Magiczna siódemka

Wpis zawiera zaproszenie do udziału w treningach Będę się znów przyznawał. Bywały bowiem czasy, kiedy dość mocno napiętnowałem jakąkolwiek ingerencję w materiał prezentowany na treningach. Jeśli ktoś zmienił, chociażby przecinek w przekazie mistrza, bardzo mnie to bulwersowało. Uważałem, że, jak Oleńka Kmicicowi, nie jesteśmy godni… No, oczywiście z tymi ranami to nie przesadzajmy, ale zmiany, … Dowiedz się więcej

FitKOcośtam

Produkowanie się na tym blogu ma kilka zalet (ilość wad pominę milczeniem). Otóż zawsze mam możliwość zmierzyć się ze sobą samym sprzed jakiegoś czasu. Mam naprawdę niewielkie szanse na udawanie przed światem, że ja zawsze myślałem to i tamto, i że zawsze mówiłem coś tam. To dobrze, bo czasami, kiedy ewolucja w nas zachodzi bardzo … Dowiedz się więcej

KO na Piekiełku

Już tak jest… Jak nam życie dociśnie śrubę i już nam się zacznie wydawać, że jesteśmy w stanie się przyzwyczaić, że jakoś sobie porządkujemy świat wokół siebie, to nagle ktoś tam na górze dojdzie do wniosku, że nie… nie da się tak łatwo. Jeśli dało się nam coś zabrać, to można więcej i więcej, i … Dowiedz się więcej

Zaproszenie – KOnkrety

Miałem skrobnąć słów kilka na temat formy siedmioruchowej, której to mam zamiar uczyć w ramach treningów, które niedługo zacznę prowadzić. Przy okazji raz jeszcze zapraszam na dzień otwarty — już w czwartek (30 września 18:50 – reszta wiadomości pod tym linkiem). Jeśli ktoś próbował odnaleźć formę siedmioruchową w encyklopedii Wu Shu, to mógłby się zdziwić. … Dowiedz się więcej

Dzień otwarty

No i tak… Odważyłem się i postanowiłem spróbować swoich sił na rynku prowadzenia zajęć. Broniłem się dość długo przed praktyką instruktorską, bo praca nie dawała mi pewności regularnego pojawiania się na sali – teraz się to troszkę zmieniło. Ruszamy. Specjalnie piszę, że ruszamy, bo nie robię tego sam. Można by rzec – w dobrym towarzystwie. … Dowiedz się więcej

Wakacje z Tai Chi – 2018

Były już „Wakacje z duchami” i słynna Brunhilda z jej karbidowymi dymami, ale tego reklamować nie będę. Zresztą część osób już pewnie nie kojarzy tego filmu, tak dawno go nie powtarzali. Chciałbym zaanonsować i serdecznie polecić „Wakacje z Tai Chi” organizowane przez Andrzeja Kalisza w ramach działania Akademii Yi Quan. W ramach imprezy w sierpniu … Dowiedz się więcej

Francuski pocał… tj. boks

I znów fejs się do czegoś przydał. Wyświetliło mi info, że w sobotę odbędzie się egzamin na stopnie w Savate. Impreza zorganizowana przez klub L’EXTRÊME EST kilku chłopaków (i dziewczyn oczywiście), którzy próbują zaszczepić ten francuski wynalazek na polskim gruncie. Jak im idzie? Jak wszystkim, którzy próbują zrobić coś dobrego – szału nie ma. Zupełnie tak jak … Dowiedz się więcej

Kielecki trening

Wyjaśnię na samym początku. Nie ćwiczyłem w stolicy polskiego przemysłu „scyzorniczyrzczego” (ależ trudne słowo wymyśliłem!!!). Pomysł na tytuł nasunął mi się w związku z wiatrem, który duł dziś tak, jakby się w Kielcach cały tamtejszy młyn kibiców powiesił… Dziś korzystając z dnia wolnego (od pracy, bo nie dane mi było wygrzewać kości pod kocykiem) oraz … Dowiedz się więcej

