Tylko dla amatorów

Uwaga czytelniku!!! Czytasz to na własną odpowiedzialność. Dostałem coś takiego, a że miałem się dzielić informacjami to wrzucam.

Oto treść ogłoszenia, które dostałem (italikiem moje komentarze)

ROGACZ 2014 – czy dasz sobie radę?
– siedem dni ciężkiej pracy pod okiem doświadczonych instruktorów,
– siedem dni na zmianę nawyków myślenia, walki, życia,
– siedem dni podporządkowanych RMA SYSTEMA
+ warsztaty z budowy noża – każdy kursant wyjedzie z własnoręcznie wykonanym nożem… (qrde jak w filmie z Tomy Lee Jonesem)
+ warsztaty z łucznictwa (o to ciekawe)
+ warsztaty z masażu metodą M. Ryabko (kiedyś byłem na “sistemowym” masażu – zarąbisty – choć chciałem wstać i oddać masującemu)
+ survival (nie lubię – nie pasuje do miasta)
+ nurkowanie (nie lubię, bo mam problemy żeby się zanurzyć)
+ wspólne pieczenie chleba (to wielu ma na co dzień, ja jeszcze robię konfitury)
Koszt (w tym: zakwaterowanie i wyżywienie, T-shirt, certyfikat)
850 zł (członkowie Legionu 750 zł) na tle innych imprez nie jest źle, i do tego certyfikat!

INFO
biuro@legion-silesia.org

MOŻNA ZABIERAĆ DZIECI – koszt pobytu 350 zł (rozsądnie) w przypadku rodzin np bracia – zniżka 10 %

Sistiema

Widziałem filmiki które Legion wrzucił na swoją stronę i widziałem tam znajome twarze (choć czasami zamaskowane) i trochę ćwiczeń które lubię. Tak że może być ciekawe.

combat Sistiema
sistiema słynie z nietypowych ćwiczeń. Np. praktyka krzyża.

Jednak jeśli ktoś się zdecyduje, to na własną odpowiedzialność. Ja Sisteme bardzo lubię i poważam, ale jak ze wszystkim, trzeba się zastanowić. To raczej nie będzie sielanka. Nie wiem nie byłem. Jeśli ktoś się zdecyduje to dajcie znać.

Krzysztof Operacz

KO

Autor niniejszego bloga

0 thoughts on “Tylko dla amatorów

    • 13/06/2014 o 08:41
      Permalink

      Dokładnie to oni. Jeśli mój wielki Brat im zaufał to i ja mniej się obawiam propagować. Choć początkowo słowo Legion budziło moją nieufność.

      Odpowiedz
      • 13/06/2014 o 09:10
        Permalink

        Instruktor ponoć bardzo dobry i w porządku gość. Nie wiem, czy to ważne, ale Lefo mówi, że fajne laski przychodzą na te seminaria. 😉

        Odpowiedz
        • 13/06/2014 o 09:15
          Permalink

          Więc pewnie da się przeżyć… więc może w przyszłym roku i ja sobie pojadę.

          Odpowiedz
  • 12/06/2014 o 23:56
    Permalink

    Zrobienie samemu noża to pikuś. Każdy to może. Jednym cięciem otworzyć siedem arterii i osiem kanałów też. Opatrzenie rany dzikiego wilka, o, to jest coś dla TLJ. 🙂

    Odpowiedz
    • 13/06/2014 o 08:58
      Permalink

      Opatrywanie ran dzikich zwierząt to nie nic w porównaniu z tym co się dzieje w duszy mężczyzny kiedy jego kobieta kupuje sobie buty…

      Odpowiedz
      • 13/06/2014 o 09:09
        Permalink

        Muszę być twardy, bo sam zrobiłem zdjęcie jak moja kupowała, ale to było dawno i 80% upustu w sklepie niedaleko dworca kolejowego w Kantonie. 😉

        Odpowiedz
  • 13/06/2014 o 10:43
    Permalink

    Chłopaki z naszego regionu,część z nich to byli ,,pszczynowcy”

    Odpowiedz
  • 13/06/2014 o 11:04
    Permalink

    Trochę prywaty do KO.Twój syn podczas przedostatniego spotkania sparingowego u Andrzeja,celowo unieruchomił zawodnika M.K. przez nadepnięcie,czy to był przypadek 🙂

    Odpowiedz
    • 13/06/2014 o 18:35
      Permalink

      Powiedzmy pół na pół… kiedyś sporo z nim ćwiczyłem takiego przydepywania… ja je bardzo lubię ale na szybszych odemnie (a o takich nie trudno) to nie działą

      Odpowiedz
  • 15/06/2014 o 12:44
    Permalink

    Tak jeszcze o sistemie uprawianej przez tych chłopaków, przewroty przez ławkę itp. Może ktoś popatrzy na to z punktu widzenia Olka Wulknera który uległ wypadkowi podczas jednego z seminariów (dokładne okoliczności nie są mi znane) 🙁

    Odpowiedz
    • 15/06/2014 o 15:54
      Permalink

      To ten wypadek po słowackiej stronie? Pech straszny, ale -z tego co słyszałem- trochę winy poszkodowanego było w tym. Tak czy siak mam nadzieję, że wróci do pełni zdrowia. Wszystkie te sporty gdzie można wylądować głową lub plecami na ziemi niebezpieczne są. Jeździectwo chociażby..

      Odpowiedz
      • 15/06/2014 o 16:14
        Permalink

        Trzymam kciuki za jego zdrowie.

        Trochę martwią mnie te wszystkie rzeczy około sistiemowe nurkowanie, surwiwal itp… mam już świadomość że to nie wszystko dla mnie jest.

        Odpowiedz
        • 15/06/2014 o 16:34
          Permalink

          Nie no, trzeba żyć zachowując minimum zdrowego rozsądku. Ostatecznie nawet od qigongu w parku można zwariować. 😉

          Odpowiedz
  • 15/06/2014 o 18:38
    Permalink

    Tego Olka to kojarzę jeszcze jak 25 lat temu trenowałem ,,pszczyne” on zawsze bardzo aktywny był biegi,różne sporty walki,generalnie wiec od nas niczym się nie różnił,wszyscy szliśmy różnymi drogami,ale suma sumarum robimy to samo,dlatego żal mi go strasznie,zdrowia mu życzę.
    Z tym nurkowaniem to oprócz zdrowia to jeszcze trochę kasy trzeba mieć 🙁 Mnie i KO to wkrótce zostanie tylko styl leniwego leoparda 😉

    Odpowiedz

A co Ty myślisz na ten temat? Dodaj komentarz

%d bloggers like this: