76 rocznica urodzin Małego Smoka

To już 76 lat. Tyle lat upłynęło od urodzin Bruce Lee zwanego Małym Smokiem.

kMzk0MTE3MzcsNTE4Nzkyf800px-Dronkeys1
tak jak ten… w otoczeniu smocząt

Pewnie byłby dziś statecznym dziadkiem, otoczonym wianuszkiem smocząt, gdyby życie nie ułożyło mu się tak, jak się ułożyło.

Kiedyś, w przepastnych zasobach internetu, odnalazłem kilka zdjęć świadczących o tym, że… no właśnie o czym? Teraz dochodzę do wniosku, że pisanie o tym iż pan Lee jakoby ćwiczył Tai Chi, to gruba przesada. Coś tam pewnie kiedyś widział i jakiś czas powtarzał, a jako człowiek wybitnie utalentowany, potrafił powtórzyć. Ale czy ćwiczył? Czy nie pociągały go bardziej kopnięcia i machanie nunchakiem?

Bruce Lee Cha-Cha-Champion-1958-Hong-Kong_Fotor
Bruce wyrywał dziewczyny na taniec

Mogę tu tylko zacytować słowa mojego przyjaciela”…piszą sobie historię na 2000 lat wstecz, a nie potrafią udowodnić u kogo tak naprawdę Brusiak ćwiczył…” i jeszcze parę słów tam było, ale je pominę.

Oto co znalazłem w necie:

“Ojciec Bruce’a był fanatykiem zdrowia i rozwoju duchowego. Niektóre źródła mówią także o tym, że sam ćwiczył Taiji styl Yang i osiągnął w tym dużą biegłość. Od najwcześniejszych lat namawiał Bruce’a, by zaczął ćwiczyć sztuki walki, jednak jego to nie interesowało.

Tai Chi i Cha Cha

Oficjalna historia mówi o tym, że w wieku lat 14-stu Bruce został pobity przez uliczny gang. Po tym wydarzeniu Bruce poprosił o nauki przyjaciela rodziny, mistrza Yip Mana, spadkobiercę stylu Wing Tsun. Jednak przygoda ze sztukami walk zaczęła się dużo wcześniej. Za namową ojca Bruce w wieku siedmiu lat zaczął uczęszczać na zajęcia do mistrza Liang Zipenga (Leung Tzu-Peng). Znanego w owych czasach eksperta wewnętrznych sztuk walki. W owych czasach Liang Zipenga nauczał stylu wewnętrznego zwanego Liu He Ba Fa (sześć harmonii, osiem metod). Wcześniej też Liang studiował Taiji.

Mistrz Liang nie chciał jednak uczył takiego łobuza jakim był przyszły filmowy idol. Ojciec Bruce’a musiał użyć wszystkich swoich wpływów, a miał ich jako znany i szanowany aktor, sporo. W rezultacie mistrz Liang zechciał uczyć młodzieńca. Koniec końców, po długich targach, mistrz Liang zgodził się, aby Bruce uczęszczał na wykłady z teorii. I to w zasadzie koniec znanej nam historii. Nie wiadomo ile i czego Bruce uczył się od mistrza Lianga oraz ile i czy w ogóle nauczył się od własnego ojca? Ale w jego późniejszych książkach znajdują się rozdziały na temat np. teorii In Yang.”

Co można powiedzieć, o zdjęciach? Tyle tylko, że pokazują Bruce’a Lee demonstrującego pozycję “Pojedynczy prosty bat”.  Jeśli cokolwiek można powiedzieć na podstawie sześciu niewyraźnych fotografii to tylko tyle, że wysokość wykonywania formy jest zmienna, natomiast sposób stawiania przedniej nogi bardzo przypomina mi to w jaki sposób formę wykonywał mistrz Li Mao Ching – nauczyciel mistrza Yang Jwing Minga (nauczyciel długiej pięści, ale Taiji też ćwiczył pisałem już o tym). Tylko, że to takie bardzo naciągane jest.

Bruce Lee

Jest jednak jeden element, który może wskazywać na to, że Bruce Lee jednak się czegoś od Liang Zipenga nauczył. Dowód tak słaby, że kiedy poprzednio opisywałem te zdjęcia, to go nie zauważyłem.

Otóż w Polsce funkcjonuje coś takiego jak Taoistyczne Tai Chi (nie polecam, serdecznie odradzam). Jego historia jest mniej więcej taka: z HK do Kanady, w latach 80-tych XX w. przybył pewien emigrant – Moy Shin Lin. Kiedy mieszkał w Hong Kongu uczył się Liu He Ba Fa u wspominanego wyżej Liang Zipenga (raczej nie było szansy, żeby spotkał się tam z Bruce’m Lee, ale kto wie, kto wie…) i ponoć był w tym niezły. W Kanadzie pan Moy usiłował żyć z uczenia Liu He Ba Fa, ale nie znalazł uczniów chętnych do ćwiczenia w sposób tradycyjny.

I tak, szukając sposobu na zarobienie na życie, zaczął uczyć uproszczonej naprędce formy Tai Chi. Ten pomysł chwycił. Ludzie potrzebowali czegoś, co nie jest zbyt trudne, a co pozwoli im poprawić ich mniemanie o sobie,. Jak pamiętam, jedną z zasad w tej formie była tak zwana “gęba tygrysa”, dłoń o palcach rozcapierzonych tak, jakbyśmy położyli je na piłce.  Jeśli obejrzymy powyższe zdjęcia, to Bruce ma identycznie ustawione palce. Dowód słaby, żeby nie powiedzieć bardzo słaby.

Na pewno udowodnienie faktu, że Bruce Lee ćwiczył Taiji byłoby nobilitujące dla tej sztuki walki. Choć czy to miałoby wpływ na moją praktykę? Obecnie już nie… ale w przeszłości na pewno tak.

Krzysztof Operacz

KO

Autor niniejszego bloga

0 thoughts on “76 rocznica urodzin Małego Smoka

  • 27/11/2015 o 23:11
    Permalink

    Nie wiem, jak z Liu He Ba Fa, ale na fotce z partnerką-tancerką robi chuojiao fanzi – początek form fanzi ‘to be exact’ 😉

    Kurde mol, gdyby żył, byłby starszy niż Konfucjusz gdy ten kopnął w kalendarz.. Czas leci..

    Odpowiedz
  • 28/11/2015 o 01:54
    Permalink

    Co prawda zacząłem od klasycznych zapasów,ale przez długi lata był moim motorem napędowym w treningu wschodnich sztuk walki,pierwsza książka o JKD kupiona zresztą na Skrze,ksero i jeszcze niefachowo przetłumaczona,zagmatwała całkiem to co Bruce miał na myśli 😉 Dopiero kontakt z dziełami Wang Xiangzhai sporo mi wyjaśniło 🙂

    Odpowiedz
    • Krzysztof Operacz
      28/11/2015 o 13:55
      Permalink

      a wiesz że ja jeszcze niczego nie przeczytałem z tej dziedziny. Myślisz że powinienem? (oczywiście mam na myśli JKD)

      Odpowiedz
      • 28/11/2015 o 18:29
        Permalink

        No ja polecam szczególnie tą część z ,,czerwonej serii”,jeżeli będziesz miał materiały porównawcze z Yiquan to będziesz wiedział o co kamam 😉 Ale i tak najlepsza książka o sztuce walki to ,,Taktyka i psychologia w szermierce” Zbigniewa Czajkowskiego 🙂

        Odpowiedz
  • Krzysztof Operacz
    28/11/2015 o 13:52
    Permalink

    PS. widać jak z moją matematyką jest na bakier. Kolega Haier uzmysłowił mi że to 75 rocznica jego urodzin. Czuli jeszcze dwa lata pracy i mógłby przejść na emeryturę…

    pozdr KO

    Odpowiedz
    • 28/11/2015 o 16:54
      Permalink

      w prywatnej bibliotece Bruca byla ksiazka poswiecona tai chi ponadto urodzil sie w Kaliforni skad pochodzi praktykowane przez Ciebie tai chi

      Odpowiedz
    • 29/11/2015 o 20:09
      Permalink

      A jego ojciec podobno, nawet uczył go taiji :). BTW. właśnie miałem napisać, że to 75 rocznica, ale zostałem uprzedzony ;). Tao of JKD w bazarowym wydaniu ksero + potem wydanie Budo SPORT z lat 90 – mam 🙂

      Odpowiedz
      • Krzysztof Operacz
        29/11/2015 o 20:41
        Permalink

        Wedle kserografii którą podesłał mi Haier starszy pan Lee uczył się u Liang Zipenga więc przyprowadził syna do swojego nauczyciela.

        Odpowiedz
        • 29/11/2015 o 22:36
          Permalink

          Według Brusa ojciec wprowadzał go w taiji również osobiście, ale jak każdemu małolatowi nie przypadło do gustu – czemu trudno się dziwić 😉

          Odpowiedz

A co Ty myślisz na ten temat? Dodaj komentarz

%d bloggers like this: