Polowanie z nagonką

Kiedyś myślałem, że pisanie bloga to pestka. Jeżdżę po seminariach, treningach. Tu relacja, tam jakiś opis i będzie się kręcić. Teraz widzę, że to niełatwe. Bo ileż razy można pisać o wyjeździe do Białegostoku. Ostatnio już ograniczyłem się do opisu kiełbas i boczków, które znalazłem na ichniejszym rynku. Nie dlatego, że się nie da ćwiczyć, … Dowiedz się więcej

Zaproszenie Shuai Jiao/Shou Bo

Nie umieszczam już na blogu zaproszeń na warsztaty i obozy. Nie tak często, jak kiedyś. Z powodów różnych, nie będę się teraz nad tym pochylał. Przeznaczyłem na to „wola na fejsie”, nie mniej jednak pewne specjalne okazje będę tu zapowiadał. Tym razem dostałem taką informacje z kwatery głównej YMAA. mistrz Yuan Zumou YMAA w Polsce … Dowiedz się więcej

Wykład… – Nei Gong w praktyce

W najbliższą środę (28 lutego) w Muzeum Azji i Pacyfiku nadarza się okazja na uczestnictwo w fajnym i ciekawym wydarzeniu. Do Polski przyjechał mistrz Ly Chuan Zheng z żoną Marianne Plouvier – nauczyciele Janka Glińskiego i całej grupy ćwiczących stary styl Yang związanych z Fundacją Dantian. Pobyt przewidziany jest krótki, a plan napięty (czego im serdecznie zazdroszczę). … Dowiedz się więcej

Jak KO z Rodorem na laski się wybrali…

Sobotnie popołudnie… Danusia idzie spotkać się z koleżankami, zwyczajowo obgadywać męski ród, więc nie ma na co czekać. Krótka Wymiana SMS-ów z Rodorem i jest decyzja — ruszamy na laski! Oczywiście wiadomo… gdyby to była prawda nie pisałbym o tym tak otwartym tekstem. Może kiedyś przy ognisku, po cichu snułbym opowieści w gronie kumpli, ale … Dowiedz się więcej

Niczym w Mekce

Znaczenie tytułu wyjaśnię później. Ponoć często daję je niezrozumiałe i od czapy, tak w każdym razie twierdzi Rafał (ten z 3City). Dla usprawiedliwienia powiem, że to chyba jest jeden z najpopularniejszych chwytów dziennikarskich jakie widzę w otaczającym mnie świecie. Chwytny tytuł to podstawa, na niektórych portalach informacyjnych taki tytuł jest trzy razy ciekawszy od newsu … Dowiedz się więcej

Kraków rządzi

Wiecie, jak trudno mi było napisać taki tytuł? Pewnie mnie kilku kumpli legionistów zmierzy wzrokiem zimnym jak pięty Yetiego. Cóż, prawda jest taka, że musi mi to przez ściśnięte gardło przejść… oczywiście z zaznaczeniem, że owszem rządzi, ale nie na boisku… Do brzegu zatem zobaczcie, co mnie sprowokowało do takiego stwierdzenia. Tak więc wylądowałem w … Dowiedz się więcej

Człowiek z biczem w/na głowie…

Choć nie jestem wielkim zwolennikiem szukania na siłę w Europie, to do Savate czuję dziwną sympatię. To chyba pierwsza sztuka walki, którą widziałem na szklanym ekranie. W serialu „Brygady tygrysa” – chyba w każdym odcinku bohaterowie, choć przez chwilę, ćwiczyli w obcisłych trykotach. Trzy – seminarium miało miejsce na Starych Bielanach. Bardzo warszawskim kawałku miasta. … Dowiedz się więcej

Nowa woda kolońska Arka…

To, że z YMAAowski Tai Chi, jestem już trochę na bakier, wiedziałem. Od dłuższego czasu jedyny kontakt, jaki z nim mam, jest bardzo sporadyczny. Ot spotkania z Rafałem lub samodzielny trening. Samodzielnie to ja powtarzam sobie tylko formę i niektóre ćwiczenia, które można wykonywać bez partnera, bez korekty mogłem tam sporo namieszać. Nie, żeby totalnie … Dowiedz się więcej

Japońskie klimaty na północy

Świat zmalał… naprawdę. Kiedy zaczynałem w sobotę pisać te słowa siedziałem przy własnym biurku w Warszawie, ale jeszcze rano ćwiczyłem Tai Chi w japońskiej części Parku Oliwskiego, aby chwilę potem truchtać sobie po tartanie Stadionu Leśnego w Sopocie. Ogólnie w 3City byłem raptem 12h. Czasy już nastały takie, że samoloty pomiędzy większymi miastami Polski śmigają … Dowiedz się więcej

…Znów mamy wakacje…

Jak w piosence… znanego ongiś kabaretu. Wakacje – a to znaczy, że szkoły zwalniają bieg jeśli chodzi o regularne zajęcia i przechodzą w tryb „uśpienia”. Niczym niedźwiedzie. Tyle, że misie kimają w zimie. Nie pozostaje nam nic innego, jak ćwiczyć samodzielnie i korzystać z mniej licznych zajęć organizowanych w różnych parkach i skwerach. Ostatnio zauważam … Dowiedz się więcej

