Z Wokulskim do Ziemi obiecanej

No któż nie pamięta „Ziemi obiecanej”? Po pierwsze to była lektura i trzeba było przez nią przebrnąć, a po drugie chyba jeden z najlepszych filmów Wajdy z plejadą wspaniałych aktorów i piersiami Kaliny Jędrusik na okrasę. Ja oczywiście nie miałem takiej sposobności jak Olbrychski, który ponoć na okazję kręcenia tej słynnej sceny założył czarną prezerwatywę. … Dowiedz się więcej

Szermierka – film

Młody skręcił krótki klip z naszego ostatniego spotkania z chińską szermierką mieczem. Nie jest to materiał instruktażowy, bo nie mamy w ogóle takich zapędów, by takie materiały tworzyć. Oczywiście na razie, bo za jakiś czas kto wie, kto wie. Zapraszam na relację. Fajnie było spotkać się w tak szerokim gronie i poćwiczyć razem. Jeszcze nie … Dowiedz się więcej

Światowy dzień Tai Chi – 2019

Z międzynarodowym dniem Tai Chi i Chi Kung (lub Taiji i Qi Gong) jest jak z Dniem Kobiet, kwiatek wypada dać, ale to tak głupio, że nie bez okazji. I dla tego jednego, i drugiego święta nie lubię zbytnio. Nie mniej jednak, okazja do trenowania jest. Szkoda tylko, że wszyscy o jednej godzinie zaczynają. Jeszcze … Dowiedz się więcej

Kiedy emocje szaleją…

Legia wygrała mecz (spokojnie, będzie też o Tai Chi), bardzo ważny mecz. Na dokładkę wygrali z przeciwnikiem, który gra niezłą piłkę. Dla mnie było to trudne przeżycie, bo wygrali jedną bramką, strzelając karnego na dziewięćdziesiąt sekund przed końcem spotkania. Wynik mógł się zmienić do końca. Krew się lała, kości trzeszczały. Chyba ze cztery razy już … Dowiedz się więcej

Tai Chi GO i koszerne fotki

Pomimo, że nie pochwalam wakacji treningowych, to muszę przyznać, że mój czas treningu jest jakoś podzielony na sezony. Sezon treningowy i część wakacyjna. Różnica jest taka, że w wakacje więcej treningów zależy od mojej własnej inwencji, bo w pozostałym czasie terminarz mam zapełniony regularnymi zajęciami. W poniedziałek, pomimo tego, że są jeszcze wakacje już powoli … Dowiedz się więcej

Wakacje z Tai Chi – 2018

Były już „Wakacje z duchami” i słynna Brunhilda z jej karbidowymi dymami, ale tego reklamować nie będę. Zresztą część osób już pewnie nie kojarzy tego filmu, tak dawno go nie powtarzali. Chciałbym zaanonsować i serdecznie polecić „Wakacje z Tai Chi” organizowane przez Andrzeja Kalisza w ramach działania Akademii Yi Quan. W ramach imprezy w sierpniu … Dowiedz się więcej

Kaskada i podwójny prosty bicz

Już na powrót w Warszawie i znów los dał mi szansę na sprawdzenie nowej miejscówki treningowej. Trochę brakuje mi obozowego rytmu życia. Nawet poranne wstawanie do pracy, mimo że czasowo nie odbiega od tego na stażu z mistrzem Ly, jest jakieś inne – bez sensu. Na szczęście osiem godzin zawsze kiedyś mija. Nic to, że … Dowiedz się więcej

SF Tai Chi a.d. 2030

Tak, to nie pomyłka. 2030… czyli jeszcze 12 lat. Jak Legia będzie miała tak kiepskie sezony jak ten ostatni, to nie dożyje… nie ma bata. Skąd mi się wzięła ta data? Dziś obejrzałem pewien polski film – „Człowiek z magicznym pudełkiem”. Normalnie pewnie bym go nie obejrzał. To jakoś tak jest – polskie filmy mnie nie pociągają. Nie … Dowiedz się więcej

Wielka majówka

„Wielka majówka”, to był kiedyś taki kultowy film z muzyką zespołu Maanam. Teraz pewnie więcej osób łączy ten dzień z długim, kilkudniowym weekendem. W tym roku, dla osób które nie uciekają z Wawy na ten tydzień, chciałbym zaproponować możliwość potrenowania. Zaczniemy od tego że… …rocznice są do dupy. Uzmysławiają mi upływ czasu. A upływ czasu … Dowiedz się więcej

W stronę zachodzącego słońca

O ile, kiedy trzy dni temu otwierałem sobie sezon letni ćwiczyłem jeszcze w polarze, to dziś było tak ciepło, że zdecydowałem się ćwiczyć w t-shircie. Na moim balkonowym termometrze prawie 30 stopni. Jak tu nie ćwiczyć na zewnątrz? Dziś wybrałem tereny zalewowe wzdłuż Wisły. Normalnie to biegam w tamtą stronę (na żerańską kładkę wzdłuż Wisły), … Dowiedz się więcej

Opuszczona Syrenka

Opuszczona Syrenka. Ten tytuł może powiedzieć wszystko. Może to być historia miłosna o porzuconej pół-kobiecie, pół-rybie lub o złomowaniu legendy polskiej motoryzacji (tej z silnikiem od motopompy). Ale nie… będzie treningowo. Wczoraj był taki prawdziwy pierwszy dzień wiosny. Ciepło, bezwietrznie i słoneczko dawało, że hej. Jak wyrwałem się w końcu z arbajtu pomyślałem, żeby zrobić … Dowiedz się więcej

To mnie wkurza…

Tak, to mnie wkurza. Czasami zdarza mi się ćwiczyć na Jazdowie. To krótkie treningi, bo zazwyczaj wykorzystuję w ten sposób czas przed treningiem u Marka. Na Jazdowie znalazłem sobie miejsce na skwerze Strehla, zaraz za osiedlem domków fińskich. Na obrzeżach parku stoją dwa budynki będące pozostałością Szpitala Ujazdowskiego. W jednym z nich jest przedszkole, a drugi… … Dowiedz się więcej

Kielecki trening

Wyjaśnię na samym początku. Nie ćwiczyłem w stolicy polskiego przemysłu „scyzorniczyrzczego” (ależ trudne słowo wymyśliłem!!!). Pomysł na tytuł nasunął mi się w związku z wiatrem, który duł dziś tak, jakby się w Kielcach cały tamtejszy młyn kibiców powiesił… Dziś korzystając z dnia wolnego (od pracy, bo nie dane mi było wygrzewać kości pod kocykiem) oraz … Dowiedz się więcej

Lipcowe okazje treningowe

Tak, tak to nie pomyłka. Zazwyczaj tego nie robię, ale pojawiły się w lipcu imprezy, o których muszę przypomnieć, a nie chciałem pisać drugiego postu. Jeśli ktoś już czytał, to niech od razu przejdzie do NOWOŚCI. Lipiec, powinno być ciepło, wręcz upalnie. Może jeszcze będzie? Pogoda przypomina ostatnio strefę monsunową: upał, upał i nagle luuuu … Dowiedz się więcej

Cisza po burzy

Nie rozpieszcza nas w tym roku czerwcowa pogoda. Albo upały, albo zimno i leje. A deszcze w tym roku nie mają nic wspólnego z ciepłymi, letnimi burzami. Po prostu jakby ktoś wodą z lodem z kubła lał. Koleżanka podesłała wiadomość, że wczoraj na Tarchominie widziano trąbę powietrzną. W pierwszej chwili myślałem, że to ktoś zrobił … Dowiedz się więcej

Czerwiec wzywa do treningu

Od paru dni jest ciepło, co nie przeszkadza krótkim, kilkuminutowym obfitym opadom. Niestety ostatnio jeden taki mnie dorwał. Niby pięć minut przed i po było już ładne słoneczko, ale ja byłem przemoczony – dorwało mnie na Polu Mokotowskim. I tak jeden dzień na, w miarę, świeżym powietrzu poszedł się paść. Mam nadzieję, że alergia w … Dowiedz się więcej

Dzień Tai Chi ad. 2017

Czas płynie bardzo szybko. To chyba już trzeci wpis na temat Światowego Dnia Tai Chi i Qi Gong, od kiedy wypisuję na tym blogu różne rzeczy pod wpływem różnych substancji (żarcik – ja tak piszę bez dopalaczy – ale wcale nie wiem, czy powinienem się z tego powodu cieszyć). Ponieważ już wspomniałem, co myślę o … Dowiedz się więcej

China travel – u źródeł Tai Chi

Z tym tytułem to oczywiście drobna przesada, bo po pierwsze Kanton i okolice nigdy nie były źródłem Tai Chi, a po drugie, to ja tam naprawdę nie pojechałem szukać mistrza. Ale Chiny, to Chiny. Nasz wyjazd był stricte turystyczny czyli: zobaczyć, spróbować, odwiedzić. Nie mniej jednak, Jiuzhizy jako osoba też zainteresowana sztukami walk, także temu aspektowi … Dowiedz się więcej

Warszawskie parki – Kanał Królewski

Kanał Królewski, zwany także Kanałem Piaseczyńskim. Dlaczego? Nie wiem, gdyż na pewno nie prowadzi do Piaseczna. Zresztą po co miałby tam prowadzić? Kanał Królewski, to teren na tyłach Stadionu Legii (wzdłuż jego południowej trybuny – czyli tam, gdzie zasiadam jeśli jestem na meczu). Został zaprojektowany i zbudowany jako element „małej architektury” (hmm 820 metrów długości na … Dowiedz się więcej

Warszawskie parki – Ogród Krasińskich

To miał być wpis o tym, że nie wszędzie gdzie się obrócić ćwiczy się Tai Chi i Qi Gong, ale wyszło inaczej. Ale powoli do tego dojdziemy. Teraz trochę o miejscu, otóż Ogród Krasińskich, zwany także Parkiem Krasińskich, to kilkuhektarowy, ogrodzony kawał zieleni w centrum Warszawy. Kiedy go zakładano w XVII wieku mieścił się na obrzeżach … Dowiedz się więcej

Listopadowe propozycje treningowe

Listopad – słowo to ma prosty źródłosłów. To miesiąc opadających liści, choć kiedyś nazywano go pościernik (we fryzyjskim: wynmoanne) – od ścierniska. Może i dobrze, że nazwa nie jest aż tak chropowata. Nie wiem czy mamy szansę na taką kolorową jesień? Czerwone liście pojawiają się wtedy, gdy lato nie jest suche – w przeciwnym wypadku … Dowiedz się więcej