Łódź powitała nas chłodno…
… bo było minus siedem. To może jeszcze nie mrozy, ale przypomniała mi się pewna historia. Otóż pewien człowiek zaniepokojony informacjami z TV dzwoni do swojego przyjaciela mieszkającego na Syberii: i faktycznie wewnątrz było cieplej 🙂 o tyle, że sople nie wisiały nam u nosów, było może 13-14 stopni. Sala była, mówiąc kolokwialnie, chłodna. Całe … Dowiedz się więcej