Tai Chi nad Wisłą

Tai Chi nad Wisłą to nie jest oficjalna nazwa treningów, które mam okazję prowadzić. Tak sam je sobie nazwałem. Ładnie brzmi i oddaje okoliczności, w których to wszystko się dzieje. Impreza, zorganizowana przez firmę „Strefa Sportu nad Wisłą” reprezentowaną przez przemiłą parę: Kasię i Artura, odbywa się na plaży w okolicach ZOO. Tai Chi nad … Dowiedz się więcej

Śladami pana Sułka

Któż nie pamięta kim był pan Sułek i jego nieodłączna pani Eliza? W latach 80-tych to było kultowe słuchowisko w Polskim Radiu, a tekst „Kocham pana, panie Sułku” to już kanon naszego języka. Pamiętam, że dużo osób zastanawiało się gdzie mieszka pan Sułek i wszystkim wychodziło, że to Lasek Na Kole. Kiedyś w tamtym rejonie … Dowiedz się więcej

Weź bracie lagie i jedź na Pragie

W poprzedni weekend odbyło się seminarium z Taiji stylu Wu (Hao). Tradycyjnie w Akademii Yi Quan i równie tradycyjnie, treningi prowadził Andrzej Kalisz. Nie pisałem o nim wcześniej, gdyż impreza była przeznaczona dla ludzi, którzy znali dwie pierwsze sekcje formy, więc nie było po co publicznie zapowiadać. Obyło się tym razem bez lagi… jeszcze nie … Dowiedz się więcej

Migawki z seminarium

W zeszłym tygodniu odbyło się w Akademii Yi Quan seminarium z Qi Gong Naturalnego. Zwanego inaczej Zhan Zhuang Qi gong (także: Jianshenzhuang, Tai Chi XXI wieku). Fajna rzecz. Nie załapałem się, cóż nie da rady być wszędzie.

Zhan zhuang Qi gong

Pojawił się w sieci film zawierający krótki wyciąg z teorii prezentowanej przez prowadzącego (Andrzeja Kalisza). Powinien być ciekawy, zarówno dla tych, co ćwiczą jak i dla tych którzy chcieliby wiedzieć czym to się je.

Zhan zhuang Qi gong

YouTube player

Polecam, jak będzie następna okazja to spróbujcie.

cytat za stroną Akademii Yi Quan

Yiquan Yangshenggong – te ćwiczenia kultywowania zdrowia, nazywane również Zhan Zhuang Qigong (także: Jianshenzhuang, Naturalny Qigong, Tai Chi XXI wieku). Rozwinięte przez twórcę Yiquan – mistrza Wang Xiangzhai (1885-1963) zdobywają sobie coraz większą popularność na całym świecie, a w Chinach wykorzystywane są m.in. jako forma uzupełniającej terapii w niektórych szpitalach i sanatoriach.

Wang Yufang – wybitna mistrzyni Yiquan Yangshengzhuang

Bazę metody stanowią względnie statyczne pozycje oraz stosunkowo proste ruchy wykonywane powoli. Nacisk kładzie się na wykorzystanie pracy wyobraźni podczas ćwiczeń, zachowanie jedności pomiędzy świadomością i ruchem. Dzięki temu łatwo jest w krótkim czasie zrozumieć i opanować podstawowe zasady harmonii całościowego ruchu. By następnie móc te zasady wyrażać w ruchach coraz bardziej złożonych i coraz bardziej zmiennych, przechodząc stopniowo do swobodnej ekspresji, nazywanej Tańcem Zdrowia.

Wiosna w kręgu…

Marzec, a pogoda jak w Święta Wielkiejnocy. Czyli ciepło i bezwietrznie. Tak więc rano wybrałem się do Lasu Bielańskiego. Las już powoli budzi się do życia. Są już pączki i trochę listków. Każdy ma swoje ulubione miejsce, w którym dobrze mu się trenuje. Jedni preferują Skrę, inni Pola Mokotowskie. W moim wypadku, kiedy jeszcze mieszkałem … Dowiedz się więcej