Dać do pieca

Dlaczego obszar brzucha chińczykom skojarzył się z piecem? A to mogę mniemać, że przez analogię z prawdziwym. Otóż do brzucha jak do pieca wrzucamy paliwo (jedzenie). Jeśli zaprzestaniemy dokładać do pieca, ten ostygnie i stanie się martwy – dokładnie tak, jak z człowiekiem. Ale kto to wie, co autor miał na myśli? Wszak to inna kultura i inne skojarzenia często ma. To jednak nie do końca ważne.

W książce The Alchemist’s Tao Te Ching: Transforming Your Lead Into Gold autorstwa mistrza Mantka Chia opisano pewną prostą praktykę którą chciałbym tu przedstawić.

Ogrzej piec

Ćwiczenie to koncentruje się na budowaniu i magazynowaniu energii w dolnej części brzucha. Jest to obszar, na którym znajduje się większość najważniejszych narządów. Gromadzenie energii w tym miejscu, może odżywiać całe ciało. Te praktyki mogą również pomóc odzyskać tę utraconą energię. Po ich odzyskaniu, będą one wspierać liczne funkcje biologiczne i psychologiczne naszych organów wewnętrznych.

Ćwiczenie w swojej warstwie technicznej jest bardzo proste. Jak widać na rysunku, dłoń jednej ręki jest zwrócona w stronę pępka. Wnętrze drugiej dłoni opiera się o dolną część pleców (punkt Mingmen). Ręce masują brzuch z przodu i z tyłu. To rozgrzewa brzuch i wprowadza w ten obszar energię dla zdrowia i leczenia. Tak pisze autor. Ja nie wiem, bo nie mam w tej dziedzinie aż takich doświadczeń, żeby móc to oceniać. Wierzę na słowo, wszak to Mantak Chia. Pewnie Janek mógłby powiedzieć więcej, może spytam następnym razem. Jeśli nie zapomnę…


1

przyjęcie na osobistego ucznia mistrza Zhai Wei Chuana
Mistrz Anthony Yap
korekty mistrza Zhai Shi Zonga
nauka u mistrza Hong Zi Tiena
pchające ręce z mistrzem Yang Jwing Mingiem

Dziękuję, że rozważasz wsparcie mojego projektu — to już naprawdę dużo.

Zbieram fundusze na wyjazd treningowy do moich azjatyckich Nauczycieli. To nie jest wycieczka, tylko realna praca — chcę studiować Tai Chi i pchające ręce u źródła, tam gdzie te metody są wciąż żywe i przekazywane bezpośrednio w czystej formie.

Najważniejsze jest jednak to, co dzieje się później.

Zdobyta w ten sposób wiedza nie zostaje „dla mnie”. Wraca razem ze mną — na treningi, warsztaty i spotkania. Dzielę się nią z uczniami, sprawdzamy ją w praktyce, upraszczamy, czasem rozbieramy na części pierwsze. Dzięki temu wszyscy idziemy krok dalej.

Od lat składam tę wiedzę z fragmentów — z treningów, rozmów i własnych doświadczeń. Taki wyjazd to szansa, żeby poukładać to w spójną całość i przekazywać ją dalej w bardziej świadomy sposób. Jeśli zdecydujesz się dorzucić choćby drobną kwotę — naprawdę, nawet symboliczną — pomagasz nie tylko mnie, ale całej grupie osób, które z tej wiedzy będą korzystać.

Dotychczasowe realizacje:

  • 2017 – Guangzou – Chiny
  • 2018 – Tajwan
  • 2019 – Guangfu – Chiny (pierwsze spotkanie z mistrzem Zhai Wei Chuanem)
  • 2024 – Guangfu – Chiny
  • 2026 – Quzhou – Chiny (przyjęcie w poczet osobistych uczniów mistrza Zhai Wei Chuana)
  • 2026 – Miri – Malezja Borneo – (rozpoczęcie nauki u mistrza Anthonego Yapa)

Plany

  • 2028 – Chiny i Borneo – (kontynuacja nauki u mistrzów Zhai Wei Chuana i Anthonego Yapa)

Każda wpłata, nawet ta najmniejsza, ma dla mnie niebagatelne znaczenie. I za każdą jestem szczerze wdzięczny.

Dzięki 🙏


A co Ty myślisz na ten temat? Dodaj komentarz