Magiczna siódemka

Wpis zawiera zaproszenie do udziału w treningach Będę się znów przyznawał. Bywały bowiem czasy, kiedy dość mocno napiętnowałem jakąkolwiek ingerencję w materiał prezentowany na treningach. Jeśli ktoś zmienił, chociażby przecinek w przekazie mistrza, bardzo mnie to bulwersowało. Uważałem, że, jak Oleńka Kmicicowi, nie jesteśmy godni… No, oczywiście z tymi ranami to nie przesadzajmy, ale zmiany, … Dowiedz się więcej

Zarządzanie znudzeniem

Znalazłem ostatnio w jakimś zakurzonym katalogu, w zapomnianym zakamarku starego dysku, film. To był krótki, zaledwie kilkudziesięciosekundowy klip, zawierający fragment egzaminu, który odbył się kiedyś w Warszawie. Zdaje się, że to był pamiętny dla mnie egzamin, na którym poległem w sposób niebywale spektakularny. Po prostu przerwałem wykonywanie formy, mówiąc przy tym: „następnym razem”. Wracając jednak … Dowiedz się więcej

Dobry ticzer… to nie bajka

Rzadko ostatnio mam okazję być na sali i ćwiczyć w grupie. Całe szczęście, że trochę nauczyłem się ćwiczyć sam. Może ten trening nie jest tak wartościowy jak ten pod opieką ticzera, ale ja go sobie wysoko cenię. Wszak cóż jest warta taka praktyka, w której jesteśmy uzależnieni od nauczyciela? wiedza Przecież wtedy wiedza, którą niby … Dowiedz się więcej

Macie pecha

Zamiast wstępu – historyjka. Jedna z tych co to mi się uzbierały przez lata. Kiedyś, a było to jeszcze w zeszłym wieku, byłem na treningu prowadzonym przez jednego z GIP (Głównych Instruktorów w Polsce) – nieważne przez którego. Już wtedy szanowałem tego instruktora, a i obecnie bardzo cenię jego nauki i wiedzę. Ale dość wazeliniarstwa. … Dowiedz się więcej