Mistrz Yang Jwing Ming o nauczaniu online

Kiedy niespełna rok temu podejmowałem temat nauczania online, nie myślałem, że to będzie jakiś trwały trend. I nawet w chwili, kiedy zaczynałem w tym działać, miałem przeświadczenie, że jak tylko wrócimy do „normalności” (hłe hłe hłe – kto by kiedykolwiek pomyślał, że tamten świat był normalny? a jednak), to wszyscy i nauczyciele, i uczniowie odwrócą … Dowiedz się więcej

Dwa dni sparingu

Tytuł brzmi niemalże jak: „120 dni Gomory”, ale impreza na której byłem, miała bardzo mało wspólnego ze słynnym dziełem imć markiza. Bardzo mało, nie znaczy zupełnie nic… Otóż, po pierwsze: do Warszawy zjechali ludzie, którzy lubią sobie nawzajem sprawiać ból. Po drugie: ludzie Ci doskonalą się w sztuce sprawiania tegoż. Po trzecie: w miłym towarzystwie … Dowiedz się więcej

Centrowanie po latach

Sobotni wyjazd zaczął się niemal magicznie. Transport ogarnąłem w ostatniej chwili. Szczęśliwie, wygodna miejscówka w szarej Alfie Romeo, do samiusieńkiego Krakowa. Żeby się wyrobić na wyjazd, musiałem wstać o 7:00. I tak wstałem – punkt siódma. Myślałem, że to zasługa budzika, ale nie! Bo poprzedniego dnia ustawiałem skubanego bez okularów – w rezultacie miał zadzwonić … Dowiedz się więcej

Strzały pod biedrą

Inaczej niż w O.K. Corral, nie było zabitych. Na szczęście obyło się też bez wielkich strat w ludziach i sprzęcie. Zresztą, straty nie miały prawa mieć miejsca – pod tytułową „Biedrą” strzelaliśmy z bicza. A jak do tego doszło? Otóż byłem na targach noży. To duża impreza odbywająca się corocznie w Warszawie. Normalnie tobym na … Dowiedz się więcej

Cuda, miecze i coś jeszcze…

Przez cały poprzedni tydzień byłem zagorzałym fanem wszelakich portali pogodowych i podobnych im programów telewizyjnych. Wzięło się to stąd, że zorganizowałem przyjazd do Warszawy instruktora chińskiej szermierki mieczem i zebrałem od chętnych pieniądze na imprezę. Miała się ona odbyć na Polu Mokotowskim, w miejscu, gdzie najczęściej sobie ćwiczę. Choć zapowiadałem, że w razie niepogody przeniesiemy … Dowiedz się więcej

Kto piwo pije, tego głowa boli…

Lubię Arkadiusza (pana na Białym Stoku), ale muszę się go strzec. Nigdy nie wiadomo kiedy najdzie go ochota, by coś mi zrobić, nawet nieświadomie. Animozje pomiędzy Warszawą i Białymstokiem są bardzo głębokie. 😉 Nic tego nie zapowiadało, kiedy w piątek, zaraz po pracy, rozpocząłem moją podróż na wschód (to tak, żeby odróżnić od Małpiego Króla, … Dowiedz się więcej

Qi Gong against Astma – Konfrontacja

Nieczęsto się chwalę tym, że od dzieciństwa chorowałem na astmę, bo i chwalić się nie ma czym. Było różnie – raczej ciężej niż lżej, ale dziwnym trafem objawy choroby zaczęły słabnąć w chwili, kiedy zabrałem się za trening. Po latach problemy zanikły niemal zupełnie. Czuję się tu w obowiązku zaznaczyć jednak, że nadal jestem pod … Dowiedz się więcej

Nudy na pudy

Bo ile można pisać, że w Białymstoku dobrze mi się ćwiczy albo że Rafał robi dobre treningi? Pisałem już też, że dojazd do perły ściany wschodniej (nie mylić z lubelską perłą) jest już tak fajny, że można się tam wyrwać nawet dosłownie na chwilę. Wspominałem również o babce ziemniaczane i o tym, jak to w … Dowiedz się więcej

Ćwiczący wśród smogu…

Kraków. W poprzednią sobotę wyruszyłem sobie na południe kraju. Warunki drogowe niestety kiepskie, więc miałem okazję zobaczyć po drodze kilka rozbitych samochodów. Jednak udało się i już w południe jadłem sobie wegetariańskiego indiburgera w galerii nieopodal dworca Głównego. Nawet dobry był, od czasu do czasu można wtrząchnąć coś bez mięsa. Powody podróży miałem dwa. Po … Dowiedz się więcej

Zoppot wieczorową porą

Pisałem poprzednio, że miałem możliwość pojechać do Trójmiasta na rocznicowe seminarium z okazji dwudziestolecia tamtejszej szkoły YMAA. Tak też uczyniłem. Seminarium z Robertem, Rafałem i Arkiem rekompensowało mi kilkugodzinną podróż. Dobrze, że chociaż jako towarzysza miałem Arka — chłopak jest wdzięcznym rozmówcą. Furda tam brak świateł, dobrze, że przynajmniej mieliśmy hamulce… moralne. Pierwszy dzień treningowy … Dowiedz się więcej

