Słów kilka o spotkaniu z przyjacielem…

Spotkałem się ostatnio z przyjacielem. W zasadzie powinienem napisać z Przyjacielem. Krzyśka znam jeszcze ze szkoły i różne rzeczy robiliśmy razem… łaziliśmy po górach – z tym, że to on wlazł na Rysy, a ja nie, ale za to ja w tym czasie leżałem na brzegu Czarnego Stawu i piłem wodę prosto z jeziora. W … Dowiedz się więcej

Bolo Yeung – niespełniony zły charakter

Wiem, że powinienem pisać o mistrzach i ich wspaniałych wykonaniach form, napełnionych Qi, Shen i co tylko sobie tam wymyślicie. Tym razem będzie o kimś, kto mistrzem raczej nie jest, choć jego sława jest raczej nieśmiertelna.  Spox będzie też o Tai Chi, tyle że później. Bolo Yeung, bo o nim dziś będzie mowa, to chiński … Dowiedz się więcej

Bieg bokserski

Nie będę się znów chwalił bieganiem, bo i nie ma na razie specjalnie czym. Jak na razie większość osób mnie wyprzedza, a jakakolwiek próba utrzymania dystansu do kogoś biegnące przede mną kończy się na granicy palpitacji serce. Tak więc w trosce o własne zdrowie (oraz Zakład Ubezpieczeń Społecznych, pracownicy którego zdechliby z głodu bez haraczu … Dowiedz się więcej