Na te święta… na które nawet nie miałem kiedy czekać, życzę wam byście nigdy nie musieli żyć w pędzie, pośpiechu i gwarze. Życzę wam ciszy i spokoju, i czasu wolnego. A w treningu wyciszenia, siły i mądrości.
Na święta, to oczywiście jajka muszą być i mam takie jajka Taiji. To, co prawda jest styl Chen, ale niech mi tam … 😉 na święta zakopmy wojenne topory.

Ciekawe jaką techniką to robili? Pewnie w jakiś sposób wytrawiali skorupkę. A teraz drugie jajo wykonane już dużo prostszą metodą.Jak to pisał poeta? Smok jest głodny – smok jest zły – smok ma bardzo groźne kły – kto spotyka smoka w lesie, tego nie ma już na świecie. ;)
Drugą rzeczą związaną ze świętami jest króliczek. Nie wiedziałem którego wybrać, to wziąłem takiego z marcheweczką.
1





Dziękuję, że rozważasz wsparcie mojego projektu — to już naprawdę dużo.
Zbieram fundusze na wyjazd treningowy do moich azjatyckich Nauczycieli. To nie jest wycieczka, tylko realna praca — chcę studiować Tai Chi i pchające ręce u źródła, tam gdzie te metody są wciąż żywe i przekazywane bezpośrednio w czystej formie.
Najważniejsze jest jednak to, co dzieje się później.
Zdobyta w ten sposób wiedza nie zostaje „dla mnie”. Wraca razem ze mną — na treningi, warsztaty i spotkania. Dzielę się nią z uczniami, sprawdzamy ją w praktyce, upraszczamy, czasem rozbieramy na części pierwsze. Dzięki temu wszyscy idziemy krok dalej.
Od lat składam tę wiedzę z fragmentów — z treningów, rozmów i własnych doświadczeń. Taki wyjazd to szansa, żeby poukładać to w spójną całość i przekazywać ją dalej w bardziej świadomy sposób. Jeśli zdecydujesz się dorzucić choćby drobną kwotę — naprawdę, nawet symboliczną — pomagasz nie tylko mnie, ale całej grupie osób, które z tej wiedzy będą korzystać.
Dotychczasowe realizacje:
- 2017 – Guangzou – Chiny
- 2018 – Tajwan
- 2019 – Guangfu – Chiny (pierwsze spotkanie z mistrzem Zhai Wei Chuanem)
- 2024 – Guangfu – Chiny
- 2026 – Quzhou – Chiny (przyjęcie w poczet osobistych uczniów mistrza Zhai Wei Chuana)
- 2026 – Miri – Malezja Borneo – (rozpoczęcie nauki u mistrza Anthonego Yapa)
Plany
- 2028 – Chiny i Borneo – (kontynuacja nauki u mistrzów Zhai Wei Chuana i Anthonego Yapa)
Każda wpłata, nawet ta najmniejsza, ma dla mnie niebagatelne znaczenie. I za każdą jestem szczerze wdzięczny.
Dzięki 🙏
… jakby to powiedział jeden z kompanionów Jędrusia z Potopu? Zacny króliczek wedle marchewki siedzi… Tylko że jego, niebożątka, zaraz potem Butrymy zabili, więc ja będę siedział cicho.
króliczek
Żeby nie było, to wrzucę jeszcze jednego króliczka…








PA-STE-RZEEE!! 🙂
Ty to chyba nie te święta… ale niech mi ta. PA PA PASTERZE WARSZAWA!
Trudno. Innej pieśni nie znam. 😉
Luzik… wezmę Cię kiedyś na Ł3 to się kilku nauczysz..
„Taijiquan jest wporzo” Deng Xiaoping.. KO widzę zgodnie z linią partii.. 😉
Króliczek iście zacny. Czy aby nie japoński? 😀
no może trochę…
To i ja się dorzucam do zyczeń świątecznych. Były już wymiany uscisków na blogu u jiuzhizi, to teraz czas na KO’s. To ja bez jaj, na poważnie: życzę pokoju, a od głodu i wojny zachowaj nas Panie!
PS. Na to jajko ze smokiem, to sw. Jerzy czeka z mieczem i idealna techniką „rąbnięcia” 😉
Rąbnięcie czyli „Pi” jest dobre. jak się jeszcze ma słusznych rozmiarów pięść to fajnie działa.
Dzięki i pozdrawiam
Czy św. Jerzy nie może z raz rozłupać czaszki jakiemuś prawdziwemu złu? Zabije smoka i będziem mieli suszę. Dżizas.. 🙂