Czerwiec wzywa do treningu

Od paru dni jest ciepło, co nie przeszkadza krótkim, kilkuminutowym obfitym opadom. Niestety ostatnio jeden taki mnie dorwał. Niby pięć minut przed i po było już ładne słoneczko, ale ja byłem przemoczony – dorwało mnie na Polu Mokotowskim. I tak jeden dzień na, w miarę, świeżym powietrzu poszedł się paść. Mam nadzieję, że alergia w … Dowiedz się więcej

… poćwiczyć w maju …

Rok już upłynął od kiedy propaguję treningi Tai Chi, Qi Gong i inne pokrewne sztuki treningowo-ćwiczebne. Nie będę w związku z tym pisał o pochodzeniu nazw miesięcy. Z tego co wiem, to żadnych nowych badań od tego czasu nie przeprowadzono, więc po co się powtarzać?. Co można poćwiczyć w maju? Powinienem zacząć od majówki… choć … Dowiedz się więcej

Mistrz Ly – trzecie spotkanie

Miniony weekend w Warszawie, na zaproszenie Fundacji Dantian, przebywał mistrz Antoine Ly, oczywiście jak zwykle w podróży do Polski towarzyszyła mu żona, Marianne Pluowier – swoją drogą nauczycielka wysokiego lotu (Co nieco o poprzednich wizytach mistrza). W czasie swojego pobytu tradycyjnie już poprowadził seminarium ze starego stylu. W planie było… no, plany były… ale jak … Dowiedz się więcej

Kwiecień – zapowiedzi treningów

Kwiecień – w tym roku mało przeplata. Mniej w nim zimy – więcej lata, póki co. Tekst piszę mocno spóźniony, gdyż w tym miesiącu czas zwariował i nie bardzo mam kiedy pochylić się nad tym blogiem. Ale nic to – widać tak musi być. Wróćmy do kwietnia – typowo polska nazwa miesiąca: oznacza kwitnące kwiaty. Dawniej … Dowiedz się więcej

Kwiecień – mistrzowski miesiąc

Narzekałem, że Polska jest omijana przez wszelkiego rodzaju mistrzów. Kiedyś narzekałem, ale w kwietniu 2017 narzekać nie mogę. Zjedzie się ich wielu. Od pewnego czasu nie anonsuję już pojedynczych imprez – ograniczając się do comiesięcznych podsumowań i prowadzenia kalendarium (serdecznie zapraszam), ale teraz trzeba coś skrobnąć nieco wcześniej, może ktoś będzie zainteresowany i weźmie udział. … Dowiedz się więcej

Marzec – zapowiedzi treningów

Marzec…. to już pierwsze zajawki wiosny, może jeszcze nie tyle początek wiosny, co koniec zimy. Nieprzyjemny koniec. Robi się cieplej więc śnieg się topi, ale ziemia jest zimna więc woda nie odparowywuje i robi się błoto. Mogłoby się wydawać, że nazwa właśnie pochodzi o tego błota które to się maże (ale wtedy pewnie by się … Dowiedz się więcej

Luty – propozycje treningowe

Ćwiczymy dalej. Mamy już luty, najkrótszy miesiąc w roku. Tłumaczenie dlaczego to właśnie luty ma tylko 28 dni, wydaje się pokrętne. Otóż to drugi miesiąc w roku i Rzymianie uważali, że jest pechowy, a że trzeba było jakoś pokombinować z długością 12 miesięcy, aby wyszedł z tego rok odpowiadający 12 pełniom księżyca, to wypadło na … Dowiedz się więcej

Styczeń – propozycje treningowe

To już nowy rok. Moment w roku kiedy czuję, że czas mnie przegania, robi kółko i przegania jeszcze raz. To chyba nie najlepszy objaw. Ale co tam… Nie pora żałować róż, gdy płoną lasy (choć to cytat bez sensu w tym miejsce, ale ja go lubię). A więc, mamy styczeń. Jeśli chodzi o źródłosłów, to … Dowiedz się więcej

Grudniowe oferty treningowe

Grudzień. Wszelkie życie treningowe, „pozasalowe”, wymiera prawie całkowicie. To nie dlatego, że ćwiczyć przy tej temperaturze jest niezdrowo – przede wszystkim chodzi o światło. Po ciemku relacje z nauczycielem są trudne, on mniej widzi i ja też. Ciężko o sensowną poprawkę, za to o kontuzję przeciwnie – łatwiej, bo jakby co, to ćwiczenia z partnerem … Dowiedz się więcej

Szkółka sobotnia

Tradycyjnie raz w miesiącu, w Akademii Yi Quan, ma miejsce treningowa sobota. Nie załapałem się na poprzednią, ale tym razem – nic nie mogło stanąć mi na przeszkodzie – ani to, że Waszyngtona nie jeździły tramwaje, ani t,o że padał naprawdę zimny deszcz. Nawet to, że w kioskach już rano skończył się Przegląd Sportowy z … Dowiedz się więcej

Listopadowe propozycje treningowe

Listopad – słowo to ma prosty źródłosłów. To miesiąc opadających liści, choć kiedyś nazywano go pościernik (we fryzyjskim: wynmoanne) – od ścierniska. Może i dobrze, że nazwa nie jest aż tak chropowata. Nie wiem czy mamy szansę na taką kolorową jesień? Czerwone liście pojawiają się wtedy, gdy lato nie jest suche – w przeciwnym wypadku … Dowiedz się więcej