Niczym w Mekce

Znaczenie tytułu wyjaśnię później. Ponoć często daję je niezrozumiałe i od czapy, tak w każdym razie twierdzi Rafał (ten z 3City). Dla usprawiedliwienia powiem, że to chyba jest jeden z najpopularniejszych chwytów dziennikarskich jakie widzę w otaczającym mnie świecie. Chwytny tytuł to podstawa, na niektórych portalach informacyjnych taki tytuł jest trzy razy ciekawszy od newsu … Dowiedz się więcej

Człowiek z biczem w/na głowie…

Choć nie jestem wielkim zwolennikiem szukania na siłę w Europie, to do Savate czuję dziwną sympatię. To chyba pierwsza sztuka walki, którą widziałem na szklanym ekranie. W serialu „Brygady tygrysa” – chyba w każdym odcinku bohaterowie, choć przez chwilę, ćwiczyli w obcisłych trykotach. Trzy – seminarium miało miejsce na Starych Bielanach. Bardzo warszawskim kawałku miasta. … Dowiedz się więcej

Wrzesień – powrót do szkoły

We wrześniu większość szkół rozpoczyna regularne zajęcia, choć niektórzy „dyrektorzy” szkół przedłużają sobie wakacje do października. Większość dobrych szkół przez wakacje prowadzi mniej lub bardziej sformalizowane formy treningowe teraz wracają do usystematyzowanego zestawu zajęć. Coraz mnie jest także okazji do wyjazdowego treningu. Tylko nieliczne obozy odbywają się we wrześniu i choć pewnie listy uczestników są … Dowiedz się więcej

Czerwiec wzywa do treningu

Od paru dni jest ciepło, co nie przeszkadza krótkim, kilkuminutowym obfitym opadom. Niestety ostatnio jeden taki mnie dorwał. Niby pięć minut przed i po było już ładne słoneczko, ale ja byłem przemoczony – dorwało mnie na Polu Mokotowskim. I tak jeden dzień na, w miarę, świeżym powietrzu poszedł się paść. Mam nadzieję, że alergia w … Dowiedz się więcej

… poćwiczyć w maju …

Rok już upłynął od kiedy propaguję treningi Tai Chi, Qi Gong i inne pokrewne sztuki treningowo-ćwiczebne. Nie będę w związku z tym pisał o pochodzeniu nazw miesięcy. Z tego co wiem, to żadnych nowych badań od tego czasu nie przeprowadzono, więc po co się powtarzać?. Co można poćwiczyć w maju? Powinienem zacząć od majówki… choć … Dowiedz się więcej

Kwiecień – mistrzowski miesiąc

Narzekałem, że Polska jest omijana przez wszelkiego rodzaju mistrzów. Kiedyś narzekałem, ale w kwietniu 2017 narzekać nie mogę. Zjedzie się ich wielu. Od pewnego czasu nie anonsuję już pojedynczych imprez – ograniczając się do comiesięcznych podsumowań i prowadzenia kalendarium (serdecznie zapraszam), ale teraz trzeba coś skrobnąć nieco wcześniej, może ktoś będzie zainteresowany i weźmie udział. … Dowiedz się więcej

Grudniowe oferty treningowe

Grudzień. Wszelkie życie treningowe, „pozasalowe”, wymiera prawie całkowicie. To nie dlatego, że ćwiczyć przy tej temperaturze jest niezdrowo – przede wszystkim chodzi o światło. Po ciemku relacje z nauczycielem są trudne, on mniej widzi i ja też. Ciężko o sensowną poprawkę, za to o kontuzję przeciwnie – łatwiej, bo jakby co, to ćwiczenia z partnerem … Dowiedz się więcej

Ba Duan Jin – Osiem kawałków brokatu

.Ba Duan Jin (八段錦; czyt. ba duan dżin; „Osiem Kawałków Brokatu”) jest zestawem ośmiu ćwiczeń dynamicznego qigongu o ponad 1000-letniej historii, z których każde usprawnia funkcjonowanie wybranych organów wewnętrznych, a jako kompletny zestaw – całego organizmu. Ćwiczenia, które określamy mianem qigongu mają w Chinach ponad 4000 lat nieprzerwanej, udokumentowanej historii. Poprzez wzmocnienie i uregulowanie przepływu … Dowiedz się więcej

Newsy, przeprowadzka i Świątynia Zagłady

Jeśli ktoś to czyta (hej!! ktoś to czyta – Danusia czyta jak sprawdza przecinki 😉 ), to pewnie zauważył, że ostatnio trochę mniej aktywnie się tu udzielałem. To nie było zniechęcenie ani znużenie… choć po prawdzie czasami mam takie odczucie – o czym tu pisać? Prawda jest taka. Od pewnego czasu wraz z Młodym, który … Dowiedz się więcej

Wakacje z treningiem – I Liq Chuan

Międzynarodowy letni obóz I Liq Quan W dniach od 15 do 21 sierpnia 2016 odbę­dzie się w Polsce Szósty Międzynarodowy Letni Obóz I Liq Chuan   Szczególnie zachęcamy osoby chcące poznać I Liq Chuan z uwagi na planowaną dedykowaną grupę dla takich osób z instruktorem z USA. Więcej informacji  LINK  Od KO : Włodek Hrymniak to mój znajomy z sali. Przyjechał do … Dowiedz się więcej