Baishi (拜师) w Tai Chi – ceremonia ucznia i moje doświadczenie z Chin

Baishi (拜师), to tradycyjna ceremonia w środowisku kung fu i w Chinach przyszło mi się z nią zmierzyć. Kiedy w lipcu 2025 gościł w Polsce mistrz Zhai Shi Zong, oprócz treningów szabli zdarzyło się jeszcze coś. Pod koniec warsztatów Andrzej Kalisz wziął mnie na bok i mówi tak: „Zaproponowano mi, żebym przystąpił do Baishy wobec … Dowiedz się więcej

Drugie życie gumy z gaci

Warsztaty z mistrzem trwają, lekko nie jest. Ponad pięć godzin nauki dziennie. Na razie generuje to multum notatek, masę nagrań i mętlik w głowie. Trzeba zapamiętać masę rzeczy, bo mistrz Zhai opowiada i pokazuje, co jest ważne. A ja nie umiem zapamiętać wszystkiego, co jest kluczowe, tyle jest tego. Jak to napisał nasz wieszcz narodowy: … Dowiedz się więcej

Do trzech razy szuka(j)

Mistrz Zhai w Polsce. Nawet nie nie wspomniałem, bo do ostatniej chwili nie było wiadomo. A tu ryk, cyk, puk i jest. Przyjechał. Mówimy o młodszym mistrzu Zhai Shi Zongu. Będzie trochę treningów, taki uczciwy cykl treningowy. Zaczynamy już jutro (czwartek wieczorem), potem coś na kształt obozu, choć, chwała organizatorowi, można spokojnie na noc do … Dowiedz się więcej

Nie każda droga, co się świeci…

Nieco na uboczu, w cichej bocznej uliczce o nierównej nawierzchni. W takim typowym chińskim budynku na bazie kwadratu z zacienionym patio w środku. Standardowo, od zewnątrz nie ma żadnych okien, tylko wielkie drzwi. Ale i spoza nich nic nie widać. Żeby zajrzeć do środka trzeba przejść przez drzwi. Z ulicy nikt niczego nie dostrzeże. Dlatego ulice są puste, idąc masz wrażenie, że poruszasz się wielkim kanałem. Teraz rozumiem, co oznacza powiedzenie o uczniu wewnętrznego dziedzińca.

Ciekawe dlaczego taka architektura… może miało to znaczenie militarne. Zdobywanie takich wiosek to musiał być koszmar. Każde domostwo to twierdza… niczym w tym brytolskim powiedzeniu. Tylko, że u nich to przenośnia, a tu rzeczywistość.

Strefa komfortu

Nie lubimy poprawek (nawet Ci, którzy mówią, że je lubią), bo wprowadzają bałagan do formy, który potem trzeba posprzątać. Ja lubię sprzątać, oczywiście w technikach — dodam szybko, bo Danusia przeczyta i do końca życia będę ze szmatą biegał

Kiedy mistrz polewa…

Wszyscy znamy tę klasyczną opowieść, w której mistrz nalewa uczniowi herbatę, Ten, początkowo, czuje się zaszczycony tym, że sam mistrz napełnia jego czarkę. Potem jednak z przerażeniem zaczyna obserwować, jak herbata zaczyna przelewać się przez jej brzegi. Miała to być analogia do faktu, że jeśli chcemy nauczyć się czegoś nowego, musimy odrzucić poprzednie nauki, by … Dowiedz się więcej