Wieś w środku miasta

Spis treści
  1. osiedle studenckie

Byłem ostatnio na Yelonkach. Nie trening mnie tam zapędził, ale sprawy rodzinne. Nie mniej, kiedy wracałem do domu, nie mogłem sobie odmówić spaceru na tak zwanym „osiedlu studenckim”.

Kiedy jeszcze mieszkałem na Yelonkach bywałem tam często i przez te 25 lat miejsce to niewiele się zmieniło. Dawniej było to dla mnie tylko i wyłącznie miejsce spacerów. Później, kiedy zacząłem ćwiczyć, było to też świetne miejsce do różnych dziwnych praktyk.

Ale po kolei… spacer zazwyczaj zaczynałem od niewielkiej drogi wewnętrznej prowadzącej od strony ul. Powstańców Śląskich (aż dziw, że do dziś nie ma ona swojej nazwy). Idąc nią mijamy stojące po obu stronach drewniane domy typu fińskiego.

osiedle studenckie - ulica
droga bez powrotu – anizotropowa szosa zawsze mi się kojarzyła z powieścią braci Strugackich

osiedle studenckie - ulica cd
cisza i spokój…

Domy są różne… widać, że jedni właściciele dbają o swoje posesje, a drudzy tylko tam mieszkają. Domy są drewniane i stare, a to znaczy, że trzeba o nie dbać, wtedy będą służyły jeszcze długo. Zaniedbane szybko będą popadać w ruinę.

osiedle studenckie- ogród
wg. mnie najładniejszy dom, w najładniejszym ogrodzie…

Kiedyś, kiedy zdarzało mi się oprowadzać po Warszawie obcokrajowców, osiedle studenckie (lub jak kto woli osiedle Przyjaźń) często znajdowało się na liście zwiedzania. I tu trochę historii.

W 1952 roku wzniesiono barakowe osiedle „Przyjaźni Polsko-Radzieckiej” dla radzieckich budowniczych Pałacu Kultury i Nauki. Otaczał je drut kolczasty, a bramy strzegli wartownicy. Na terenie osiedla znajdowały się wszystkie niezbędne obiekty: kino, stołówka, klub, biblioteka, poczta, łaźnia i kotłownia. Wzniesiono domy dwóch rodzajów: baraki dla robotników i domki jednorodzinne dla kadry. Baraki na osiedlu zostały zbudowane z materiałów z rozbiórki obozu jenieckiego Stalag I-B „Hohenstein” koło Olsztynka. Część domków sprowadzono z Finlandii. Pierwszą dostawę domków z Finlandii sprowadzono rok po zakończeniu wojny. Polska zawarła kontrakt: domki za nasz węgiel. Pomysłodawcą transakcji wiązanej z Finami był Jan Mitręga, minister górnictwa i energetyki. Dlatego domki fińskie znajdują się głównie na Śląsku, ale nie tylko – postawiono je także w stolicy dla budowniczych PKiN.

bemowo4-800x684
tak wyglądały te uliczki ponad 50 lat temu…

Po ukończeniu budowy Pałacu Kultury w 1955 roku zostało ono przekazane warszawskim uczelniom na akademiki.

Ale ja słyszałem jeszcze jedną legendę mówiącą, że część tych domków faktycznie jest fińska, ale Rosjanie pozyskali je na Warmii, gdzie stały jako ośrodek dla starych żołnierzy Wehrmachtu. Ponoć po rozstrzelaniu pensjonariuszy, domy zostały rozebrane i przewiezione do Wawy, oczywiście w zamian za polski węgiel. Ale nigdzie nie znalazłem potwierdzenia tej urban legend.

W każdym razie, kiedy pokazywałem to miejsce pewnemu Rosjaninowi (praktykowi Taiji odmiany Michuan) powiedział on, że nigdy jeszcze nie widział czegoś, co zbudowaliby jego pobratymcy i nadal stało w tak dobrym stanie.

Kiedy jesteśmy przy tym Rosjaninie, to spotkałem się z nim na osiedlu studenckim nie tylko po to by mu je pokazać. Dodatkowo spotkaliśmy się na przyjacielskim tui show. Wtedy jeszcze myślałem o tym, że ćwiczę z nim centrowanie, po prostu nie odróżniałem tych dwóch rzeczy.

Spotkaliśmy się na boisku znajdującym się na obrzeżu osiedla.

osiedle studenckie - boisko
boisku na osiedlu Przyjaźń

To kawał fajnej, równej powierzchni, na której nie ma zbyt wielkiego tłumu. Poza tym miałem tu tak blisko, że czasami potrafiliśmy przyjść z Młodym nawet o 24:00. W czasach kiedy on ćwiczył karate, chodziliśmy tam np. ćwiczyć okrzyki. Było to zapewne spowodowane również tym, że w domu nieopodal mieszkał jego nauczyciel geografii.

osiedle studenckie - na boisku
kontuzjowana piłkarka

Dziś spotkałem tam zaledwie trzy osoby – dwie szkoliły psa, a trzecia leżała nieopodal bramki. Być może została kontuzjowana podczas meczu i koledzy zostawili ją na polu karnym, żeby poczekała na pomoc. Nigdzie w okolicy nie widziałem ekipy medycznej. Naprawdę chciałem jej pomóc, ale powstrzymała mnie myśl o tym, co zrobiłaby mi Danusia, gdybym zdecydował się na interwencję. Poza tym nie byłem w stanie rozpoznać barw.

osiedle studenckie

Zaraz przy boisku znajduje się budynek, który w latach 80-90-tych pełnił funkcję osiedlowego klubu sportowego.

osiedle studenckie - siłka
AZS – akademicki klub sportowy

W tym budynku przeżyłem swoją króciutką fascynację siłką, a Młody chodził na treningi Judo (ale obijał się leń zatracony). Obecnie połowa budynku to prywatny klub sportowy, a drugą połowę zamieniono na część mieszkalną.

osiedle srudenckie - ogłoszenie
ogłoszenie

Nieopodal znajduję się klub studencki Karuzela. Duży, piękny (jak dla mnie) budynek przy zapomnianym nieco, ładnym placu. W środku odbywają się czasem fajne koncerty i imprezy.

To naprawdę spoko miejsce. Cisza, spokój. Dobrze mi się tam ćwiczyło. Nawet w piątkowe wieczory, kiedy łatwiej było tam znaleźć studenta pijanego niż trzeźwego. Ale studenci na tym osiedlu są przyjaźni (bo osiedle Przyjaźń 😉 ), czasami tylko podchodzili rozchwianym krokiem i pytali co ćwiczę.

osiedle studenckie - getto workout
getto workout

Wychodząc odkryłem jeszcze nową (w każdym razie dla mnie) instalację ruskiego gimu. Pustą. Ale to sierpień, studenci na wakacjach… Mam nadzieję, że w roku szkolnym są tam tłumy.

Jaka jest przyszłość tego miejsca? Słyszałem o planach, coby wpisać to osiedle na listę gatunków zagrożonych (tj. na listę zabytków). Fajnie byłoby, żeby przetrwało. Jeśli będę miał kiedyś wnuki, mógłbym tam chodzić z nimi i uczyć prostych technik pchających dłoni tak, by mogły sobie dać radę w przedszkolu.

osiedle studenckie - domy osiedle przyjazn
przyjemnie, sielsko, fajnie…

Myślę jednak, że może się nie udać. Za jakiś czas kilkaset metrów dalej zbudują stację II linii metra. Ziemia będzie tam wtedy droższa niż pola naftowe. Deweloperzy nie odpuszczą. Niestety, nie ma miejsca na wieś w środku miasta.

0 myśli na temat “Wieś w środku miasta

  • 11/08/2015 o 11:07
    Permalink

    Karuzela. Tam Bauman stał na bramce.. Nawet nie wiesz o co się otarłeś :]
    Ja też mam sentyment do tamtej okolicy. Przez kilka lat jeździłem do kolegi, który namówił mnie najpierw na kyokushin a później na kung-fu i często kopaliśmy w packi mawachy na boisku za domkami. Tylko, że chyba to nie to boisko, na którym leży ta bogini trawy. Mam wrażenie, że boisko niemal opierało się o linię kolejową. A, no i niedaleko Karuzeli był kiosk, w którym nabyłem posiadaną po dziś dzień kultową książeczkę Butryma i Orlińskiej. Dżizas, czas leci…

    Odpowiedz
    • 11/08/2015 o 11:17
      Permalink

      ŁAŁ BIG ŁAŁ… już wiem co mnie powstrzymywało przed „szumieniem” w Karuzeli. Choć z drugiej strony pewnie dużo mnie ominęło 😉

      To jest to samo boisko. Tory kolejowe są zaraz za krzakami. Pewnie wtedy były niższe (krzaki).

      Odpowiedz

A co Ty myślisz na ten temat? Dodaj komentarz

%d bloggers like this: