Tai Chi w Quzhou: ostatni dzień, pusta sala i tyczka przywracająca pamięć

Mniej poważny wpis o wizycie w Chinach. To był ostatni dzień pobytu w Quzhou. Wszystkie treningi za nami, pożegnania i toasty — to już minęło. Walizki spakowane, a ostatnia doba hotelowa zbliża się nieubłaganie ku końcowi. To chwila, której nie lubię, bo to niby jeszcze nie koniec, ale tu już nic więcej się nie może … Dowiedz się więcej