Seminarium Qi Gong
Kula Tai Chi i Biały Żuraw


25.09.2022 Warszawa
ODBYŁO SIĘ.
PEŁEN SUKCES

Nowa grupa na trening Tai Chi
Warszawa Powiśle


Zapisy na październik

Wrześniowe spotkania z Qi Gongiem

Uwaga!!! komunikat pogodowy!!!

(14,21,28.09) środę 10:30-12:00

Wolne pchające dłonie

Tai-Chi-Ball Wolne pchające dłonie
Mistrz Lau Kung King, wygląda przyjaźnie i ćwiczy z kulą więc już go lubię

Nowy film znalazłem w sieci i chciałem się nim podzielić. Zatytułowany jest „Taiji mistrza Lau i trening pchających dłoni”. Seminarium na temat podstaw Tai Chi i pchających dłoni, z którego relacja znalazła się na filmie, miało miejsce we wrześniu 2011 w Wiedniu w ośrodku Shambhalla. Według notki biograficznej mistrz Lau Kung King uczył się w latach 1977-1992 u wielkiego mistrza Huang Xing Xian. Specjalnie nastawiał się na trening pchających dłoni i zastosowań bojowych. No proszę, 13 lat pod opieką kompetentnego nauczyciela i są efekty. My przez ten czas kręcimy się niczym szczur w przeręblu (tak, wiem, przysłowie brzmi nieco inaczej) i nie osiągamy nawet połowy tej wiedzy.

Nie grzebałem zbyt mocno w przekazie mistrza Lau, ale na pierwszy rzut oka wydaje mi się, że ma on coś wspólnego z przekazem od mistrza Cheng Man Ching, który w Malezji jest ponoć bardzo popularny.

Zapraszam na projekcję

0:10 – nie zapowiada się dobrze, ale spox, później będzie lepiej. Na razie mistrz bawi się z hożą adeptką w macanki ;). Od tego jest mistrzem. a Jej się to najwyraźniej podoba

0:45 – no nie jest to centrowanie, zauważcie że wszystkie akcje pochodzą z przyspieszenia, to nie jest łatwe – ale nie mieści się w idei centrowania. To oczywiście nie oznacza, że nie należy tego ćwiczyć

0:55 – filozofia Dao w treningu… dobra, dalej

1:33 – pięć ćwiczeń rozluźniających (tu o nich pisałem)

Wolne pchające dłonie

2:19 – cztery ćwiczenia do Qin Na – materiał ma mocno podzielony (mnie to akurat nie przeszkadza), ale samych ćwiczeń nie rozumiem. Pewnie kawałek za krótki, a nawet jakby był dłuższy to i tak bez osobistego „poczucia” niewiele by z tego wyszło

2:53 – osiem bram – nic innego tylko fragment z formy. My też zwracamy na niego baczną uwagę

3:20 – poruszanie się – jeśli chodzi o mnie, to naprawdę krzyżowanie nóg przestaje się mieścić w moim zakresie zainteresowań

3:42 – i nadal forma Taiji 13 postaw

4:00 – Rollback – w YMAA materiał na III pasek, ale tu jakby inaczej

5:00 – trening wykorzeniania

5:10 – zastosowanie Qin Na w pchających dłoniach. Pierwsza dźwignia – widać że ma inne podejście do dźwigni niż w YMAA, ale później stosowanie w Qin Na Kao (czyli wytrącenia) bardzo ciekawe. (To już chyba drugi dzień bo mistrz zmienił bluzę)

6:17 – bardzo ciekawe ćwiczenie i wyjaśnione jego zastosowanie (slapping force to siła uderzenia)

7:02 – skrzyżowane dłonie w pchających dłoniach – w YMAA zwraca się uwagę, żeby w centrowaniu ręce się nie krzyżowały. Może oni mają jakieś ćwiczenie, które uczy wychodzenia z takiej niekomfortowej sytuacji?

7:30 – wykorzystywanie Cai – ograniczając się do centrowania oduczamy się łapać. O łapaniu, chwytaniu już pisałem (i znów zmiana stroju)

7:57 – zaawansowane techniki łokcia – łokcie dobre w krótkim dystansie, ale spróbujcie w taki dystans wejść…

8:40 – łokcie ciąg dalszy – to już wygląda na jakiś drill

9:10 – zachowywanie centrum – bardzo podobne ćwiczenia do YMAAowskich

9:50 – luz i zakorzenienie – coraz lepsze… naprawdę brak mi w Taiji takich ćwiczeń

10:05 – to troszeczkę przypomina nasze centrowanie, tylko że jest nieco za szybkie i za dużo wycofują się do tyłu. Ale pewnie mistrz Lau wie co robi, więc nie traktujcie tego jako krytykę

10:15 cd. – ale widać, że to jest ułożone

10:45 – a tu pokazuje, że błędy partnera trzeba wykorzystywać

na koniec…

Może film mało dokładny, ale ma to potencjał. A najważniejsze jest to, że wiele elementów treningowych zaprezentowanych przez mistrza Lau, lub jego odpowiedników, mamy w repertuarze YMAA. Tylko… tylko trzeba je ćwiczyć, a nie zostawać na etapie zaliczania materiału…

Dobranoc się z Państwem…

ps. w czasie pisania tego postu w tle leciała muzyka Hun Hur tu – pooolecam

0 Komentarzy : “Wolne pchające dłonie” Ależ dyskusja!!!

    1. Qrna chciałbym kiedyś spróbować z takim masterem co to u niego wszyscy skaczą. Ciekawe czy ja bym też tak skakał. Bo na razie mam mieszane uczucia.

  1. a z tym skakaniem to niezly bajer. np.

    Sim Pooh Ho, nauczyciel z Singapuru, o powaznej linii, jesli chodzi o tjq, cyt.:
    – ” Sim Pooh Ho was accepted by Wu Tu Nan to be one of his inner-chamber disciples in 1978.”,
    – „Wu Tu Nan had only three complete lineage-holder disciples(*), and Sim Pooh Ho was one of them. „,
    – „Grandmaster Sim Pooh Ho is a dedicated practitioner and teacher of Taijigong. He is one of the
    few who has mastered the Lin Kong Jing”

    no i prosze cyrkowe efekty lin kong jing ponizej:

    tu to juz nie plaga, raczej armageddon…

    1. Qrde chciałbym kiedyś doświadczyć czegoś takiego by móc powiedzieć że jest to ściema lun potwierdzić że jednak prawda.

      Wydaje mi się że czasami uczeń tak mocno wierzy w umiejętności nauczyciela, że jest w stanie przewrócić się kiedy tamtem jeszcze go nie uderzy. Jeśli jeszcze jest to poparte pewnymi zdolnościami made in Kaszpirowski. To jak u miszcze Mariana… jak płacisz składki i masz legitkę to techniki będą działać 😉

      Ponoć Michaił Riabko ma taką charyzmę…

A co Ty myślisz na ten temat? Dodaj komentarz

%d bloggers like this: