Brenna – Dojazd

SNC00017

Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku, jakby to powiedział kolega Bilbo. U mnie pierwsze kroki to do windy. Pożegnanie z Danusią, obietnice że będę grzeczny i jedziemy.

Dojazd miałem wygodny. Krzysiek i Ewa zaproponowali mi transport. Do kompletu był jeszcze Mikołaj i kupa sprzętu, jakieś kije, miecze. Ale że samochód duży, to i mieliśmy wygodnie.

Obozy w Brennej…

…nie rozpoczynają się wbrew pozorem w samej Brennej. Najpierw jest rytualna nieomal wizyta na drugim śniadanku w Hotelu Górskim. To taki hotel jeszcze kawał drogi przed Częstochową.

SNC00018
Od lewej – Krzysiek, Ewa i Mikołaj

Ciekawostką tego miejsca jest drzewo oliwne, które właściciele wstawili do holu wejściowego. Drzewo co prawda przyjechało do Polski już martwe, ale jego widok naprawdę zapiera dech w piersiach. Kiedy je oglądam, to rozumiem dlaczego gaje oliwne to takie specjalne miejsca dla naszej kultury. Drzewo wygląda jak drzewiec z trylogii Tolkiena. Ponoć liczy sobie 1500 lat. Kosmos. Ono już istniało w czasach, kiedy łoiliśmy skórę krzyżakom pod Grunwaldem!! Niestety w hotelu nie wolno robić zdjęć. więc fotka jest strzelona tak nieco z partyzanta.


1

przyjęcie na osobistego ucznia mistrza Zhai Wei Chuana
Mistrz Anthony Yap
korekty mistrza Zhai Shi Zonga
nauka u mistrza Hong Zi Tiena
pchające ręce z mistrzem Yang Jwing Mingiem

Dziękuję, że rozważasz wsparcie mojego projektu — to już naprawdę dużo.

Zbieram fundusze na wyjazd treningowy do moich azjatyckich Nauczycieli. To nie jest wycieczka, tylko realna praca — chcę studiować Tai Chi i pchające ręce u źródła, tam gdzie te metody są wciąż żywe i przekazywane bezpośrednio w czystej formie.

Najważniejsze jest jednak to, co dzieje się później.

Zdobyta w ten sposób wiedza nie zostaje „dla mnie”. Wraca razem ze mną — na treningi, warsztaty i spotkania. Dzielę się nią z uczniami, sprawdzamy ją w praktyce, upraszczamy, czasem rozbieramy na części pierwsze. Dzięki temu wszyscy idziemy krok dalej.

Od lat składam tę wiedzę z fragmentów — z treningów, rozmów i własnych doświadczeń. Taki wyjazd to szansa, żeby poukładać to w spójną całość i przekazywać ją dalej w bardziej świadomy sposób. Jeśli zdecydujesz się dorzucić choćby drobną kwotę — naprawdę, nawet symboliczną — pomagasz nie tylko mnie, ale całej grupie osób, które z tej wiedzy będą korzystać.

Dotychczasowe realizacje:

  • 2017 – Guangzou – Chiny
  • 2018 – Tajwan
  • 2019 – Guangfu – Chiny (pierwsze spotkanie z mistrzem Zhai Wei Chuanem)
  • 2024 – Guangfu – Chiny
  • 2026 – Quzhou – Chiny (przyjęcie w poczet osobistych uczniów mistrza Zhai Wei Chuana)
  • 2026 – Miri – Malezja Borneo – (rozpoczęcie nauki u mistrza Anthonego Yapa)

Plany

  • 2028 – Chiny i Borneo – (kontynuacja nauki u mistrzów Zhai Wei Chuana i Anthonego Yapa)

Każda wpłata, nawet ta najmniejsza, ma dla mnie niebagatelne znaczenie. I za każdą jestem szczerze wdzięczny.

Dzięki 🙏


Że miejsce jest znane naszemu małemu światkowi świadczy fakt, że spotkaliśmy tam ekipę z Białegostoku pod wodzą Arka.

Obozy w Brennej
1500-letni drzewiec

Dalej już prawie bez przeszkód dotarliśmy do Brennej. I tu pierwszy sukces. Dzięki wieloletniemu ciężkiemu treningowi sztuk walk udało mi się prawie bez strat własnych wysiąść z samochodu pomimo kilkugodzinnego bezruchu. To sukces. 🙂

Teraz tylko do pokoju. Pierwszy dojechałem to i wybrałem sobie łóżko – najmniej skrzypiące. I zaraz trening. Ale to już następna historia.

0 komentarzy do “Brenna – Dojazd”

  1. O tak… kiedyś dostałem tam dewolaya jak mój biceps. A koleżanka zamówiła pyzy – dostała dwie… i dała im rady. Musiałem pomagać.

    A fotki – kiedyś się pytałe to ponoć właściciel boi się że będą kopiować wystrój wnętrz.

    Odpowiedz

A co Ty myślisz na ten temat? Dodaj komentarz