Wooooolneeeee…

Tak wolne i to nie wolne ruchy w formie tylko po prostu nie muszę orać w firmie przez dni kilka…

podróżny stary worek
dużo bagażu nie mam,,, choć zapomniałem kąpielówek

Wyrwałem się z firmy… na krótko, ku niezadowoleniu mojego szefostwa. Wiem, że zostawiłem kolegów z robotą i że beze mnie będzie im trudniej, ale niech tam. Czasami trzeba pomyśleć o sobie.

Nie dane mi było znaleźć czas na wyjazd do Brennej, bo akurat siedziałem na delegacji – ani na spotkanie z mistrzem Yangiem we Francji (bo u mnie się nie da zaplanować urlopu pół roku do przodu). Szkoda, nie można mieć wszystkiego. Praca nas zabija. Udało mi się wyrwać teraz, w chwili kiedy Radek robi obów w Nagawkach.

O Nagawkach już pisałem (tu pisałem o Nagawkach) – to taki, fajny choć nie tani ośrodek przy trasie na Łódź. Raptem niecałą godzinę drogi o Wawy. Nie wiele tu się zmieniło, i dobrze – bo ja nie lubię zbyt gwałtownych zmian.

trening w Nagawkach

Przyjechałem tu udawać ticzera, W tym roku będzie trudniej bo Radek ze swoją szkoła nie jest strukturach YMAA. Póki był, nie było problemu. Materiał jest określony i mniej więcej było wiadomo, co z kim można ćwiczyć, a czego nie ruszać. A teraz niby wolność, niby można uczyć tego, co człowiekowi na duszy leży (czyt. tego czego sam nie umie), ale z drugiej strony, już nie można wymagać, aby każdy robił tak jak ja. A to oznacza, że trzeba się skupić na czymś, co jest wspólne. Na pryncypiach. Może nie wszyscy będą z tego powodu zadowoleni, ale cóż. Wolność to świadomość ograniczeń.

Nagawki - amfiteatr Trening w Nagawkach
Nagawki – amfiteatr

Będziemy też ćwiczyć trochę zastosowań… ciekaw jestem jak sobie dam radę w roli ticzera od sparingu. Szczególnie, że mam świadomość, iż część grupy nie ma zacięcia fighterskiego.

W tym roku na obozie gości także Tomek i Anastazja (możecie o nich przeczytać w tych materiałach Wywiad z Tomkiem i Wywiad z Anastazją) Będzie okazja pójść na trening do Tomka na jego pchające dłonie i na treningi do Anastazji na Jogę. Raz kozie śmierć, podobno ma być coś o oddychaniu. Mają być też treningi poranne, ponoć coś o oczyszczaniu?! Może to jakieś wspólne poranne prysznice z namydlaniem sobie pleców… (pomarzyć można)

A co Ty myślisz na ten temat? Dodaj komentarz