The Fighting Art…

PauChui
okładka

The Fighting Art to wspólny tytuł serii książek, które kiedyś (jeszcze w latach 80-tych) stworzył i wydał Erle Montaigue. Co ciekawe oprócz tego, że książki były dostępne w wersji papierowej, to bez trudu można znaleźć je w internecie. Ściąganie ich nie ma nic wspólnego z piractwem, gdyż autor “uwolnił” ich treść. Tak więc, kiedy zobaczyłem tę książkę w antykwariacie, to nie wzbudziła we mnie zbytniego optymizmu. Po pierwsze nauka z książek jest bez sensu, po drugie mam to w pdf-ie gdzieś na dysku i nigdy mi się nie przydała, a po trzecie następna kurzołapka na regale potrzebna mi jest tak, jak dodatkowy dzień roboczy w tygodniu.

Ale miałem czas, więc z pewną dozą nieśmiałości, obejrzałem. Książka jest dużego, niewygodnego formatu – A4, ale wyraźnie widać, że składana była na dużo mniejszy format i posiada bardzo mało tekstu. Ciekawostką jest także maszynowa czcionka użyta do druku. Zupełnie jakbym trzymał w ręku konspiracyjną bibułę. Książka klejona, ale się nie rozsypuje mimo upływu lat. Właśnie – ilu lat? Nie mogę dokładnie określić, gdyż nigdzie nie ma daty wydania.

erle autograf PauChui
wspomniany autograf

Na pierwszej stronie dedykacja – początkowo nie zwróciłem na nią uwagi, ale na końcu książki wydrukowano odręczny wpis od autora. Tknęło mnie, przerzuciłem kilka razy z pierwszej do ostatniej strony. Qrcze, taki sam podpis. Trzymam w ręku książkę z odręcznym autografem Erle’a Montaique, i to za 18 PLN. Ciort z treścią, biorę – naprawdę czułem do tego gościa sympatię.

Trochę o zawartości…

…to trzeci tom tej serii noszący tytuł PauChui and San Shou i składa się z dwóch części.

W pierwszej opisana jest forma PauChui Tai Chi. Cóż to takiego? Otóż to na wpół mityczna (mówię o przekazie stylu Yang) forma znana jako armatnie pięści. Ponoć ta dynamiczna forma jest właściwą metodą nauki Tai Chi jako sztuki walki. Historia tej formy w stylu Yang jest niejasna. Jedni twierdzą, że Yang Lu Chan nie został dopuszczony do tak zaawansowanej wiedzy, gdyż Chen Chang Xing na odczepnego nauczył go “tylko” powolnych ruchów. Drudzy twierdzą, że rodzina Yang poznała kompletny przekaz, ale nie uczyła go powszechnie. Zostawiła go dla uczniów zamkniętych drzwi. Jak było naprawdę? Któż to wie? … naprawdę, to można stwierdzić co powiedział miś Colargol w kosmosie, a nie jak wyglądał przekaz w rodzinie Yang.

Pokazałem książkę Andrzejowi Kaliszowi i wedle jego słów ciężko jest porównać tę formę ze zdjęć z chenowskim pierwowzorem, a przecież jeśli to jest świętogralowa oryginalna forma pochodząca od Yang Lu Chana, to powinna być do niej choć trochę podobna.  Nie dziwi mnie to specjalnie, wielu praktyków chcąc zaistnieć na “rynku Tai Chi” nagle przypominało sobie, że ich nauczyciel pokazywał im tzw. szybką formę. Teraz jest tych form trochę i ciut ciut.

Druga część książki, to forma San Shou znana też jako set sparing lub bardziej po Polsku – forma podwójna (zobacz artykuł). Trochę mi zajęło czasu bym rozpoznał formę, którą znam z przekazu mistrza Yang Jwing Minga (no, może znam, to zbyt mocne słowo). W formie nie podoba mi się dystans i kąty wykonywania technik, ale to tylko fotki, więc mogą przekłamywać jak kamera pokazująca spalonego. Nie będę krytykował.

Poniżej krótki film z sekcji praktykującej formę podwójną według przekazu reprezentowanego w mojej książce. Inaczej to wygląda, ale jak ją ćwiczyłem, wyglądałem pewnie jeszcze gorzej.

I tak na moją półeczkę wpadła mi następna książka. Niech leży, żreć nie woła 🙂

Krzysztof Operacz

KO

Autor niniejszego bloga

2 thoughts on “The Fighting Art…

  • 17/06/2016 o 08:45
    Permalink

    zawsze ze slowem pisanym w przekazach jest problem bo nie mozna sie wyprzec tego co sie napisalo

    Odpowiedz

A co Ty myślisz na ten temat? Dodaj komentarz

%d bloggers like this: