Nieznane praktyki Tai Chi – Siedem pchnięć

Jakiś czas temu pisałem o panu Huang Sheng Shyan. Właściwie to o arcymistrzu Huangu, tak bowiem nazywają go wśród praktyków stylu, którego był twórcą. Wtedy podziwiałem koncepcje pięciu ćwiczeń rozluźniających. Miałem nawet okazję poćwiczyć przez chwilę pierwsze z tych ćwiczeń pod okiem kogoś, kto miał o nim jakieś pojęcie. Za krótko jednak. Przyznam się, że … Dowiedz się więcej

Inne widzenie Tai Chi – part VI – przekaz mistrza Cheng Man Chinga

Dziś następny przekaz, który jest na tyle inny od poprzednich, że czasami trudno uwierzyć w jakiekolwiek pokrewieństwo form. Na tapetę wchodzi przekaz mistrza Cheng Man Chinga. Pierwszy raz spotkałem się z nim na początku mojego praktykowania. Pewnie dlatego nie potrafiłem go docenić. Formę według nauk Cheng Man Chinga prezentował pewien Niemiec — Nils Kluge. Gość … Dowiedz się więcej

Inne widzenie Tai Chi – styl Dong – part IV

Styl Dong (znany też jako styl Tung), to w zasadzie rodzinna odmiana stylu Yang. Czyli to jedno i to samo Tai Chi, tylko że nieco inaczej się wykonuje. W repertuarze mają też formy, których inne przekazy nie posiadają. W Polsce przekaz jest chyba nieobecny. Wiem jednak, że ich przedstawicieli można znaleźć we Francji i w … Dowiedz się więcej

T.T. Liang – Filozofia i praktyka

Lata siedemdziesiąte spędziłem w bibliotekach… W jednej z nich byłem tak częstym gościem, że pani bibliotekarka zostawiała mnie na gospodarstwie samego na dwie trzy godziny. W tym czasie przyjmowałem zwracane książki i wypisywałem karty. Czułem się tam świetnie. Zapach książek, ich różnorodność były dla mnie naturalnym środowiskiem. Księgarnie też. Były w moich okolicach trzy i … Dowiedz się więcej

Wietnamski Wing Chun cz. II

W tych nienormalnych czasach nie bardzo jest o czym pisać, więc nadgonię trochę zaległości. Są teksty, które obiecałem napisać i jakoś się nie składało. I tak przysłowiowa kobyłka u płotu, którą przyszło mi w rzyć pocałować. Jakiś czas temu miałem okazję rozmawiać z człowiekiem, który praktykował miękką odmianę Wing Chun. Słuchałem jego opowieści nieco jak … Dowiedz się więcej

Historia polskiego Tai Chi – Liu Yunpeng part I

Kiedy przeglądałem statystyki wejść na stronę okazało się, że często wyszukiwanym zdjęciem jest fotografia przedstawiająca pana Liu Yunpenga. Wiem, że nazwisko byłego nauczyciela Rodora jest obecnie już trochę zapomniane. Postanowiłem przypomnieć jego sylwetkę. Tak więc, niewiele myśląc, poprosiłem swojego przyjaciela o garść wspomnień z okresu, kiedy pan Liu działał w Polsce. Były to lata, kiedy … Dowiedz się więcej

Inne widzenie Tai Chi – part V – Yang Ban Hou ciąg dalszy

Dan Docherty napisał kiedyś, że już za czasów życia Yang Lu Chana (protoplasty stylu Yang) istniały trzy różniące się od siebie odmiany Tai Chi stylu Yang. Dlaczego tak było i dlaczego styl Yang jest tak podatny na modyfikacje? To pytanie, które nie należy do prostych. Te wersje Tai Chi, które znamy obecnie i które są … Dowiedz się więcej

Judoka ze Sławuty

Tytułowym judoką był Moshe Feldenkrais, urodzony w 1904 w Sławucie. Miasto to wówczas leżało na terenie Rosji (potem przypadło ZSRR, było oddalone o kilkanaście kilometrów od granicy z Polską, obecnie leży w Ukrainie). Ongiś miasto było siedzibą rodu Sanguszków i widziało nie jedno w czasie powstania styczniowego — ale to niestety stare czasy. Sławuta była … Dowiedz się więcej

T.T. Liang i forma 150 pozycji

Ostatnio kolega zarzucił mi, że zbyt rzadko piszę o przekazach z linii Chen Man Chinga. Odpowiedziałem mu, że nie prawda bo przecież pisałem o T.T. Liangu (pisałem o nim przy okazji publikacji filmu z formą podwójną w jego wykonaniu) oraz o Huang Sheng Shyanu – nauczycielu z Malezji. Teraz, żeby zaspokoić jego zainteresowanie napiszę coś … Dowiedz się więcej

Azja trawel – Lekcje w mistrzowskim wydaniu

Jak to jest ćwiczyć w Chinach? Pod opieką miejscowych mistrzów. I czy naprawdę został tam ktoś, o którego można się czegoś nauczyć?

Na początek słów kilka o tak zwanej turystyce treningowej. Jako mało doświadczony wielu rad dać nie mogę, ale te, które tu wypiszę komuś czas i portfel uratować mogą.

Wietnamski Wing Chun

Absolutnie nie jestem fachowcem w tej dziedzinie, zresztą jak w każdej innej, w której się tu wypowiadam. Ja po prostu piszę: podoba mi się, nie podoba. Tym razem będzie o tym pierwszym. Ostatnio miałem możliwość pogadać chwilę z człowiekiem, który w swoim treningu łączy Tai Chi i Wing Chun (i kilka innych fajnych rzeczy). Czyli … Dowiedz się więcej

Azja trawel – KO chadza własnymi ścieżkami

To będzie o tym, jak to opłaca się czasami zbaczać z utartych ścieżek. stara mapa Tajwanu Rzecz się dzieje w Tajnanie, najstarszym mieście Tajwanu. Podobieństwo w nazwach jest jak najbardziej uzasadnione. Tajwan dzieli się na górny, środkowy i dolny. I stąd nazwy trzech stolic: Tajpej, Tajchoung i Tajnan. Tajnan to jest to miejsce, w którym … Dowiedz się więcej

ZUS zadrży w posadach

Temat „emerytury” mistrza Yang Jwing Minga pojawiał się już od dawna, ktoś czasami coś o tym bąknął. Tak naprawdę to wszyscy wiedzieli, że ten moment nadejdzie. To naturalna kolej rzeczy. Kiedy mistrz Yang Jwing Ming był ostatnio w Polsce (2014 – Kraków) miałem wrażenie, że następna taka okazja szybko nie nastąpi. I tak się stało. … Dowiedz się więcej

Pokaz mistrza Yang Jwing Minga (2017)

Jakiś czas temu dostałem ten link od Jiuzhizy, ale nie miałem czasu opisać. To nowy film mistrza Yang Jwing Minga. Dobra, nie do końca nowy, bo z 2017 roku, ale ja go do tej pory nie widziałem. O dziwo filtr, który założyłem na YT, który miał mnie informować o filmach dotyczących mistrza Yanga – nie … Dowiedz się więcej

Mistrzów dwóch

Brzmi to jak tytuł filmu. Z X muzą jednak ma to tyle wspólnego, że film jest naturalną konsekwencją fotografii, a będzie trochę o fotografowaniu. Wrócę teraz pamięcią do ostatniego krakowskiego seminarium z mistrzem Yang Jwing Mingiem. Jest taki nieodzowny element wszystkich większych seminariów/zlotów/szkoleń czyli fotografia grupowa. To taki czas wyrwany z treningu, na który czeka pewna grupa … Dowiedz się więcej

Inne widzenie Tai chi – part III – forma według Yang Ban Hou

Kiedyś zacząłem taki cykl, w którym chciałem prezentować różne style Tai Chi i trochę je komentować. Potem miałem jednak okazję zobaczyć taką masę filmów, przedstawiających całą gamę przedstawicieli różnorakich przekazów, że lekko się podłamałem. Niestety, moja wiedza nie sięga tak daleko, by móc oceniać i komentować. Trochę mnie to przystopowało. Chyba wiem, skąd to się … Dowiedz się więcej

Ominęło mnie…

Jak jedna z wielu rzeczy, które przeszły mi gdzieś bokiem. Od wielu lat, zawsze mnie coś omija. Jak każdego z nas zresztą. Nawet życie treningowe pełne jest treningów, na które nie poszliśmy. Np. teraz, jak piszę te słowa, w Białymstoku. Pod okiem Rafała chłopaki (a, co najważniejsze dla prowadzącego, również dziewczyny) dzielnie ćwiczą. A moje … Dowiedz się więcej

Janek in the sky with diamonds

Przed świętami wpadłem na oficjalne zakończenie roku treningowego do Fundacji Dantian. Co prawda nie ćwiczę z nimi regularnie, ale staram się czynić jakieś postępy w nauce formy, której się tam naucza. Biorąc pod uwagę, że nadal mam problemy aby wykonać całą sekwencję bez potrzeby korzystania z książki (przy okazji zapraszam do jej kupienia, zostało jeszcze … Dowiedz się więcej

Jedna wielka rodzina

Ostatnio odbyła się sobota z Tai Chi organizowana przez Akademię Yi Quan. Nie zapowiadałem jej, bo czas ostatnio jakoś tak zakręcił, że od dwóch miesięcy mam problem z prowadzeniem kalendarza imprez. Powiedziałem sobie, że wrócę do tego od stycznia, choć nie wierzę, żeby czas się do tego czasu odkręcił. Wróćmy jednak do brzegu. Czyli do … Dowiedz się więcej

Mistrz Robert

Dziś na Fesjzbóku zauważyłem. Nie znam jeszcze szczegółów, ale zdjęcia mówią same za siebie. Mistrz Yang Jwing Ming uznał Roberta Wąsa za samodzielnego mistrza i uhonorował go odpowiednim dyplomem. Niby mój dyplom (asystenta instruktora) podobnego rozmiaru i też z podpisem mistrza – ale przecież porównywać ich nie można. O qrcze, a ja jednak porównałem – … Dowiedz się więcej

Jako mistrz i nie mistrz

Jako mistrz i nie mistrz. Niczym w modnej swojego czasu piosence Atrakcyjnego Kaźmierza „…jako mąż i nie mąż – jest sprawcą wielu ciąż…”. Przez lata byłem świadkiem (i częstym uczestnikiem) dyskusji: „Czy osoba X lub Y jest mistrzem czy też zwykłym patałachem?”. Niedawno, pisząc o mistrzu Yang Jwing Mingu, temat trochę odżył, a przecież przez … Dowiedz się więcej