Tam na górze stała…

Muzycznie dziś ale nie do końca, bo będzie też wspomnieniowo. Specjalnie dla moich kolegów niektórych, którym wiem, że się może spodobać. A bo to konie ładne, oj ładne na filmie. I jak takie teledyski oglądam, to aż mi żal …. ściska że tak nie umiem. Nie umiem, bo mi tych koni trochę szkoda. Naprawdę. Jak … Dowiedz się więcej

Tai Chi po japońsku?

Książki o Tai Chi, biblioteka, dobre książki, literatura o sztukach walki

Tai Chi po japońsku… brzmi jak wegetariański schabowy. Wegetarianie mają coś takiego (oczywiście nie wszyscy), że muszą udowadniać, że ich jedzenie w niczym nie ustępuje normalnej diecie. I stąd wegetariański smalec (???), wegetariański kurczak. Dla mnie, oczywiście, każdy kurczak jest wegetariański, bo przecież żaden nie je mięsa (wiem, że to dowcip nie najwyższych lotów). A … Dowiedz się więcej

Stare fotografie – Taniec Lwów część II

Następna partia starych fotek pod wspólnym tytułem „Taniec Lwa” (pierwszą część można zobaczyć tu). Tym razem zdjęcia będą pochodzić z Chin. Od razu się trochę wytłumaczę, bo mam wrażenie, że coś pokręciłem totalnie. Wygląda na to, że niektóre fotki z Chin to jakieś występy ze smokiem. Ale ponieważ jestem totalnym dyletantem w tej dziedzinie, to … Dowiedz się więcej

Wiosna w kręgu…

Marzec, a pogoda jak w Święta Wielkiejnocy. Czyli ciepło i bezwietrznie. Tak więc rano wybrałem się do Lasu Bielańskiego. Las już powoli budzi się do życia. Są już pączki i trochę listków. Każdy ma swoje ulubione miejsce, w którym dobrze mu się trenuje. Jedni preferują Skrę, inni Pola Mokotowskie. W moim wypadku, kiedy jeszcze mieszkałem … Dowiedz się więcej

Tajne techniki Gong Fu…

Fotka poniżej pochodzi z dzisiejszego treningu. Z nas lał się pot, a z naszych wyimaginowanych przeciwników lała się krew. Huk śmiertelnych technik rozlegał się wokół, a ten spał. Trzeba przyznać, że większość treningu szalał między nami niczym diabeł tasmański w kreskówce WB. Sen sprawiedliwego Podobny przypadek miałem kiedyś na treningu Taiji. Wziąłem mojego Młodego na … Dowiedz się więcej

Dziś

To będzie bardzo pretensjonalny wpis. Jednakże postanowiłem go dokonać. Dlaczego? Otóż dziś jest Dzień Kobiet. Jedno z niewielu świąt wymyślonych na wschód od Bugu, które przyjęły się na dłużej. Co prawda, święto to ewoluuje. Jeszcze kilkanaście lat temu kiedy 8 marca przychodziłem do pracy, wymruczałem pod nosem przebój Jurka Połomskiego, poczekałem aż kierownik działu wręczy koleżankom po jednym przydziałowym pieścichłopie (czyt. tulipanie) plus paczka rajstop i już mogłem zasiadać do stołu pełnego ciast, kanapeczek, sałatek i nalewanego pod stołem ajerkoniaczku. Trzeba było tylko pamiętać, żeby dokładnie wytrzeć szminkę z policzków przed powrotem do domu. Ależ to były czasy, cały rok ,wraz z kolegami, czekaliśmy na to święto, by móc uhonorować nasze koleżanki z pracy.

Dowiedz się więcej

Nowa książka – Pchające dłonie

Książki o Tai Chi, biblioteka, dobre książki, literatura o sztukach walki

Dawno już nie kupowałem sobie książek. Pisałem o tym w bibliotece. A i w tym przypadku długo się nad zakupem zastanawiałem. W końcu udało mi się pożyczyć jeden egzemplarz, przejrzeć i postanowiłem go kupić. Piszę tu o książce Jana Silberstorff’a „Pchające dłonie. Bojowa strona Taijiquan” (na okładce autor tytułowany jest mistrzem, ale pomimo szacunku jaki … Dowiedz się więcej

Qi Gong pięciu zwierząt – kilka słów wyduszonych od Przemka

Jest okazja – to trzeba skorzystać. W komentarzach padło pytanie o Qi Gong pięciu zwierząt ćwiczony przez mojego znajomego z obozów w Brennej. I to jest właśnie ta okazja do przeprowadzenia pierwszego wywiadu na tym blogu. wywiad KO : Gdzie się uczyłeś Qi Gongu pięciu zwierząt? PRZEMEK : W taoistycznej szkole Taiji w górach Wu … Dowiedz się więcej

Stare fotografie – Taniec Lwów część I

Nie będę się silił na naukowe dywagacje. Nie znam się na tym, widziałem kilka razy na Youtubie i to wszystko. Napiszę więc co myślałem i mam nadzieję, że ktoś może coś więcej napisze. Ja chciałbym przede wszystkim pokazać kilka starych fotek. Proszę więc mnie nie wyśmiewać za ostro.

Taniec lwów – niepoprawnie znany jako taniec lwa – to widowisko uliczne, w którym biorą udział dwie grupy ludzi przebrane za dwa lwy/smoki (każdy „animowany” przez dwie osoby) oraz jednego trzymającego srebrną kulę. I te dwa lwy (choć naprawdę bardziej mi się kojarzą ze smokiem) „walczą” ze sobą o to coś srebrnego. Na starych fotkach przemarsze takich lwów często są powiązane z pochodami ludzi ćwiczących kung fu. Stąd wywnioskowałem, że to coś na kształt brazylijskiej wojny szkół samby. Dwie szkoły walki „walczą” ze sobą o perłę przy pomocy tańca lwa. Pewnie nie o to chodzi.

Przejdźmy zatem do zdjęć, żebym nie musiał się dalej pogrążać i ujawniać własnej niewiedzy. O dziwo większość fotek jakie znalazłem pochodziły z lat 30-40 ze Stanów Zjednoczonych. Widać, że ten zwyczaj przyjął się w juesej, pewnie spodobał się białym amerykanom i stał się takim magnesem turystycznym. Pora na fotki

Seattle 1921-2
Seattle 1912

Na murach są już amerykańskie flagi. I z tej samej „sesji” zdjęciowej.

king-St-Go-Hing-THENmr
i znów rok 1912

Klient bogatszy zajechał maluchem. Kiedyś usiłowałem wsiąść do polskiego fiata z lat 20. Qrcze jakie oni wtedy stosowali diety, a może samochody były tak drogie, że po zakupie nie stać było nikogo na jedzenie? Wróćmy jednak do fotek… Tu chłopaki wyglądają jak drużyna harcerska. A samochód… teraz takie koła to majątek.

Seatle 1930
Seattle 1930

Uwagę zwraca to, że ludzie bardziej zainteresowani są fotografem niż samym lwem i jeszcze zobaczcie te nogi wystające z łba lwa. To już są zwykłe spodnie od garnituru. Szybko im idzie amerykanizacja…

newyears
Stany – lata 40, chiński nowy rok

No tu już trochę zabawy, ten dym w tle prawdopodobnie pochodzi z petard. Ale że właściciel samochodu się nie bał?

DragonCostume,1953
Lata pięćdziesiąte… moje ulubione (w pewnym swoim aspekcie)

 Początkowo myślałem, że to knajpa, ale tyle broni na ścianach, chociaż… ale BTW ileż to czasu zajmowało tym paniom ułożenie tych fryzur?

07+Feb.+10,+1967.+An+estimated+30,000+attend+the+'Year+of+the+Ram'+Chinese+New+Year+celebration+in+L.A.'s+Chinatown
Rok 1967 Los Angeles

I jeszcze dalej, a właściwie bliżej naszych czasów. Rok 1967. To już mogłem w tym uczestniczyć, gdyby nie to, że z Wawy żaden autobus tam nie jeździł. Na zdjęciu dłuuugi wieloosobowy smok oraz środowisko w sam raz dla kieszonkowców.


1

przyjęcie na osobistego ucznia mistrza Zhai Wei Chuana
korekty mistrza Zhai Shi Zonga
nauka u mistrza Hong Zi Tiena
pchające ręce z mistrzem Yang Jwing Mingiem

Żeby nie było, że tylko USA. Duża chińska diaspora pojawiła się też w Australii. W sumie nie ma się co dziwić. Ciepło, plaża, misie koala… i takie oto zdjęcie z tego więziennego kontynentu znalazłem. Trochę smutne – niczym fotki starych polskich zespołów rockowych. Czterech smutnych na tle muru.

300px-Pageant_of_Nations,_Sydney_Town_Hall_1938
Rok 1938 Sydney

Ale patrzcie na czapki, czy nie przypominają Wam czapek krakusów?

Szukałem dalej i znalazłem w końcu kilka fotek bezpośrednio z Chin. Widać, że i atmosfera inna, i ludzie na czymś innym skupieni.

1930 Chiny
1930 Chiny. Klasyczne hutuo bu z lwem

Dowód na to, że taniec lwa jest jakoś związany ze szkołami sztuk walk, i następne…

Taniec Lwów
Taniec Lwa bez lwa

… ale w opisie stoi, że to widownia. Chyba jakaś mafia, takie same kapelusze – nawet ten młody w prawym dolnym rogu (pamiętacie „Kapelusz pana Anatola”).  Ja jeszcze lubię takie lampiony na kiju, jak ten w lewym górnym rogu.

Tyle na razie… zapraszam też na drugą część za jakiś czas. A w drugiej części będzie więcej zdjęć z Chin.

część druga – Taniec Lwów II

Święte słowa małego smoka

Wczoraj w TV było „Wejście smoka”. Nie widziałem całego, bo akurat w środy późno wracam z treningów. A więc jak już pisałem, późno wróciłem z treningu, wysłuchałem co swoje, że jak wyżej, i razem z Danusią obejrzeliśmy końcówkę filmu. W zasadzie to wszystko jedno ile, bo film widziałem już tyle razy, że czasami wystarcza mi … Dowiedz się więcej

Pilates

Joseph-Hubert-Pilates
Joseph Pilates

Jest taka stronka : Interaktywny Portal Sztuk Walk. Polecam serdecznie i dorzucam do kategorii dobre strony. pomysłodawcą i założycielem portalu jest Andrzej Kalisz nauczyciel Yiquan. Człowiek z dużą wiedzą i doświadczeniem.

Na portalu znajdziecie wiele ciekawych filmów i dyskusji. Postaram się monitorować nowości które się tam pojawiają i tu opisywać.

Kilka dni temu pojawił się tam fajny film. Przedstawia on Josepha Pilatesa, twórcę gimnastyki znanej od nazwiska swojego twórcy pilatesem. To co teraz widzimy pod tą nazwą chyba troszeczkę odeszło od oryginału. Ale nazwa przetrwała. Na pierwszym filmie widać ciekawe ćwiczenia na dynamiczną siłę pleców.

Widać tam trzy ćwiczenia wyglądające na zabawę ale będące tak naprawdę dające bardzo przemyślany efekt treningowy.

Pilates Fight

1. Przepychanie głowami (head wrestling 😉 ) – wzmacniający, szczególnie przydatne w Taiji, mięśnie pleców.

2. Siłowanie o kij – mistrz Yang pokazywał bardzo podobne ćwiczenie z kulą. Podobne ale inne.

3. Przepychanie przedramionami – nie jestem fachowcem ale myślę, że dobrze robi na klatkę i górną część pleców. Robimy podobne ćwiczenie siłowe ale bez elementów konkurencji.

Myślę, że pierwsze i trzecie włączymy do treningu, to drugie też ale po pewnej modyfikacji.

Obok znajdują się też inne stare filmy o panu Pilatesie. Wrzucam bo lubię stare filmy, a te są z lat 40-stych. 🙂

YouTube player
YouTube player
YouTube player

1

przyjęcie na osobistego ucznia mistrza Zhai Wei Chuana
korekty mistrza Zhai Shi Zonga
nauka u mistrza Hong Zi Tiena
pchające ręce z mistrzem Yang Jwing Mingiem

 

Ćwiczenie w niskich pozycjach ma sens…

jak wyżej… Chciałem stworzyć najkrótszy wpis w historii światowego blogingu ;). Dorosłem do tego by jeszcze obniżyć swoje pozycje. Po prostu, zawsze może być niższe od tego co uważamy za niskie. niskie pozycje A przydatność. Np. oszczędzanie kolan. Przy wysokich pozycjach skręt bioder bardzo łatwo przenosi się na kolano, skręcając je wokół osi. Przy niższych … Dowiedz się więcej

Qin Na – sprzęt treningowy

Może się wydawać, że do treningu Qin Na nie potrzeba żadnego sprzętu. Teoretycznie wystarczy dobry partner. Nawet nie musi być silny. Ważne, żeby nie był zbyt nerwowy. Przy treningu Qin Na ćwiczą dwie strony. I ta która zakłada technikę, i ta która jest celem. W przypadku tej pierwszej to oczywiste, a ta druga osoba? Otóż … Dowiedz się więcej

Amazing Old best 1912 Jiu-jitsu film footage

Nie tylko stare zdjęcie lubię zbierać, filmy też. Chyba ja się za późno urodziłem. Choć kiedyś marzyło mi się być pochowanym na Wenus.

Ten film poniżej datowany jest na 1912 rok. I ma wszystko co powinien mieć film z epoki. Pomyślałem o tym filmie po wczorajszej mojej rozmowie z kolegą z treningu, który oprócz CJF ćwiczy też brazylijskie jujitsu i ostatnio zdał egzaminy (choć po prawdzie nie wiem jak to się obywa u nich) i może teraz paradować z dwoma czarnymi belkami na biały pasie. Gratulacje chłopie!!! A ponieważ obiecałem, że nie wymienię go z imienia i nazwiska to mogę wam tylko powiedzieć że sami sobie musicie zgadywać kto to.

Miał być film… i oto on.

Dowiedz się więcej

Stare fotografie – Taiji w Pekinie (1948)

Wiele osób wie, że uwielbiam stare fotografie. Takie jeszcze sprzed fotografii kolorowej. Niestety nie stać mnie na kolekcjonowanie takich perełek, a bardzo bym chciał mieć ich choć niewielki pliczek. Może w przyszłym życiu? Takie fotki mają duszę. I mogę to udowodnić. Kiedyś aparaty nie miały banków pamięci na wiele wiele giga, pozwalających na pstrykanie bez … Dowiedz się więcej

Qin Na – czyli Rafał w Warszawie.

W ostatnią sobotę we Wawie szalał Rafał. I nie chodzi tu o wiatr ze wschodu tylko o instruktora YMAA z północy. Rafał Szulkowski to instruktor z Gdańska. Człowiek instytucja. 4-ty stopień w Taiji, 9-ty stopień Shaolin, choć u niego na stronie jak byk stoi, że ósmy. Ja natomiast głowę dam, że dziś na spodniach miał … Dowiedz się więcej

Oto ja, cały ja…

Dziś naprawdę poczułem się doceniony. Córka mojego przyjaciela namalowała kilka śliczniutkich, słodziutkich rysunków – karykatur ludzi ćwiczących Chuo Jiao Fanzi w warszawskiej szkole tegoż stylu. Mam szczęście należeć do tej grupy i załapałem się do grupy sportretowanych. Nawet jestem bardzo podobny do siebie, wszyscy mnie rozpoznają. Oto karykatura ćwiczącego. Czuję się duuumny jak paw.  Z … Dowiedz się więcej

Trening a teoria zarządzania jakością

Jakiś czas temu brałem udział w wykładach na temat systemów zarządzania jakością. Wykładowca opowiadał straszne banały, ubierając zwykłą życiową wiedzę w mądre słowa, na modłę japońskich wyznawców teorii – „praca, praca über alles”. Nudząc się straszliwie, zastanawiałem się, dlaczego niektórzy ludzie lubią proste rzeczy ubierać w skomplikowane teorie. Rozmyślając dalej, doszedłem do wniosku, że niektóre … Dowiedz się więcej

Taiji Tea House

Dostałem maila od przyjaciela, który czasem podsyła mi różne perełki (i mam nadzieję, że jeszcze na emeryturze tak będzie czynił). Mail zawierał reportaż zdjęciowy opatrzony komentarzem czytanym przez lektora. Taki internetowy sposób przekazu, żeby nie trzeba było ani czytać, ani wzroku męczyć wodząc po stronie, bo a nuż się jakąś reklamę ominie. Ale czepiam się… … Dowiedz się więcej

Czas apokalipsy

Pamiętacie „Czas apokalipsy”?  Film z 1979 Franka Coppoli. W Polsce wyświetlany w 1981. Wtedy oglądałem go po raz pierwszy, w nie istniejącym już kinie „Wisła” (tak, wiem że istnieje Multipleks, ale to nie to). Film jest ściśle związany z polską historią poprzez fotkę, która stała się symbolem stanu wojennego. Lat za dużo to ja wtedy … Dowiedz się więcej