Aktywny weekend

Da się w Wawie ćwiczyć. Nawet w wakacyjny weekend i nawet dla osób, które do treningu potrzebują zorganizowanych zajęć, godziny spotkań i nauczyciela, który będzie mówił co po czym, i w którego będzie można się wpatrywać z uwielbieniem. Ja pojechałem  w piątek po robocie (to chyba najlepsza część tygodnia) na Pole Mokotowskie. Jak zwykle o … Dowiedz się więcej

Nie można mieć wszystkiego

No nie da się… chociażby z tego powodu, że się nie da wszystkiego udźwignąć. W „Gorin-no Sho” czyli w „Księdze Pięciu Kręgów” Musashi Miyamoto pisze, że Samuraj powinien mieć tyle broni ile jest w stanie użyć jednocześnie. Ten fragment zapadł mi w pamięć. Bo jak się tego wszystkiego dźwiga za dużo, to daleko się tego … Dowiedz się więcej

Wakacje z treningiem – Pole Mokotowskie z Qi Gong i Tai Chi

Wakacje z Qi Gong i Tai Chi

Dostałem taką informację więc przekazuję

Serdecznie zapraszam wszystkich do wspólnego ćwiczenia Qi Gong i Tai Chi na Polu Mokotowskim w czwartki, w tym samym miejscu co w zeszłym roku – na łączkach przy „Ścieżce Kapuścińskiego”, przy domku fińskim od strony Wawelskiej.

Dowiedz się więcej

Piątkowy ciepły wieczór

Co można robić w piątkowy ciepły wieczór? Można zaszyć się w domu i pić, można iść do knajpy i pić, można iść do kina i żałować wydanych pieniędzy. Ja wróciłem z delegacji, zwinąłem z firmy spodnie, które zostawiła mi Danusia i pojechałem na Pola Mokotowskie. Dla mnie to pierwszy oficjalny trening na Polach w tym … Dowiedz się więcej

Warszawski Shaolin

I nie chodzi tu o las nagrobnych pagód… Bo gdyby tak było, to miałbym na myśli cmentarze: Północny lub Bródzieński, należące swoją drogą do największych nekropolii w Europie. Mam na myśli Pola Mokotowskie, zarówno ich część „starą” tą od ul. Żwirki i Korotyńskiego i tę „nową” od strony ul. Wawelskiej. Już kiedyś o tym pisałem. … Dowiedz się więcej

Następne dobre miejsce do ćwiczenia…

Z serii – gdzie się fajnie ćwiczy? O tym miejscu krótko: jest fajnie i nie będę nieskromny, ale powiem, że sam je znalazłem. To część Pola Mokotowskiego, ale nieco z boku. Przez lata były tam chaszcze, wśród których wychowywał się Kapuściński. Ja poznałem to miejsce przy okazji wizyt w knajpce „Oczko”. Knajpy już nie ma, … Dowiedz się więcej

Tam na górze stała…

Muzycznie dziś ale nie do końca, bo będzie też wspomnieniowo. Specjalnie dla moich kolegów niektórych, którym wiem, że się może spodobać. A bo to konie ładne, oj ładne na filmie. I jak takie teledyski oglądam, to aż mi żal …. ściska że tak nie umiem. Nie umiem, bo mi tych koni trochę szkoda. Naprawdę. Jak … Dowiedz się więcej