Szklana pogoda

…szyby niebieskie od telewizorów. A my ćwiczymy. W wakacje prowadziłem projekt stworzony przez Fundację Dantian i Muzeum Narodowe. To już trochę tradycja, któryś rok z rzędu, kiedy to na dziedzińcu Lorentza zbierają się miłośnicy ćwiczeń różnych i różnistych. Do tej pory prowadzących bylo wielu: Janek, Marzenka, Kahuna. Mnie również zdażało się czasami coś poprowadzić. W … Dowiedz się więcej

Bieganie na golasa

Znów się będę do czegoś przyznawał. Otóż około piętnastu lat temu, miałem swój pierwszy kontakt z Sistiemą (czasami pisaną jako Systema). Przyjechał wtedy do Warszawy, na zaproszenie dawno niewidzianego znajomego, jeden z bardziej zaawansowanych uczniów Michaiła Riabko. Co mnie wtedy podkusiło, żeby na te treningi pójść? Nie pomnę już. Przecież były to czasy, kiedy doktor … Dowiedz się więcej

Kielecki trening

Wyjaśnię na samym początku. Nie ćwiczyłem w stolicy polskiego przemysłu „scyzorniczyrzczego” (ależ trudne słowo wymyśliłem!!!). Pomysł na tytuł nasunął mi się w związku z wiatrem, który duł dziś tak, jakby się w Kielcach cały tamtejszy młyn kibiców powiesił… Dziś korzystając z dnia wolnego (od pracy, bo nie dane mi było wygrzewać kości pod kocykiem) oraz … Dowiedz się więcej

Tańczący pomiędzy drzewami

Jak już wiecie,  jestem wielkim zwolennikiem wszelakich praktyk treningowych wykonywanych: a) w przestrzeni otwartej (czyli parki i inne) b) z własnej woli d) bez nadzoru prowadzącego. Oczywiście nie chodzi o to, żeby olać ticzerów wszelakich, nie, oni są niezbędni, ale póki nie będziecie sami ćwiczyć, tego czego oni was uczą, będziecie się kręcić jak … … Dowiedz się więcej

kro-KO-dyl w krainie Kingi

Ten krokodyl to niby ja, a Kinga to instruktorka od kettli , czyli Kinga Kubica. Ale po kolei. W niedzielę prowadzę zajęcia na plaży (serdecznie zapraszam w każdą niedzielę o 11:45), a tydzień temu okazało, że w tym samym czasie na sąsiedniej plaży prowadzone są treningi z kettlami. Kettle dobra rzecz, a jak już jest … Dowiedz się więcej

Konkurs – gdzie dziś ćwiczyłem ?

Pomiędzy chwilą kiedy w końcu wyrywam się z pracy, a momentem kiedy mogę wejść na salę, gdzie ćwiczymy Chuo Jiao Fanzi, mam zazwyczaj sporo czasu. Takie „pomiędzy ustami, a brzegiem pucharu” ;). To jakaś godzina. Jak pada lub jest totalna zima, to jestem zmuszony siedzieć w knajpie – a to nie jest dobre dla mojej diety.

Na razie jest ładna jesień, więc spokojnie można poćwiczyć na dworze (uwaga dla Krakusów i Poznaniaków – na polu). W zeszłym sezonie znalazłem sobie miejsce w „Dolinie szwajcarskiej”, ale ostatnio to miejsce upodobała sobie młodzież – jest głośno i nieprzyjemnie. Polazłem więc dalej i znalazłem nowe miejsce. Nie napiszę gdzie… wrzucę fotki, jeśli ktoś zgadnie – ma piwo i drobny prezent.

Zaczynam.

warszawa 01
po drodze mam takie widoczki…

Dowiedz się więcej

Rodor i co z tego wynikło

Spotkałem się z kolegą Bo kolega jest od tego I wypada czasem spotkać się z nim Siedzieliśmy do rana A jego ukochana donosiła ciągle nowy zestaw win. To tyle piosenka… Spotkałem się z Rodorem, żeby poćwiczyć, a prawdy w tej piosence jest niewiele, tyle tylko, że się spotkaliśmy. Rodor jest często obecny na tym blogu, … Dowiedz się więcej

Trzepak czyli ruski gym

Różne rzeczy przyszły do nas od Rosjan. Np. ruski miesiąc, albo jednorazowa maszynka do golenia (ponoć wynaleziona na śmietniku ambasady amerykańskiej). Kiedyś nawet myślałem, że ruskie pierogi też, ale nie, oni owszem jedzą, ale podobno nazywają polskimi. Jest jednak coś, co mogłoby przyjść z tamtego kierunku. To te ich trzepaki. Nie służą one bynajmniej do … Dowiedz się więcej

Sezon uważam za otwarty

kara? czy może żal po przegranej w pucharze Polski Oczywiście sezon ćwiczenia na powietrzu. Co prawda, w tym roku za sprawą zesłania delegacyjnego większość czasu ćwiczyłem na dworze, ale że treningi CJF przenoszą się z sali na otwarte przestrzenie, spokojnie można odgwizdać oficjalny początek sezonu letniego. Zima w tym roku była słaba, więc nie mogę … Dowiedz się więcej

Warszawski Shaolin

I nie chodzi tu o las nagrobnych pagód… Bo gdyby tak było, to miałbym na myśli cmentarze: Północny lub Bródzieński, należące swoją drogą do największych nekropolii w Europie. Mam na myśli Pola Mokotowskie, zarówno ich część „starą” tą od ul. Żwirki i Korotyńskiego i tę „nową” od strony ul. Wawelskiej. Już kiedyś o tym pisałem. … Dowiedz się więcej

Prywatna salka…

I stało się. Trawersując słowa piosenki: „Proza życia to treningu kat”. Niestety. Dla mnie prozą życia są, niestety, moje obowiązki służbowe. Czasami muszę wyjechać z Wawy i porzucić w miarę  uregulowany tryb życia. Cóż, życie. Ma to oczywiście swoje dobre strony. Jest takie żydowskie przysłowie, które mówi – „Jeśli jakaś potrawa zaczyna zbytnio smakować, należy … Dowiedz się więcej

Dolina Szwajcarska

Dolina Szwajcarska… Miejsce nieodłącznie związane z Warszawą. Wzmianka o nim znajduje się nawet w „Lalce” niejakiego Bolka Prusa. Pierwotnie teren obejmował 4.5 hektara dolinki nieopodal Warszawskich Łazienek. W XIX wieku było to miejsce traktowane przez warszawiaków jako letnisko. Znajdowało się tam podium dla orkiestry i wiele innych instalacji. Obecnie jest to niewielki skwerek schowany nieco … Dowiedz się więcej

Jesień w Skaryszaku

Już jesień.. jeszcze nie tak dawno chodziłem po Lesie Bielańskim i grzałem kości u stóp drzewca w pierwszym wiosennym słoneczku. A tu… qrcze czas jest potworem. Całe szczęście, że pogoda była przepiękna. I tak korzystając ze słoneczka wybrałem się rano na trening. Skorzystałem z okazji, bo miało być dziś w Parku Skaryszewskim spotkanie grupy ćwiczących … Dowiedz się więcej

Tygrysy w Łazienkach

Łazienki, to nie jest dla mnie dobre miejsce. Park oczywiście ładny, zabytkowy, ale ludzi w nim multum, więc samodzielna praktyka tam trąci nieco ekshibicjonizmem, ale na pewno to dobre miejsce, jeśli ktoś myśli o propagowaniu Qi Gongu. Jednak to nie ja wybieram miejsce. Pewnie, że wolałbym gdzieś bliżej (przez remonty w Wawie, dojazd zajął mi … Dowiedz się więcej

Zabawy pięciu zwierząt – seminarium

Wu Qin Xi (五禽戲, czyt. łu ćchin si; „Ćwiczenia Pięciu Zwierząt”, tłumaczone też jako „Hasanie, lub Baraszkowanie, lub Zabawy, lub Qi Gong Pięciu Zwierząt”, zabawa pięciu zwierząt). Tp zestaw pięciu ćwiczeń, imitujących ruchy wybranych dzikich zwierząt i ptaków. Praktyki te służą ułatwieniu przepływu qi (energii wewnętrznej) oraz ogólnemu wzmocnieniu ciała i psychiki. Wu Qin Xi, … Dowiedz się więcej

Następne dobre miejsce do ćwiczenia…

Z serii – gdzie się fajnie ćwiczy? O tym miejscu krótko: jest fajnie i nie będę nieskromny, ale powiem, że sam je znalazłem. To część Pola Mokotowskiego, ale nieco z boku. Przez lata były tam chaszcze, wśród których wychowywał się Kapuściński. Ja poznałem to miejsce przy okazji wizyt w knajpce „Oczko”. Knajpy już nie ma, … Dowiedz się więcej

Następna fajna miejscówka treningowa

Krótko… to miejsce odkryłem już trzy tygodnie temu, ale dziś postanowiłem je upublicznić. To plaża na Białołęce. Wypatrzyłem je w czasie porannych podróży do pracy… co jest o tyle dziwne, że zazwyczaj usypiam zaraz po wejściu do tramwaju. Wieczorkiem, w ramach spaceru, w czasie którego rozpamiętywałem wczorajsze zwycięstwo Legii nad Zawiszą, odwiedziłem okolice Mostu Północnego … Dowiedz się więcej

Tamtam

Dziś nie będzie o Taiji, ani o sztukach walki… dziś będzie o Tamtamie. Określenie Tamtam wymyśliła Danusia, nazywając tak naszą działeczkę, znajdującą się 100 kilometrów od Warszawy. To pewnie dla odróżnienia tego, że jesteśmy Tu, a możemy Tamtam. To nawet logiczna logika jest ;).

I tak, zapakowaliśmy się  w samochód ja, Młody i jego Sylwia, i ich pies rasy jambull (skrzyżowanie bullteriera i  jamnika), i pojechaliśmy. Godzinkę później byliśmy na miejscu.

Tamtam to totalna dziura. Kiedyś była tam wieś, ale obecnie mieszka tam już tylko jedna osoba. Jest też kilka działek rekreacyjnych, ale tylko niektóre są zagospodarowane.

Obrazek
pozostałości po wsi – na pierwszym planie powalona stodoła

Dowiedz się więcej