar uczestniczyć, czyli “QiFit” i “TransformacJA”. Zwróćcie na to uwagę, bo możecie tam znaleźć coś dla siebie. O tym jednak później – czyli za tydzień.

z jakich wzorców skorzysta Marcin? Któż to wie…

Wydarzeniem muzycznym pierwszej edycji będzie koncert kamertonowy w wykonaniu Sylwii Nadgrodkiewicz. Raczej nie mam co liczyć na “Sen o Warszawie”, ale nigdy nie byłem na takim koncercie, więc może być ciekawie. Tylko czy moje głośniki przeniosą te dźwięki?

Będą też gwiazdy, bo festiwal festiwalem, ale bez gwiazdy nie ma imprezy – będą tuzy polskiego rynku treningowego. Marcin zakontraktował nie byle kogo. Będziecie mieli możliwość wzięcia udziału w wykładzie Alexa Donga – spadkobiercy tradycji rodziny Dong. Pisałem o tym przekazie kilkukrotnie już. A jest o czym pisać. Bez względu na to co ćwiczymy, to praktyka tej klasy zawsze warto posłuchać. Nawet jeśli wnioski nie pojawią się od razu, to pomogą wykiełkować nawet po latach. Widziałem już fragment tego wykładu. Warto poświęcić te kilka minut, bo wykład będzie taki trochę nietypowy. Mniej oficjalny, trochę domowy, można by powiedzieć: Tai Chi w skarpetkach.

Alex Dong…

Czyli będzie wszystko. Qi Gong, Tai Chi i teoria, i praktyka. Będą młodsi i starsi (czyli ja). Ci ładni i ci trochę mniej (i znów ja). Tuzy polskiego świata treningowego oraz ci maluczcy (do których i ja się zaliczam). Będą też fachowcy (i tu chwila ciszy z mojej strony). Więc co? Do zobaczenia na festiwalu. Zapraszam serdecznie.

 

kliknij tu i zobacz więcej…

KO

Autor niniejszego bloga. Może nie jestem mistrzem, ale piszę o tym co robię i co mnie fascynuje. Jestem fanatykiem spędzania czasu na ćwiczeniach różnych ciekawych systemów treningowych. Ćwiczę Tai Chi, Qi Gong, Chuo Jiao Fanzi, łuk, bicz, rzucanie nożem i Jeśli chcesz ze mną poćwiczyć daj znać...

2 thoughts on “QiFit Festival

  • 28/02/2021 o 20:47
    Permalink

    Mnie też zaintrygowała Lena. Ze stronki wiem, że Qi czyta się Czi, Taiji (Tai Czi) a Lena Chi.. ?? Zostawiam tę zagadkę do rozwiązania dla KO 😉 BTW Mistrz Dong ma najnormalniejsze motto/temat prelekcji pod fotką ze wszystkich. Już go lubię.

    Odpowiedz

A co Ty myślisz na ten temat? Dodaj komentarz

%d bloggers like this: