Łódzkie amfiteatry

Widać, że mam już jakiś problem tytułologiczny, bo wymyślenie tytułu tego wpisu okazało się problemem większym, niż napisanie całego tekstu. Więc do brzegu. Sobotni poranek, budzik, dwadzieścia sekund, żeby wrócić do rzeczywistości. Nie było to proste, sen miałem głęboki, a kołderka cieplutka nie pomagała. Byłem umówiony, więc nie ma przebacz. Jechałem tego dnia do Łodzi. … Dowiedz się więcej

Inne widzenie Tai Chi – part V – Yang Ban Hou ciąg dalszy

Dan Docherty napisał kiedyś, że już za czasów życia Yang Lu Chana (protoplasty stylu Yang) istniały trzy różniące się od siebie odmiany Tai Chi stylu Yang. Dlaczego tak było i dlaczego styl Yang jest tak podatny na modyfikacje? To pytanie, które nie należy do prostych. Te wersje Tai Chi, które znamy obecnie i które są … Dowiedz się więcej

Pchające dłonie – Pekin 1985

Erle Montaigue (1949-2011) nieco kontrowersyjny (ale w gruncie rzeczy pozytywny) praktyk Tai Chi. Specjalnie nie tytułuje go mistrzem, choć wiem, że wiele osób tak o nim myśli. Był założycielem szkoły, której oddziały znajdują się w dwudziestu ośmiu krajach na całym świecie, ktoś mu zatem mocno ufał. Erle swój trening rozpoczął od zapasów. To tłumaczy, dlaczego dużo … Dowiedz się więcej

Prasówka

W Polsce brak jest prasy fachowej z dziedziny Wu Shu/Kung Fu. Co dziwne, bo istnieje prasa z dziedzin równie niszowych, jak „Nails Trendy” – kwartalnik dla specjalistów od paznokci oraz „Gospodarka Mięsna” (rok powstania 1949!!!) pismo dla wegetarian inaczej. Wśród tych tytułów nie ma ani jednego skierowanego do ćwiczących sztuki walki. Dlaczego? Czyżbyśmy byli mniej … Dowiedz się więcej

Pułapka doskonałości na przykładzie pchających dłoni opisana

Zupełnie nie facebookowy tytuł wymyśliłem. Jak znam życie, mało komu będzie się chciało czytać coś, co od tak długiego tytułu się zaczyna. Trudno, SEO nie jest dla mnie jakimś bożkiem, nie będę dostosowywał treści do googlowego widzimisię. Nie chce uczyć się tych wszystkich zasad pisania, nie do końca je rozumiem. Za dużo musiałbym zmieniać, a … Dowiedz się więcej

Azja trawel – KO chadza własnymi ścieżkami

To będzie o tym, jak to opłaca się czasami zbaczać z utartych ścieżek. stara mapa Tajwanu Rzecz się dzieje w Tajnanie, najstarszym mieście Tajwanu. Podobieństwo w nazwach jest jak najbardziej uzasadnione. Tajwan dzieli się na górny, środkowy i dolny. I stąd nazwy trzech stolic: Tajpej, Tajchoung i Tajnan. Tajnan to jest to miejsce, w którym … Dowiedz się więcej

ciąg dalszy historii o Tai Chi pana Haunga

Co jakiś czas wracam do filmu z pięcioma ćwiczeniami rozluźniającymi, może to coś znaczy, może to jakaś wróżba jest? Oglądając go zwróciłem uwagę, że w opisie właściciel konta wpisuje pewną książkę, jako rekomendowaną do tego typu ćwiczeń. „A co mi szkodzi zobaczyć?” – pomyślałem… i jak ten głupi wrzuciłem w net ISBN. Niewiele wyskoczyło: Amazon i kilka … Dowiedz się więcej

Urban Tai Chi

Deszczowy mamy lipiec tego roku, można by powiedzieć, że ładna jesień tego lata do nas zawitała. Deszcze niby krótkie, ale intensywne. Jak Cię któryś złapie na zewnątrz, to potem, pomimo ładnego słoneczka, trzeba się zbierać do domu. Najgorsze jest to, że czasami to już rano do roboty docieram w wilgotnych ciuchach. Chyba muszę trzymać w … Dowiedz się więcej

Pokaz mistrza Yang Jwing Minga (2017)

Jakiś czas temu dostałem ten link od Jiuzhizy, ale nie miałem czasu opisać. To nowy film mistrza Yang Jwing Minga. Dobra, nie do końca nowy, bo z 2017 roku, ale ja go do tej pory nie widziałem. O dziwo filtr, który założyłem na YT, który miał mnie informować o filmach dotyczących mistrza Yanga – nie … Dowiedz się więcej

Mistrzów dwóch

Brzmi to jak tytuł filmu. Z X muzą jednak ma to tyle wspólnego, że film jest naturalną konsekwencją fotografii, a będzie trochę o fotografowaniu. Wrócę teraz pamięcią do ostatniego krakowskiego seminarium z mistrzem Yang Jwing Mingiem. Jest taki nieodzowny element wszystkich większych seminariów/zlotów/szkoleń czyli fotografia grupowa. To taki czas wyrwany z treningu, na który czeka pewna grupa … Dowiedz się więcej

Po pijaku…

Rodor wygóglał i zafejsbukował, a ja to forwarduję (jedno zdanie, i trzy wyrazy z kosmosu wzięte…). Co na filmie widzimy? Otóż nie jest to centrowanie, choć dużo osób każde ćwiczenie przepychania się w parach tak by nazwało. To krótki 30 sek. klip przedstawiający ćwiczącego, stojącego na niestabilnym podium. Jego zadaniem jest nie dać się wytrącić … Dowiedz się więcej

Inne widzenie Tai chi – part III – forma według Yang Ban Hou

Kiedyś zacząłem taki cykl, w którym chciałem prezentować różne style Tai Chi i trochę je komentować. Potem miałem jednak okazję zobaczyć taką masę filmów, przedstawiających całą gamę przedstawicieli różnorakich przekazów, że lekko się podłamałem. Niestety, moja wiedza nie sięga tak daleko, by móc oceniać i komentować. Trochę mnie to przystopowało. Chyba wiem, skąd to się … Dowiedz się więcej

Kraków rządzi

Wiecie, jak trudno mi było napisać taki tytuł? Pewnie mnie kilku kumpli legionistów zmierzy wzrokiem zimnym jak pięty Yetiego. Cóż, prawda jest taka, że musi mi to przez ściśnięte gardło przejść… oczywiście z zaznaczeniem, że owszem rządzi, ale nie na boisku… Do brzegu zatem zobaczcie, co mnie sprowokowało do takiego stwierdzenia. Tak więc wylądowałem w … Dowiedz się więcej

Nowa woda kolońska Arka…

To, że z YMAAowski Tai Chi, jestem już trochę na bakier, wiedziałem. Od dłuższego czasu jedyny kontakt, jaki z nim mam, jest bardzo sporadyczny. Ot spotkania z Rafałem lub samodzielny trening. Samodzielnie to ja powtarzam sobie tylko formę i niektóre ćwiczenia, które można wykonywać bez partnera, bez korekty mogłem tam sporo namieszać. Nie, żeby totalnie … Dowiedz się więcej

Mistrz Ly – trzecie spotkanie

Miniony weekend w Warszawie, na zaproszenie Fundacji Dantian, przebywał mistrz Antoine Ly, oczywiście jak zwykle w podróży do Polski towarzyszyła mu żona, Marianne Pluowier – swoją drogą nauczycielka wysokiego lotu (Co nieco o poprzednich wizytach mistrza). W czasie swojego pobytu tradycyjnie już poprowadził seminarium ze starego stylu. W planie było… no, plany były… ale jak … Dowiedz się więcej

Grudniowe oferty treningowe

Grudzień. Wszelkie życie treningowe, „pozasalowe”, wymiera prawie całkowicie. To nie dlatego, że ćwiczyć przy tej temperaturze jest niezdrowo – przede wszystkim chodzi o światło. Po ciemku relacje z nauczycielem są trudne, on mniej widzi i ja też. Ciężko o sensowną poprawkę, za to o kontuzję przeciwnie – łatwiej, bo jakby co, to ćwiczenia z partnerem … Dowiedz się więcej

KO w krainie Chenowców

Nie do końca tak. To nie było jak w przypadku karateków (patrz KO w krainie karate), gdzie wylądowałem w grupie ćwiczącej okinawskie sztuki walki. Dziś inicjatorem spotkania był jeden z polskich Chenowców, a i większość grupy stanowili Chenowcy, i wylądowałem w Julinku, w starej szkole niegdyś szkolącej artystów cyrkowych. Sam Julinek, w którym obecnie mieści … Dowiedz się więcej

Relacja z seminarium kuli z Rafałem

Początek historii jest tylko potwierdzeniem tego, że należy czytać ogłoszenia od a do z. A było to tak: cały tydzień nastawiałem się na jazdę do Ursusa, a tu proszę wczoraj, na wszelki wypadek, przeczytałem ogłoszenie i okazało się, że tym razem seminarium z Rafałem odbędzie się na Powiślu. Nieopodal budynku BUW i Centrum Kopernika. Powiśle … Dowiedz się więcej

Weź bracie lagie i jedź na Pragie

W poprzedni weekend odbyło się seminarium z Taiji stylu Wu (Hao). Tradycyjnie w Akademii Yi Quan i równie tradycyjnie, treningi prowadził Andrzej Kalisz. Nie pisałem o nim wcześniej, gdyż impreza była przeznaczona dla ludzi, którzy znali dwie pierwsze sekcje formy, więc nie było po co publicznie zapowiadać. Obyło się tym razem bez lagi… jeszcze nie … Dowiedz się więcej

Seminarium z wirujących dłoni

Wirujące dłonie W dniach 12 – 13 marca 2016 w warszawskiej szkole I’liq Chuan będzie gościć  Joshua Craig, instruk­tor I Liq Chuan z Nowego Yorku, który od 4 lat systematycznie prowadzi zajęcia w Polsce. Tematem zajęć będą wirujące dłonie. Josh popro­wadzi dwudniowe inten­sywne warsz­taty z wiru­ją­cych dłoni.Warsztaty są otwarte dla wszyst­kich zain­te­re­so­wa­nych także osób które nigdy nie ćwiczyły I Liq Chuan. … Dowiedz się więcej

Chińskie zapasy…

Zapasy to jedne z najbardziej naturalnych zachowań człowieka. W świecie zwierzęcym zresztą też. Koty, psy, ogólnie ssaki – lubią się siłować. Mniej lub bardziej przypomina to nasze ludzkie zachowania (oczywiście zwierzęta używają dodatkowo tego co mają najlepsze – zębów i pazurów). Do legendy przeszedł słynny niedźwiedź Wojtek, który oprócz noszenia skrzynek z amunicją i piciem … Dowiedz się więcej