Trzepak czyli ruski gym

Różne rzeczy przyszły do nas od Rosjan. Np. ruski miesiąc, albo jednorazowa maszynka do golenia (ponoć wynaleziona na śmietniku ambasady amerykańskiej). Kiedyś nawet myślałem, że ruskie pierogi też, ale nie, oni owszem jedzą, ale podobno nazywają polskimi. Jest jednak coś, co mogłoby przyjść z tamtego kierunku. To te ich trzepaki. Nie służą one bynajmniej do trzepania dywanów, a do różnego rodzaju podciągania się. Nazywam to ruskim gymem (bardziej fachowa nazwa to – getto work out), bo najwięcej filmików z takich instalacji pochodzi właśnie ze wschodu. Poniżej przykład.

Do tej pory kojarzyło mi się to z dwoma miejscami : pierwsze, to niszczejące instalacje na Skrze.

IMG_20140524_115629
dwóch legendarnych bywalców Skry (na zdjęciu akurat ćwiczą Taiji), a na pierwszym planie równoważnie (już nie istniejące), dalej drążki i jeszcze dalej drabinki.

trzepak

Drugie, to stare dobre trzepaki (po śląsku klopsztangi), które kiedyś stały na każdym podwórku oraz spełniały tam rolę dzisiejszego facebooka i gadu-gadu jednocześnie. Spędzało się tam bardzo dużo czasu. Zresztą, gdzie miałem spędzać czas jak na podwórku był tylko trzepak?

Trzepak
.. to nie ten z mojego podwórka ale identyczny…
trzepak
jeszcze jeden przykład trzepaka… nowa świecka tradycja, za moich czasów niestety nieznana (źródło – http://bartoszjastal.dkonto.pl/blog/?p=345)

Ganiał nas cieć z tego trzepaka, bo to podobno niebezpieczne było. Nie pamiętam, żeby komuś coś się stało. Chyba tylko dozorcy, który co chwila na zmianę łapał się a to za serce, a to za szczotę.

A teraźniejszość? Nie wiem czy budują trzepaki na nowych osiedlach. Hej młody?! Czaisz trzepak kole hawiry? A konstrukcja to prosta, nawet nie trzeba tego spawać, wystarczy poskręcać z rury piątki i wmurować.

Ale idzie ku lepszemu. Ostatnio będąc na Yelonkach odwiedziliśmy psie pole. Dawno mnie tam nie było. Wyrósł tam amfiteatr, plac zabaw dla dzieci, pub na piwko i tylko trawniki obsrane po staremu. Taka miniaturka Pól Mokotowskich się robi. Chyba niestety, choć kto wie w jaką stronę to pójdzie?

outdoorowa siłka

W  pubie – pełno – ale to mi nie przeszkadza, wolę napić się piwa na swoim balkonie, albo do meczyka. W amfiteatrze odbywał się akurat turniej tańca wschodniego. Młode, fajne dziewczyny… nie za chude, bo to taki taniec, co to trzeba mieć czym potrząsać, poza tym wiadomo, że „facet nie pies, na kości nie poleci”.

taniec wschodni
taniec wschodni – taniec brzucha

Zaraz obok amfiteatru powstała nowa instalacja. Początkowo myślałem, że znów postawili jakąś  siłownię na świeżym powietrzu, a tu proszę :

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

poręcze, drabinki, kółka, lina do wspinania i wszystko to zrobione tak, że ciężko będzie to zniszczyć, czyli wandalo-odporne. Fajnie, że oprócz tych siłowni na świeżym powietrzu powstają też takie rzeczy.

tomek1 Ruski gym
Tomasz Hopfer

To nie tak, że takie instalacje są wynalazkiem ostatnich czasów. W końcówce lat 70-tych powstał w telewizorni taki program: „Bieg po zdrowie”. Wymyślił to Tomasz Hopfer – słynny komentator telewizyjny. Na fali popularności programu powstawały ścieżki zdrowia w całej Polsce, a telewizor jeździł i to kamerował. Niektóre proste, składające się tylko z tablic pod tytułem „tu robimy skłony”, aż po takie wypasione – z równoważniami. Przede wszystkim były to proste instalacje zbijane z drewna. A ponieważ, niestety, najważniejsza była akcja otwarcia, to większość z nich szybko popadła w zapomnienie i zniszczenie. Wydaje mi się, że nawet wiem gdzie we Wawie znajdują się resztki takich instalacji. Pozostaje mieć nadzieję, że teraz będzie inaczej. Odporność na wandali to jedno, a drugie: trzeba to jednak konserwować.

Ruski gym

Trzepak, trzepakiem – ale gdybyśmy mieli kiedyś takie rozbuchane instalacje, poziom „usportowienia” byłby zdecydowanie wyższy. Na czymś takim to z nudów można niejedno wytrenować. Pamiętam, że jako dziecko bawiliśmy się w berka bez dotykania ziemi (tak, tak, już wtedy opanowałem lewitowanie 😉 ). Trzepak był jednym z elementów tej zabawy. Na takiej instalacji, to dopiero byłaby zabawa.

Mam wrażenie, że taki „ruski gym” jest tańszy w budowie niż taka siłownia plenerowa, a możliwości daje dużo większe – to zalety. Plenerowe siłki mają tę przewagę, że ćwiczenia na nich proponowane są dostępne dla osób starszych, które mogą tam ćwiczyć bez opieki instruktora. Ale jeśli ktoś już posiada jakąś wiedzę o treningu, to może sobie odpuścić bywanie  na siłowni za 150 PLN miesięcznie i ćwiczyć na powietrzu.

0 myśli na temat “Trzepak czyli ruski gym

  • 17/06/2015 o 09:51
    Permalink

    OK! Kolejny pojedynek KO vs Rodor robimy na trzepaku w Noc Kupały. Oto wzorzec zawodów:

    a żeby Rodora nakręcić wklejam odcinek z Yooną:

    Przegrała, więc będzie wściekle walczył 🙂

    Odpowiedz
    • 17/06/2015 o 13:10
      Permalink

      To jest piękne… Wnoszę w mojej współdzieleni o trzepak i otwieram ligę osiedlową:D

      Odpowiedz
    • 17/06/2015 o 20:14
      Permalink

      mnie nakręciłeś, tylko kto mnie będzie trzymał w powietrzu…

      Odpowiedz
      • 17/06/2015 o 20:22
        Permalink

        Nie wiem.. dla ułatwienia możecie wisiec na zgięciach kolanowych i robić tuishou do góry nogami..

        Odpowiedz

A co Ty myślisz na ten temat? Dodaj komentarz

%d bloggers like this: