Kraków rządzi

Wiecie, jak trudno mi było napisać taki tytuł? Pewnie mnie kilku kumpli legionistów zmierzy wzrokiem zimnym jak pięty Yetiego. Cóż, prawda jest taka, że musi mi to przez ściśnięte gardło przejść… oczywiście z zaznaczeniem, że owszem rządzi, ale nie na boisku… Do brzegu zatem zobaczcie, co mnie sprowokowało do takiego stwierdzenia. Tak więc