Nowe szaty króla

Kiedy dziesięć miesięcy temu rozkręcało się to całe szaleństwo, to mnie akurat posypały się tak zwane “buty na salę”. Zakupiłem więc nowe. A piszę o tym dlatego, że dopiero w ostatni poniedziałek zerwałem z nich metki… I to nie dlatego, że planowałem je trochę poużywać i oddać. Po prostu to była chyba pierwsza od godziny zero okazja do ćwiczeń na sali. Sala działała już wcześniej, ale będąc w ciągłych rozjazdach, nie miałem okazji się na niej pokazać.

Jednak nie ja jestem tytułowym królem. Andrzej Kalisz, korzystając przerwy w działalności, pokusił się o mały lifting sali Akademii Yi Quan. Zniknęło trochę starych zdjęć, kolor ścian zyskał nową głębię i jeszcze kilka innych rzeczy, w gruncie niemających wielkiego wpływu na trening. No, może poza pojawieniem się niewielkiego bułgarskiego worka treningowego w zimowym maskowaniu.

o taki…

Chyba najważniejsze jest to, że ów słynny tynk typu “baranek” — legendarna tarka będąca postrachem wszystkich tych, którzy choć raz na niej wylądowali – został przykryty gumową wykładziną. Tylko w strategicznych miejscach, ale zawsze to coś. Plus pięć do BHP… A że wykładzina zmywalna, to w razie czego łatwiej się będzie pozbyć śladów krwi.

nowy baner
wykładzina
jest i landszafcik

A trening? Remont nie przysporzył mi umiejętności. Szczególnie że Andrzej obecnie szlifuje z chłopakami długą sekwencję, a ja raczej na delegacjach ćwiczyłem tę krótką. No cóż, do zwykłego rytmu to mi jeszcze daleko. Ale nic to…

KO

Autor niniejszego bloga. Może nie jestem mistrzem, ale piszę o tym co robię i co mnie fascynuje. Jestem fanatykiem spędzania czasu na ćwiczeniach różnych ciekawych systemów treningowych. Ćwiczę Tai Chi, Qi Gong, Chuo Jiao Fanzi, łuk, bicz, rzucanie nożem i w zasadzie co się da... Jeśli chcesz ze mną poćwiczyć daj znać...

2 myśli na temat “Nowe szaty króla

  • 20/12/2020 o 15:41
    Permalink

    Gustowny knarkowy kolor :-)….fajny klimacik salki, ale zamiast landszafciku chyba lepsze byłyby zdjęcia z pobytów w Chinach…kto jak kto, ale pan Andrzej trochę się nawyjeżdzał 🙂 i jakieś fajne zdjęcia na ściankę mógłby wrzucić (no chyba, że są, ale nie widać ich na fotkach, które pokazałeś)….pozdr 🙂

    Odpowiedz
    • 21/12/2020 o 07:56
      Permalink

      Tych zdjęć jest multum – Wisiały przez dłuższy czas na ścianach, za mojej kadencji były najpierw zdjęcia jedzenie (to tam się dowiedziałem o pomidorach w cukrze) a potem były fotki z pewnego chińskiego parku. Uwielbiałem to zdjęcie z księżycową bramą prowadzącą do… właściwie, to każdy mógł sobie wyobrazić gdzie. Mnie ona prowadziła w najróżniejsze miejsca.

      Teraz landszafcik. Dla mnie ważne bym w 2021 miał więcej czasu żeby się tam pojawiać… nawet jeśli na ścianach miałaby wisieć plakaty z Madonną (te z lat 80).

      Odpowiedz

A co Ty myślisz na ten temat? Dodaj komentarz

%d bloggers like this: